24-06-2011, 14:34
Słuchałem sobie w łóżku muzyki i trochę przysnąłem. Mieszały mi się oba światy, chyba byłem bliski zaśnięciu. I wtem, błysk. Zrobiło się na chwilę całkiem biało, jakby ktoś rzucił flash'a. Potem przez parę chwil mogłem używać wyobraźni z doładowaniem nitro
Już wyjaśniam o co chodzi. Po tym błysku, obudziłem się nagle. I teraz najciekawsze, normalnie byłem już całkiem świadomy, z tą jedną różnicą, kiedy coś sobie wyobrażałem, np. dom, werandę, ogród, boisko, to wszystko stawało mi przed oczyma jak żywe. Tak jakby wyobraźnia ze snu jeszcze przez chwilę utrzymywała się na jawie. Całkiem ciekawe doświadczenie.
Już wyjaśniam o co chodzi. Po tym błysku, obudziłem się nagle. I teraz najciekawsze, normalnie byłem już całkiem świadomy, z tą jedną różnicą, kiedy coś sobie wyobrażałem, np. dom, werandę, ogród, boisko, to wszystko stawało mi przed oczyma jak żywe. Tak jakby wyobraźnia ze snu jeszcze przez chwilę utrzymywała się na jawie. Całkiem ciekawe doświadczenie.





