25-10-2026, 19:34
Śniło mi się... Dwóch żołnierzy przemierza teren, jest zima. Jeden nie ma butów i w końcu docierają do domu. Coś tam sobie odmroził. Budzę się we śnie, choć dalej śnię. Rozpamiętuję sen we śnie. Jestem pod wrażeniem jego realności. Postanawiam opowiedzieć o nim osobie znajdującej się ze mną w pomieszczeniu. Mówi coś w stylu: „Dobra, nie opowiadaj, to nie był sen”. Pokazuje mi włączony telewizor, gdzie leci film, który uważałem za sen. No i co powiecie na to? Gdyby osoba obok nie pokazała mi tego filmu, dalej wierzyłbym na jawie, że to mój umysł wytworzył ten sen. A prawda była taka, że mój umysł podczepił się pod czyjeś bloki pamięci i wziął je za swoje.
Drugi sen. Umysł myśli, że ogląda film. W pewnym momencie tak zestroił się z chłopakiem, że porzucił swoje aspekty. Utożsamił się z chłopakiem, który kocha dziewczynę, ale ona go nie za bardzo chce. Idą ulicą. Nagle dziewczyna zgadza się być jego dziewczyną. Mój umysł wyraził ogromne zdziwienie w stylu: „Cooo?!”. W tym momencie wyszedłem z niego i zająłem pozycję obserwatora. Zaczęły pojawiać się odpowiedzi na moje pytania, dlaczego ona zgodziła się z nim być. Dziewczyna wykształcona, bardzo bystra, a ten to trochę dupek.
Pojawiają się obrazy myślowe. Widzę, jak ojciec jest zadowolony z tego chłopaka – chłopak ma jego aprobatę. Ona bardzo liczyła się z decyzją ojca. Tutaj zadziałał pewien program mentalny. To można porównać do dziecka, które zaślepione swoimi instynktami totalnie podporządkuje się woli rodzica. Przychodzi do niego z testem ciążowym. Kładzie go na stół, są czerwone kreski. Obwieszcza chłopakowi, że jest w ciąży. Jest szczęśliwa. On, jak to zobaczył, w jego umyśle pojawiły się dwa myślokształty. Jeden wyrażał: „O cholera, w co ja się wrobiłem?”. Drugi myślokształt mówił: „Dam radę, wychowam dziecko”. Wybrał ten drugi myślokształt. Ojciec z matką, jak się dowiedzieli, że będzie dziecko, to byli niezadowoleni. Ojciec miał w głowie taki plan, aby miała tylko chłopaka, ale bez dziecka. Co za barany rodzice – myślą, że będą razem i nie będą się bzykać? Różne doświadczenia pojawiają się w moim umyśle, ale czy są to tylko moje doświadczenia?
Drugi sen. Umysł myśli, że ogląda film. W pewnym momencie tak zestroił się z chłopakiem, że porzucił swoje aspekty. Utożsamił się z chłopakiem, który kocha dziewczynę, ale ona go nie za bardzo chce. Idą ulicą. Nagle dziewczyna zgadza się być jego dziewczyną. Mój umysł wyraził ogromne zdziwienie w stylu: „Cooo?!”. W tym momencie wyszedłem z niego i zająłem pozycję obserwatora. Zaczęły pojawiać się odpowiedzi na moje pytania, dlaczego ona zgodziła się z nim być. Dziewczyna wykształcona, bardzo bystra, a ten to trochę dupek.
Pojawiają się obrazy myślowe. Widzę, jak ojciec jest zadowolony z tego chłopaka – chłopak ma jego aprobatę. Ona bardzo liczyła się z decyzją ojca. Tutaj zadziałał pewien program mentalny. To można porównać do dziecka, które zaślepione swoimi instynktami totalnie podporządkuje się woli rodzica. Przychodzi do niego z testem ciążowym. Kładzie go na stół, są czerwone kreski. Obwieszcza chłopakowi, że jest w ciąży. Jest szczęśliwa. On, jak to zobaczył, w jego umyśle pojawiły się dwa myślokształty. Jeden wyrażał: „O cholera, w co ja się wrobiłem?”. Drugi myślokształt mówił: „Dam radę, wychowam dziecko”. Wybrał ten drugi myślokształt. Ojciec z matką, jak się dowiedzieli, że będzie dziecko, to byli niezadowoleni. Ojciec miał w głowie taki plan, aby miała tylko chłopaka, ale bez dziecka. Co za barany rodzice – myślą, że będą razem i nie będą się bzykać? Różne doświadczenia pojawiają się w moim umyśle, ale czy są to tylko moje doświadczenia?





