19-07-2026, 14:45
Świadomość ego opuszcza powłokę fizyczną i zamienia ją na powłokę astralną, która pokazuje, jak funkcjonuje poczucie „ja” wybierające pakiety różnych zapisów, wzorców oraz uwarunkowań zgromadzonych w ciele przyczynowym.
Impuls zewnętrzny, rezonujący z danym zapisem, powoduje aktywację ciała mentalnego, emocjonalnego i eterycznego, co tworzy historie i podróże senne.
W niektórych z nich człowiek uczy się czegoś nowego, a inne odtwarza jak w pętli, nie widząc w tym nic dziwnego.
Przestrzeń astralna.
Na ekranie śnienia uformował się obraz z materii mentalnej, astralnej i eterycznej, tworząc realistyczną rzeczywistość, bardzo przypominającą miejsce ze świata fizycznego danego obiektu.
Z ciała przyczynowego zostały użyte struktury domu z czasów dzieciństwa, a nie ze struktur współczesnych.
Patrząc tak z dystansu, w ciele przyczynowym znajduje się zapis domu w remoncie oraz zapis domu przed remontem.
Snów z domem z dzieciństwa jest o wiele więcej niż z takiego stanu, w jakim znajduje się on obecnie.
Sen.
Jestem w małym pokoju, męczę się z napisaniem hasła lub odpowiedzi na kartce. Są tam kółka, jakby narysowane długopisem, w które trzeba wpisać odpowiedź. Pokój znajduje się z prawej strony ekranu śnienia. Po lewej stronie toczy się rozmowa. Moja uwaga skupia się na tej rozmowie. To najgorsza i zarazem najciekawsza pozycja śnienia. Ciężko stwierdzić, kto gdzie jest. Lewa strona w mroku, prawa w świetle, a śniący?
Rozmawiającym jest młody mężczyzna, który jest obeznany w podróżach LD i OBE. Zwraca się do mojej matki, która stoi trochę jak słup soli, jak atrapa astralna. Jego osobowość była bardzo lekka, sympatyczna i na luzie. Mówi do mojej matki: „Czy wiesz, co to są ogrody cynamonowe? To ja ci powiem”. Moja uwaga skupiona jest na podsłuchiwaniu tego, co mówią w kuchni przez otwarte drzwi łączące oba pomieszczenia.
Mówi, że ogrody cynamonowe są wtedy, kiedy obiekty poruszają się, a świadomość stoi w miejscu, oraz kiedy świadomość się porusza, a obiekty stoją w miejscu. Na chwilę wpadłem w zadumę, aby to mentalnie przetrawić i zrozumieć.
Potem ta osoba weszła do pokoju, a ja po krótkiej chwili wchodzę do dużego pokoju. Widzę, jak młodzież gra jakby w państwa-miasta. Ten koleś wziął kilka moich książek związanych w ogólnym znaczeniu z duchowością. Odłożył je sobie na podłogę. W myślach mówię sobie: „O nie, nie pożyczę. Jeśli chce, to może przeczytać na miejscu. Potem będę szukał tych książek.
Sen.
Pamiętam tylko scenę, ale za to jaką! Pamiętam, jak klęczę po mojej prawej stronie, obok klęczy matka i może ktoś jeszcze. W białych szatach, unoszący się w powietrzu, zbliża się do mnie jakby papież albo biskup. Podaje mi biały, okrągły opłatek do ust. Zanim mi go podał, połapałem się, że muszę powiedzieć jakąś formułkę, ale nie pamiętałem, co się mówi w takiej chwili. Głupio trochę mi było, że tego nie wiem.
Impuls zewnętrzny, rezonujący z danym zapisem, powoduje aktywację ciała mentalnego, emocjonalnego i eterycznego, co tworzy historie i podróże senne.
W niektórych z nich człowiek uczy się czegoś nowego, a inne odtwarza jak w pętli, nie widząc w tym nic dziwnego.
Przestrzeń astralna.
Na ekranie śnienia uformował się obraz z materii mentalnej, astralnej i eterycznej, tworząc realistyczną rzeczywistość, bardzo przypominającą miejsce ze świata fizycznego danego obiektu.
Z ciała przyczynowego zostały użyte struktury domu z czasów dzieciństwa, a nie ze struktur współczesnych.
Patrząc tak z dystansu, w ciele przyczynowym znajduje się zapis domu w remoncie oraz zapis domu przed remontem.
Snów z domem z dzieciństwa jest o wiele więcej niż z takiego stanu, w jakim znajduje się on obecnie.
Sen.
Jestem w małym pokoju, męczę się z napisaniem hasła lub odpowiedzi na kartce. Są tam kółka, jakby narysowane długopisem, w które trzeba wpisać odpowiedź. Pokój znajduje się z prawej strony ekranu śnienia. Po lewej stronie toczy się rozmowa. Moja uwaga skupia się na tej rozmowie. To najgorsza i zarazem najciekawsza pozycja śnienia. Ciężko stwierdzić, kto gdzie jest. Lewa strona w mroku, prawa w świetle, a śniący?
Rozmawiającym jest młody mężczyzna, który jest obeznany w podróżach LD i OBE. Zwraca się do mojej matki, która stoi trochę jak słup soli, jak atrapa astralna. Jego osobowość była bardzo lekka, sympatyczna i na luzie. Mówi do mojej matki: „Czy wiesz, co to są ogrody cynamonowe? To ja ci powiem”. Moja uwaga skupiona jest na podsłuchiwaniu tego, co mówią w kuchni przez otwarte drzwi łączące oba pomieszczenia.
Mówi, że ogrody cynamonowe są wtedy, kiedy obiekty poruszają się, a świadomość stoi w miejscu, oraz kiedy świadomość się porusza, a obiekty stoją w miejscu. Na chwilę wpadłem w zadumę, aby to mentalnie przetrawić i zrozumieć.
Potem ta osoba weszła do pokoju, a ja po krótkiej chwili wchodzę do dużego pokoju. Widzę, jak młodzież gra jakby w państwa-miasta. Ten koleś wziął kilka moich książek związanych w ogólnym znaczeniu z duchowością. Odłożył je sobie na podłogę. W myślach mówię sobie: „O nie, nie pożyczę. Jeśli chce, to może przeczytać na miejscu. Potem będę szukał tych książek.
Sen.
Pamiętam tylko scenę, ale za to jaką! Pamiętam, jak klęczę po mojej prawej stronie, obok klęczy matka i może ktoś jeszcze. W białych szatach, unoszący się w powietrzu, zbliża się do mnie jakby papież albo biskup. Podaje mi biały, okrągły opłatek do ust. Zanim mi go podał, połapałem się, że muszę powiedzieć jakąś formułkę, ale nie pamiętałem, co się mówi w takiej chwili. Głupio trochę mi było, że tego nie wiem.





