15-06-2026, 07:17
Nie twierdzę że wibracje i świst przy nich to coś nadnaturalnego. Twierdzę tylko, że to prawdziwy stan. Same wibracje, nie oobe. Też bym zakwalifikowała oobe do przeżyć sennych, przysennych ale tutaj nie czuje się wykwalifikowanym doradcą. Nawet jak kiedyś mnie jarały te doświadczenia to teraz podchodzę do nich na chlodno i wciąż są interesujace. Fazę zainteresowania ezoteryką już mam za sobą, aczkolwiek da się z niej coś wyciągnąć ale tylko w przypadku odniesienia do siebie samego, nie do świata. Interesujące sa w niej stany swiadomości które nauka wstydziła się badać przez dlugi czas, badała po koątach lub odrzuciła bonuznala za niemierzalne lub odstępstwo chorobowe. Cale narracyjne nadbudówki niestety trzeba wyrzucić do kosza. Mam na myśli wszystko to co ludzie wyciagnęli z przeżyć i próbowali na nich oprzeć wiedzę o rzeczywistości. Chyba że sa tym ziomkiem co wyśnił budowę benzenu np. Lol
W wibracjach oprócz tego że są bardzo realne doświadczeniowo to jeszcze jest to stan powtarzalny opisywany przez wielu ludzi niezależnie dokładnie w ten sam sposób. Nie da sie tego bardzo zbadać z zewnatrz tak jak w sumie każdych qualiów dlatego chętnie skonsumuje opisy.
W wibracjach oprócz tego że są bardzo realne doświadczeniowo to jeszcze jest to stan powtarzalny opisywany przez wielu ludzi niezależnie dokładnie w ten sam sposób. Nie da sie tego bardzo zbadać z zewnatrz tak jak w sumie każdych qualiów dlatego chętnie skonsumuje opisy.





