11-06-2026, 07:02
Jestem pod sklepem.
Percepcja astralna z domieszką eterycznej.
Rzeczywistośc bardzo rozległa wykraczająca poza kadr jaki zazwyczaj wystepuje w czasie snu.
Brak ciemnosci na perferiach snu.
Moją uwage przykuwaja ludzie ich zapach emocjonalny.
Przedemną kilka metrow dalej stoi auto.
Jest tam pijany mezczyzna.
Kobieta cos tam probuje z nim zrobić.
Dolacza jej syn?
Wkurwiony co nie miara.
Była scena szarpaniny kolo bagaznika z kobietą.
Były sceny rzygania oraz sikanie w jak to czasem pijaki mają.
Syn wkurwił się złapał za bety i wrzucił na dach.
Ale zsunał sie i glową poleciał na parking i to twarzą.
Ja ogolnie byłem za nimi emocjonalnie popierałem ich zachowanie.
Miałem taka pogardę wobec niego i usprawiedliwiałem to tym jak on się zachowuje i co robi.
Aż do momentu kiedy jego twarz lała się duzą iloscią krwi ale punktem kumulacyjnym bło kiedy zaczał rzygać jelitem.
Ogrom emocji spowodowało zawieszenie mini sekundowe i punkt swiadomosci wyszedł poza osobę sniącą.
Tak parząc na niego wlaczyła sie gleboka empatia.
Ni epatrzyłem przez filtry dolnych luster zwiazane z ego lecz patrzyłem przez bardziej suptelniejsze jego warstwy.
Moje ciało astralne wypełniło sie wspolczuciem oraz ogromnym smutkiem.
Bedąc w stanie wyzszym zobaczyłem, że czlowiek ten nie jest taki jak myslimy.
To tylko jakis jego aspekt. W innych poziomach jest całekiem inny dobry i kochający.
To jaki jest wynika z peknieć luster ktore narzucają pewne ograniczenia w postrzeganiu swiata i siebie.
Co jest interesujące jak moje cialo emocjonalne potrafiło się zmienić pod wpływem wejscia wyzeszej swiadomosci.
Pomysleć jakby ludzie tak mogli osiągać takie stany na jawie ile można bałoby rozwiązać nie porozumień.
Nie wiem, al emam takie wrazenia i to wynikaja z powtarzających sie doswiadczen.
Że jest coś takiego, że przychodzi wielka swiadomośc do mnie i powoduje to wszystko aby podszkoliśc nieswiadome ego, albo poprostu z bardzo interesującej interakcji spowodowało, że przyszła tutaj i oświetliła swoim swiałem gdyz było to dla niej warte uwagi.
Jedno wiem, że była tutaj czyjaś obecność.
Percepcja astralna z domieszką eterycznej.
Rzeczywistośc bardzo rozległa wykraczająca poza kadr jaki zazwyczaj wystepuje w czasie snu.
Brak ciemnosci na perferiach snu.
Moją uwage przykuwaja ludzie ich zapach emocjonalny.
Przedemną kilka metrow dalej stoi auto.
Jest tam pijany mezczyzna.
Kobieta cos tam probuje z nim zrobić.
Dolacza jej syn?
Wkurwiony co nie miara.
Była scena szarpaniny kolo bagaznika z kobietą.
Były sceny rzygania oraz sikanie w jak to czasem pijaki mają.
Syn wkurwił się złapał za bety i wrzucił na dach.
Ale zsunał sie i glową poleciał na parking i to twarzą.
Ja ogolnie byłem za nimi emocjonalnie popierałem ich zachowanie.
Miałem taka pogardę wobec niego i usprawiedliwiałem to tym jak on się zachowuje i co robi.
Aż do momentu kiedy jego twarz lała się duzą iloscią krwi ale punktem kumulacyjnym bło kiedy zaczał rzygać jelitem.
Ogrom emocji spowodowało zawieszenie mini sekundowe i punkt swiadomosci wyszedł poza osobę sniącą.
Tak parząc na niego wlaczyła sie gleboka empatia.
Ni epatrzyłem przez filtry dolnych luster zwiazane z ego lecz patrzyłem przez bardziej suptelniejsze jego warstwy.
Moje ciało astralne wypełniło sie wspolczuciem oraz ogromnym smutkiem.
Bedąc w stanie wyzszym zobaczyłem, że czlowiek ten nie jest taki jak myslimy.
To tylko jakis jego aspekt. W innych poziomach jest całekiem inny dobry i kochający.
To jaki jest wynika z peknieć luster ktore narzucają pewne ograniczenia w postrzeganiu swiata i siebie.
Co jest interesujące jak moje cialo emocjonalne potrafiło się zmienić pod wpływem wejscia wyzeszej swiadomosci.
Pomysleć jakby ludzie tak mogli osiągać takie stany na jawie ile można bałoby rozwiązać nie porozumień.
Nie wiem, al emam takie wrazenia i to wynikaja z powtarzających sie doswiadczen.
Że jest coś takiego, że przychodzi wielka swiadomośc do mnie i powoduje to wszystko aby podszkoliśc nieswiadome ego, albo poprostu z bardzo interesującej interakcji spowodowało, że przyszła tutaj i oświetliła swoim swiałem gdyz było to dla niej warte uwagi.
Jedno wiem, że była tutaj czyjaś obecność.





