18-05-2026, 07:44
Cialo przyczynowe czyli rdzen osobowosi poczucia ja laczy się się z cialami niefizycznym oraz jego aspektami zmusza cialo fizyczne do powrotu.
Mam swiadomośc dzienną ktorą jest stabilna i powtarzająca względnie w większościach czynnościach.
Powtarza te same mysli, wykonuje te same czynnosci i zobowiązania wzgledem innych ludzi i swoich upodobań, przyzwyczajeń.
Ciala niefizyczne analizuja obserwuja zarowno ekran drugi i jak pierwszy. Cialo przyczynowe mysli, że to ono jest sprawcą tego postrzegania i analizowania i jest ponad tym w jakimś sensie.
Ale kiedy zadam pytanie kto jest swiadomy swiadmy swiadmosci dziennej to wszystko milknie wewnątrz mnie. Ciala niefizyczne wraz z przyczynowym tracą witalnośc funkcjonowania.
Zamierają na chwile. Gdyż uwaga odwraca się od nich w stronę czegoś co jest świadome caly czas w nas i to jest jedyne prawdziwe i żywe swej istocie. Stale i nie zmienne pomimo zmiennych stanow umyslowych ktore nazywamy potocznie świadomością.
Ale to naprawdę nie ma nic wspolnego z prawdziwą świadomością która jest czysta i nie ma cech ani atrybutów. Mozemy osiągać rozne stany swiadomosci po zniosle aż po bardzo brutalne ktore są realizowane w roznych rzeczywistosciach.
Ale to nie jest wina swiadomosci lecz cial ktore myslą, że są zrodlem swiadomosci a tak naprawdę są tylko zbiorem pewnych energii ktore mają speceficzne wlasciowosci ktore lacząć się tworzą rozne formy i obiekty i świadomości.
Na ekranie 1 pojawia się film.
Rodzi się czlowiek ale zanim się urodził istniał juz swiat i przykladowo auto obraz ktory ma juz 50 lat.
Istota ludzka rosnie i staje sie wiadoma.
Staje się posiadaczem tego obiekltu i przywiązuje się do niego bo jest wyjątkowy i podoba się mu.
W glowie ma przekonanie że to jest jego i nikt nie ma prawa do tego.
Ale jakim prawem tak mozemy mowić i mysleć to glupota.
Nie stworzyliśmy tego, przywłaszczamy coś co należało do tego swiata od zawsze.
Gdyby nie pierwiastki chemiczne to by tego auta lub orazu nie było.
Ale pierwiastki istnieją i mogą się łączyć dzięki pustej przestrzeni.
Bez niej nawet jakby istnialy to nie mogłyby wejść w interakcje.
To jak spróbować ogladać film bez ekranu.
Albo swiat fizyczny lub astralny mogł istnieć bez przestrzeni znajdującej sie miedzy obiektami nie da się.
Cialo fizyczne śpi.
Umysł jaki znam w swiecie fizycznym nie funkcjonuje.
Ale za to poczuje ja jakie mam w swiecie fizycznym jest takie same.
Jestem na podworku z lat 90.
Ale tylko smakiem przypomina ten klimat ale obiekty ktore go wypelniaja sa z lat dzisiejszych.
Ciekawe połączenia.
Jak to powstaje?
Prawdopodobnie tak.
Mając jakies za dziecka lub starszego wieku jakies doswiadczenie ktore ma dla nas wyjatkowe znaczenie, emocjonalne, przyjemnosciowe wyplywające z poczucia ja.
Czlowiek jadąc naprzyklad obok szkoły nagle wlacza sie wspomnienie przyjemne albo nie przyjemne ale czy to jest swiadoma decyzja że podjął rozmyslanie albo zwrocił uwagę na tą szkolę?
NIe, to się dzieje poza kontrolą osoby świadomej. POprostu są aspekty ktore pamietają jak tam funkcjonowy i znowu ozywiają się przez kontakt wzrokowy.
Tak samo, było tutaj. Jakiś bodziec spowodował, że zanurzyłem się przez sekundy w dawnych czasach i po chwili zapomniałem o tym. W tym stanie to lapię jakby zawieche takie odplyniecie zanurzenie w tych wspomnieniach ale po chwili wracam i rzucam jakis komentarz to było i minęło. Albo mowię, o jakiś aspekt dawny odpalił mi się przywołując wspomnienie i określone emocje.
Mimo, że trwały sekundy a potem zapomniałem o tym calkowiecie pochłonięty innymi myślami to odbił się w snach.
NIe samowiete jest to, że tylko patrze na ten sen to wiem dlaczego taki jest. Nie jest tak ze wszystkimi.
Każdy ma inne znaczenie.
Tej nocy mialem też emocjonalne sny ale wybrałem stateczny sen gdzie realnosc doznań była bardzo podobna do swiata fizycznego.
Pomyśleć, że sny emocjonalne niżej postawiłem, dotykanie mokrej szarej koszulki, parowanie syczenie z rozgrzanym żelazkiem ma większe znaczenie dla jakieś części mnie dzis niz wkręty emocjonalne wynikające z dawnych przeżyć połączone ze współczesnymi.
Cialo przyczynowe nie mialo cial afizycznego a odczuwało wilgotność koszuli
Cialo przyczynowe nie miło oczu fizycznych a widziało tak samo
Cialo przyczynowe trzymalo zelazko oraz koszulke a mimo ze nie mialo reki fizycznej.
Cialo przycznowe mimo widzenia, że rzeczywistośc jest inna nie zareagowało, że coś tu nie gra.
Cialo przycznowe mysli, że jest świadome zarówno w świecie astralnym i jak fizycznym.
Ale kto jest swiadomy swiadomosci przyczynowej w obu stanach?
Kto jest swiadomy pisania tego wpisu.
Swiadomośc umyslowa czy to co jest przed nią?
Zanim zadalem to pytanie czy byłem świadomy?
Kto konczy pisać ten wpis?
Świadomość umysłowa czy świadomość przestrzeni?
Mam swiadomośc dzienną ktorą jest stabilna i powtarzająca względnie w większościach czynnościach.
Powtarza te same mysli, wykonuje te same czynnosci i zobowiązania wzgledem innych ludzi i swoich upodobań, przyzwyczajeń.
Ciala niefizyczne analizuja obserwuja zarowno ekran drugi i jak pierwszy. Cialo przyczynowe mysli, że to ono jest sprawcą tego postrzegania i analizowania i jest ponad tym w jakimś sensie.
Ale kiedy zadam pytanie kto jest swiadomy swiadmy swiadmosci dziennej to wszystko milknie wewnątrz mnie. Ciala niefizyczne wraz z przyczynowym tracą witalnośc funkcjonowania.
Zamierają na chwile. Gdyż uwaga odwraca się od nich w stronę czegoś co jest świadome caly czas w nas i to jest jedyne prawdziwe i żywe swej istocie. Stale i nie zmienne pomimo zmiennych stanow umyslowych ktore nazywamy potocznie świadomością.
Ale to naprawdę nie ma nic wspolnego z prawdziwą świadomością która jest czysta i nie ma cech ani atrybutów. Mozemy osiągać rozne stany swiadomosci po zniosle aż po bardzo brutalne ktore są realizowane w roznych rzeczywistosciach.
Ale to nie jest wina swiadomosci lecz cial ktore myslą, że są zrodlem swiadomosci a tak naprawdę są tylko zbiorem pewnych energii ktore mają speceficzne wlasciowosci ktore lacząć się tworzą rozne formy i obiekty i świadomości.
Na ekranie 1 pojawia się film.
Rodzi się czlowiek ale zanim się urodził istniał juz swiat i przykladowo auto obraz ktory ma juz 50 lat.
Istota ludzka rosnie i staje sie wiadoma.
Staje się posiadaczem tego obiekltu i przywiązuje się do niego bo jest wyjątkowy i podoba się mu.
W glowie ma przekonanie że to jest jego i nikt nie ma prawa do tego.
Ale jakim prawem tak mozemy mowić i mysleć to glupota.
Nie stworzyliśmy tego, przywłaszczamy coś co należało do tego swiata od zawsze.
Gdyby nie pierwiastki chemiczne to by tego auta lub orazu nie było.
Ale pierwiastki istnieją i mogą się łączyć dzięki pustej przestrzeni.
Bez niej nawet jakby istnialy to nie mogłyby wejść w interakcje.
To jak spróbować ogladać film bez ekranu.
Albo swiat fizyczny lub astralny mogł istnieć bez przestrzeni znajdującej sie miedzy obiektami nie da się.
Cialo fizyczne śpi.
Umysł jaki znam w swiecie fizycznym nie funkcjonuje.
Ale za to poczuje ja jakie mam w swiecie fizycznym jest takie same.
Jestem na podworku z lat 90.
Ale tylko smakiem przypomina ten klimat ale obiekty ktore go wypelniaja sa z lat dzisiejszych.
Ciekawe połączenia.
Jak to powstaje?
Prawdopodobnie tak.
Mając jakies za dziecka lub starszego wieku jakies doswiadczenie ktore ma dla nas wyjatkowe znaczenie, emocjonalne, przyjemnosciowe wyplywające z poczucia ja.
Czlowiek jadąc naprzyklad obok szkoły nagle wlacza sie wspomnienie przyjemne albo nie przyjemne ale czy to jest swiadoma decyzja że podjął rozmyslanie albo zwrocił uwagę na tą szkolę?
NIe, to się dzieje poza kontrolą osoby świadomej. POprostu są aspekty ktore pamietają jak tam funkcjonowy i znowu ozywiają się przez kontakt wzrokowy.
Tak samo, było tutaj. Jakiś bodziec spowodował, że zanurzyłem się przez sekundy w dawnych czasach i po chwili zapomniałem o tym. W tym stanie to lapię jakby zawieche takie odplyniecie zanurzenie w tych wspomnieniach ale po chwili wracam i rzucam jakis komentarz to było i minęło. Albo mowię, o jakiś aspekt dawny odpalił mi się przywołując wspomnienie i określone emocje.
Mimo, że trwały sekundy a potem zapomniałem o tym calkowiecie pochłonięty innymi myślami to odbił się w snach.
NIe samowiete jest to, że tylko patrze na ten sen to wiem dlaczego taki jest. Nie jest tak ze wszystkimi.
Każdy ma inne znaczenie.
Tej nocy mialem też emocjonalne sny ale wybrałem stateczny sen gdzie realnosc doznań była bardzo podobna do swiata fizycznego.
Pomyśleć, że sny emocjonalne niżej postawiłem, dotykanie mokrej szarej koszulki, parowanie syczenie z rozgrzanym żelazkiem ma większe znaczenie dla jakieś części mnie dzis niz wkręty emocjonalne wynikające z dawnych przeżyć połączone ze współczesnymi.
Cialo przyczynowe nie mialo cial afizycznego a odczuwało wilgotność koszuli
Cialo przyczynowe nie miło oczu fizycznych a widziało tak samo
Cialo przyczynowe trzymalo zelazko oraz koszulke a mimo ze nie mialo reki fizycznej.
Cialo przycznowe mimo widzenia, że rzeczywistośc jest inna nie zareagowało, że coś tu nie gra.
Cialo przycznowe mysli, że jest świadome zarówno w świecie astralnym i jak fizycznym.
Ale kto jest swiadomy swiadomosci przyczynowej w obu stanach?
Kto jest swiadomy pisania tego wpisu.
Swiadomośc umyslowa czy to co jest przed nią?
Zanim zadalem to pytanie czy byłem świadomy?
Kto konczy pisać ten wpis?
Świadomość umysłowa czy świadomość przestrzeni?





