27-02-2026, 09:30
Koniec z opisywaniem snów.
Ponieważ odwracają moją uwagę od tego kto jest świadomy.
Zamiast interesować kto jest obecny w obu stanów to zaczynam przejmować narracja snów.
Dzieje się to bardzo sprytnie.
Tak jak człowiek łapie nawyki od innych nawet nie wie kiedy.
Sam po sobie nie widzi zmian. Ale ten co nie widział go dłuższy czas powie- zmieniłeś się.
Tu moje emocje związane z minionym doświadczeniem.
Tam innej osoby spowodowane jakimiś nagromadzonymi wspomnieniami i identyfikacją cialami niefizycznymi.
Jaki sens pchać w taki tok myślenia jak to nic nie daję aby stać się świadomym?
Wzmacniam tylko struktury myslokształtów a stan świadka schodzi na drugi plan.
Nawet jak zapisze to wszystko to nawet nie pamietam co pisałem.
Jedynie-sny co pamietam to stan świadka-rozczepienie umysłu ktory powoduje, że przypominam sobie sen.
Ale sny ktore nie mają duzego zwiazku z tym stanem tylko odwołują do umysłu ktory myśli i przezywa dane doświadczenie to wylatuje z pamięci.
Nawet jak czytam wpisy to nie pamiętam abym to śnił. Muszę bardzo głęboko wejść w pamieć.
Nawet jak wejdę w pamieć i odzyskam dane czesciowe nie mają dla mnie żadnego znaczenia.
Te emocje doznania gdzieś wyparowały. Nawet nie czuje, że to moje sny. Są bez sensu.
To jak jeść makowca kiedy straciło węch i smak.
W realnym, życiu zrobiłem kilka razy tak, ż ekupiłem makowca kierowany impulsem nawyku. Ale kiedy zacząłem jesć poczułem, że nic nie czuję. BYłem chory.
Przypomniałem sobie wtedy jak mogłem zapomnieć o tym, jaki sens b←ło kupywac skoro i tak nic nie czuje . Gdzie tu logika??
Ale takie zachowania też dają do myslenia ile tak naprawdę nasze decyzje sa swiadome a ile tak naprawdę sterują nami programy podświadomości.
Nam się wydaje, że podejmujemy decyzje swiadomie ale nie jest to prawda do końca.
Takie smrodziki chodza po tym swiecie.
Nasiąknięte roznymi chemikaliami generują rozne zachowania i czyny.
Laczą sie przyciągane innym smrodem a potem porzucają.
Smród zaczał jemu śmierdzieć, przestał pachnąc.
Rodzą się istoty i po krótkim czasie zaczynają śmierdzieć jak oni.
Te smrody opuszczają ciało i idą smrodzić w astralu.
Sieją debilizm, patologie i bog wiec co jeszcze.
Sam też jestem takim smrodem ale zaczynam sobie zdawać sprawę, że to nie jest moj prawdziwy zapach z którego powstałem.
Te nasze smrody powstają z kontaktu świadomości z ciałami niefizycznymi.
Smrody zapomniały, że bez przestrzeni nie mogły istnieć ani rozmnażać.
Smród im powywracał poziomy świadomości.
Jest kibel miejski, otwieramy drzwi czujemy- śmierdzi
Czy przestrzeń kibla śmierdzi?
Jak moze przestrzeń kibla sierdzić?
Przestrzeń sama w sobie nie ma właściwości ani cech jak wszystko inne.
Nieprzyjemny zapach wypełniający przestrzeń należy tylko do obiektu ktory go wytworzył.
MOze wypełnic pustą przestrzeń, ale tą ktora jest produktem przedmiotów w ktorych jest ograniczona.
Ale ta przestrzeń ktora była przed kiblem oraz po kiblu dalej bedzie ta sama.
Mamy miejsce napromieniowane albo szambo przy domu.
I co powiemy, że przestrzeń jest napromieniowana?
Ta widziana i doświadczana umysłem to tak.
Ale czy przestrzeń znajdująca się w przed umysłem i przed przestrzenią fizyczną jest tknięta?
Zwierzęta mają swiadomosć ktora jest podstawą aby mogły egzystować i istnieć wo gole tak jak ludzie.
I to co wyprawiają ludzie i zwierzęta nie ma nic wspólnego ze świadomością ktora jest w nas.
To jakby mówić, że pusta przestrzeń, zmusza nas do zabijania, umartwiania, cieszenia, lub kochania.
Przecież ekran filmu lub eran astralny nie zmuszą aktorów albo śniącego do rożnych działań.
Oni sami napędzają się swoją nieświadomością choć myślą, że są świadomi.
Ekran 1 znika bo cialo fizyczne zasypia.
Ale czy swiadomosc ktora towarzyszyła cialu i aktywnosci umysłowej znika?
Przenosi się do swiata astralnego?
Nie.
Swiadomośc bycia dalej jest obecna w przy śpiącym cile jak i przy aspektach śniących ktore zawierają energię pobudzona przez kontakt z materią fizyczna oraz z poczuciem utożsamiania się z osobowością.
Dzieki czemu mogą dalej żyć i tworzyć swoje fikcyjne życie.
Świadomość byća tylko patrzy jak umysł próbuje na wszystkie sposoby uchwycić stan świadka i znaleśc tego kto sni sny i kto jest swiadmy tego wszystkiego.
Sœiadomośc bycia w astralu patrzy na umysł juz inaczej. Widzi jak zajmuje się trescią snu emocjami i myslami ktor enie mają nic wspolnego z byciem świadomym
Ekran 2 jest w pełni aktywny to oznacza, że swiadomośc bycia pusta przestrzeń w ktorej doświadczałem zycia fizycznego przeniosła się do astrala?
Nie.
Poprostu cialo fizyczne oraz jego aspekty związane silnie z ta rzeczywistością zostają wyłączone przez cialo fizyczne.
POprostu receptory 5 zmysłow ktore pobudzały cila niefizyczne nie są juz podrażniane wieć ustępują innym bardziej subtelnym.
Mam cialo fizyczne ale nie jestem ciałem fizycznym.
Mam cialo astralne al eni ejestem ciałem astralnym
Jesli nie jestem ani tym ani tamtym to kto jest swiadmy obu stanów?
Niedawno byłem w swiecie astralnym a teraz jestem w swiecie fizycznym.
Kto mnie przeniósł ?
Nikt CIę nie przeniósł.
Cial niefizyczne zmieniły swoją konsystencję i dlatego znalazłeś się w tej rzeczywistosci.
Tak samo jak osiągasz obe to nie rdzen swiadomosci opuszcza ciało ale swiadomosć zbudowana z ciał nie fizycznych. Nie widzisz, że im mniej ciał niefizycznych tym bardziej masz mniej osobowosc i jej swiadomosci?
Ale kto jest teraz swiadomy tego pisania?
Umysł myslacy analizujący ?
Czy ten co widzi to wszystko?
Ponieważ odwracają moją uwagę od tego kto jest świadomy.
Zamiast interesować kto jest obecny w obu stanów to zaczynam przejmować narracja snów.
Dzieje się to bardzo sprytnie.
Tak jak człowiek łapie nawyki od innych nawet nie wie kiedy.
Sam po sobie nie widzi zmian. Ale ten co nie widział go dłuższy czas powie- zmieniłeś się.
Tu moje emocje związane z minionym doświadczeniem.
Tam innej osoby spowodowane jakimiś nagromadzonymi wspomnieniami i identyfikacją cialami niefizycznymi.
Jaki sens pchać w taki tok myślenia jak to nic nie daję aby stać się świadomym?
Wzmacniam tylko struktury myslokształtów a stan świadka schodzi na drugi plan.
Nawet jak zapisze to wszystko to nawet nie pamietam co pisałem.
Jedynie-sny co pamietam to stan świadka-rozczepienie umysłu ktory powoduje, że przypominam sobie sen.
Ale sny ktore nie mają duzego zwiazku z tym stanem tylko odwołują do umysłu ktory myśli i przezywa dane doświadczenie to wylatuje z pamięci.
Nawet jak czytam wpisy to nie pamiętam abym to śnił. Muszę bardzo głęboko wejść w pamieć.
Nawet jak wejdę w pamieć i odzyskam dane czesciowe nie mają dla mnie żadnego znaczenia.
Te emocje doznania gdzieś wyparowały. Nawet nie czuje, że to moje sny. Są bez sensu.
To jak jeść makowca kiedy straciło węch i smak.
W realnym, życiu zrobiłem kilka razy tak, ż ekupiłem makowca kierowany impulsem nawyku. Ale kiedy zacząłem jesć poczułem, że nic nie czuję. BYłem chory.
Przypomniałem sobie wtedy jak mogłem zapomnieć o tym, jaki sens b←ło kupywac skoro i tak nic nie czuje . Gdzie tu logika??
Ale takie zachowania też dają do myslenia ile tak naprawdę nasze decyzje sa swiadome a ile tak naprawdę sterują nami programy podświadomości.
Nam się wydaje, że podejmujemy decyzje swiadomie ale nie jest to prawda do końca.
Takie smrodziki chodza po tym swiecie.
Nasiąknięte roznymi chemikaliami generują rozne zachowania i czyny.
Laczą sie przyciągane innym smrodem a potem porzucają.
Smród zaczał jemu śmierdzieć, przestał pachnąc.
Rodzą się istoty i po krótkim czasie zaczynają śmierdzieć jak oni.
Te smrody opuszczają ciało i idą smrodzić w astralu.
Sieją debilizm, patologie i bog wiec co jeszcze.
Sam też jestem takim smrodem ale zaczynam sobie zdawać sprawę, że to nie jest moj prawdziwy zapach z którego powstałem.
Te nasze smrody powstają z kontaktu świadomości z ciałami niefizycznymi.
Smrody zapomniały, że bez przestrzeni nie mogły istnieć ani rozmnażać.
Smród im powywracał poziomy świadomości.
Jest kibel miejski, otwieramy drzwi czujemy- śmierdzi
Czy przestrzeń kibla śmierdzi?
Jak moze przestrzeń kibla sierdzić?
Przestrzeń sama w sobie nie ma właściwości ani cech jak wszystko inne.
Nieprzyjemny zapach wypełniający przestrzeń należy tylko do obiektu ktory go wytworzył.
MOze wypełnic pustą przestrzeń, ale tą ktora jest produktem przedmiotów w ktorych jest ograniczona.
Ale ta przestrzeń ktora była przed kiblem oraz po kiblu dalej bedzie ta sama.
Mamy miejsce napromieniowane albo szambo przy domu.
I co powiemy, że przestrzeń jest napromieniowana?
Ta widziana i doświadczana umysłem to tak.
Ale czy przestrzeń znajdująca się w przed umysłem i przed przestrzenią fizyczną jest tknięta?
Zwierzęta mają swiadomosć ktora jest podstawą aby mogły egzystować i istnieć wo gole tak jak ludzie.
I to co wyprawiają ludzie i zwierzęta nie ma nic wspólnego ze świadomością ktora jest w nas.
To jakby mówić, że pusta przestrzeń, zmusza nas do zabijania, umartwiania, cieszenia, lub kochania.
Przecież ekran filmu lub eran astralny nie zmuszą aktorów albo śniącego do rożnych działań.
Oni sami napędzają się swoją nieświadomością choć myślą, że są świadomi.
Ekran 1 znika bo cialo fizyczne zasypia.
Ale czy swiadomosc ktora towarzyszyła cialu i aktywnosci umysłowej znika?
Przenosi się do swiata astralnego?
Nie.
Swiadomośc bycia dalej jest obecna w przy śpiącym cile jak i przy aspektach śniących ktore zawierają energię pobudzona przez kontakt z materią fizyczna oraz z poczuciem utożsamiania się z osobowością.
Dzieki czemu mogą dalej żyć i tworzyć swoje fikcyjne życie.
Świadomość byća tylko patrzy jak umysł próbuje na wszystkie sposoby uchwycić stan świadka i znaleśc tego kto sni sny i kto jest swiadmy tego wszystkiego.
Sœiadomośc bycia w astralu patrzy na umysł juz inaczej. Widzi jak zajmuje się trescią snu emocjami i myslami ktor enie mają nic wspolnego z byciem świadomym
Ekran 2 jest w pełni aktywny to oznacza, że swiadomośc bycia pusta przestrzeń w ktorej doświadczałem zycia fizycznego przeniosła się do astrala?
Nie.
Poprostu cialo fizyczne oraz jego aspekty związane silnie z ta rzeczywistością zostają wyłączone przez cialo fizyczne.
POprostu receptory 5 zmysłow ktore pobudzały cila niefizyczne nie są juz podrażniane wieć ustępują innym bardziej subtelnym.
Mam cialo fizyczne ale nie jestem ciałem fizycznym.
Mam cialo astralne al eni ejestem ciałem astralnym
Jesli nie jestem ani tym ani tamtym to kto jest swiadmy obu stanów?
Niedawno byłem w swiecie astralnym a teraz jestem w swiecie fizycznym.
Kto mnie przeniósł ?
Nikt CIę nie przeniósł.
Cial niefizyczne zmieniły swoją konsystencję i dlatego znalazłeś się w tej rzeczywistosci.
Tak samo jak osiągasz obe to nie rdzen swiadomosci opuszcza ciało ale swiadomosć zbudowana z ciał nie fizycznych. Nie widzisz, że im mniej ciał niefizycznych tym bardziej masz mniej osobowosc i jej swiadomosci?
Ale kto jest teraz swiadomy tego pisania?
Umysł myslacy analizujący ?
Czy ten co widzi to wszystko?





