18-02-2026, 15:10
Siedzieliśmy w klasie przy złączonych ławkach. Była właśnie matematyka. Obok mnie, po prawej stronie, siedziała nauczycielka od matematyki, a po lewej stronie jakaś dziewczyna. Mieliśmy rozwiązywać zadania matematyczne. Coś tam napisałem, ale pani od matematyki wzięła ode mnie zeszyt i sama rozwiązywała. Miałem jakieś nożyczki, ale okazały się nie moje. Sprawdziłem w plecaku. Tam też były jakieś kolorowe nożyczki, które były kogoś innego. Za chwilę miałem więcej nie moich nożyczek. Zamieniły się w dziwne długopisy. Położyłem je na ławce, aby ktoś je wziął. Przede mną leżał stosik kartek A4 z różnymi zadaniami i rysunkami. Wziąłem część dla siebie. Pani od matematyki oddała mi mój zeszyt, bo już kończyła się lekcja. Siedząc jeszcze obejmowałem tą dziewczynę, która była po lewej stronie. Zapytałem się jej jak ma na imię. Wstała i coś powiedziała. Chodziło jej o to, abym sam domyślił się jak ma na imię. Potem lub w innym śnie było coś o zeszycie do języka polskiego z datami przy tematach na rok 2029.





