18-02-2026, 08:49
Ostatnio zacząłem stosować budzik środku nocy o godz. 03.
Powodem jest aby przerwać cykl snienia.
Bo sen za snem często zabija sny a wiem , że sny były.
Ile mam snów? Średnio ponad 10
Mowi się, że mamy średnio 5 snow.
Kiedyś taką wiarę miałem, ale teraz to nie wierze w to. To mi się w glowie nie mieści.
Przecież jesteśmy istotami duchowymi skala-dającymi z ciał.
A nie wytworem mozgu.
Co niby dusza pojawia się w fazach rem i wtedy mamy sny?
Nie ma snów to nas nie ma?
A to że fazy snu są to nie ma wpływu na sny.
One powoduja tylko zgranie ciał wszystkich w pewien klucz ktory umożliwia przypomnienie i zapamiętać sny w cile fizycznym.
To mozna porównać do synchronizacji soczewek wyniku czego możemy zobaczy ostry obraz.
Tak samo mamy z fazami rem.
Ale duze znaczenie ma na nas system postrzegania rzeczywistości oraz jak poostrzegamy siebie jako istotę.
Niestety umysł jeszcze nie dostosował sie do zmiany.
Budze sie gwałtownie i otwieram oczy aby wylaczyc budzik.
A to jest duzy bład, gdyz otwieranie oczu powoduje szybkie rozbudzenie umysłu związanego z ciałem.
A umysł związany z astralnym życiem ulega brutalnemu odcięciu.
Przejdę do konkretu
Bo mam mało czasu.
Mam niedługo wyjazd.
W barze poznałem dziewczynę z tego powstał jakiś związek- wspomnienie z przeszłości ktore zainicjowała dziewczyna pytaniem ktore przywołało tamto wspomnieni , zycie.
Tego snu moj umysł nie akceptuje ale umysł ze świata astralnego pamiętał- po przebudzeniu umysł fizyczny- części aspektów które zarządzają dzienna świadomością zaprzeczają temu- muszą zaprzeczać gdyż nalezą do cila i umysłu funkcjonującego w rzeczywistosci fizycznej.
Jestem na lotnisku w poczekalni barowej?
Siedze przy stoliku juz nie pamiętam czy sam czy nie.
Wszedła drzwami ktore były na przeciw mnie.
nie zwrociłem na nią uwagi.
Minęła mnie lewa stroną
Podeszła za moimi plecami do łazienki ale osoba stojąca obok powiedziała, że płatne wejście.
Ich rozmowa zwróciła moją uwagę.
Dziewczyna była oburzona, że trzeba płacić.
Poszła w lewo za moimi plecami.
Byłem tym zirytowany, że takie maja zasady.
Ale to spowodowało, że zainteresowałem się tą dziewczyna.
Zagadałem do niej.
Urwanie filmu a raczej pomieszanie świadomości.
Bo zaczęliśmy rozmawiać tak jakbyśmy znali.
A po chwili tak jakbyśmy byli razem od jakiegoś czasu.
Przypomina mi jak było na pierwszym spotkaniu.
Jak mi zostawiła numer telefonu i imię moje.
Przypominam sobie to wspomnienie.
Miałem chyba oddzwonić ale nie zrobiłem tego.
Powiedziałem, w żarcie do niej to nie było do mnie.
To do kogoś innego.
Imię nie jest moje nawet.
Taak?
Przyjrzyj się uważnie.
Udaję, że jest nie wyraźne i małymi literami nie poznaje, aby to było moje.
Mam minę żartownisia.
Ona doskonale odczytuje moje zamiary i gramy w taką polemikę.
Potem juz nie pamiętam co bo... były nastepne sny a potem budzik nagla pobudka.
Co ciekawe narzekałem na sny bo nie było duzo.
I nawet nie pamiętałem tego snu.
Zsnałem znowu następny budzik na 06
Zasnałem, mam sny
Budze się znowu.
Narzekam na slabą ilosc snow.
Ni daruje sobie takiej pamieci.
Zaczynam drążyć pamieć.
To powoduje, że wadem sny ale jednocześnie odzyskuje pamieć snów co niektórych.
Dziwne to. Umysł logiczny nie rozumie tego.
To jakbym jedna czesć mnie weszła w sny i śniła a druga mentalna rozpamiętywała sny jakie były w nocy.
Wydaje mi się, że nie spałem tylko rozmyślam sobie wpadając w zamyślenia.
Ale z drugiej strony miałem sny.
Rozne aspekty robiły rozne rzeczy tworząc nie spojnosć logiczną dla umysłu.
Ale czy ekran świadomości który był świadomy wszystkich tych doświadczeń też uległ zniekształceniu i pogmatwaniu?
Nie.
To ciala niefizyczne przez myśli rożne oraz emocje spowodowały taki chaos.
Sen z dziewczyna zaczał się przed 3 w nocy potem, mineło 3 godziny miałem kilka snow a ostanim był z nią.
Uwagę zawieszam na tych dwoch snach aby zrozumieć o co tu chodzi.
Wychodzi na to, że jakiś aspekt cały czas raczej śnił tylko na innej płaszczyźnie niż reszta snów.
Przeciez sny nie śnią w tej samej przestrzeni umysłu.
Emocje milosci, wrogosci, zlosci, nostalgi maja inne lokacje ktore nie mieszczą w tej samej przestrzeni sennej.
Rozumiec to nalezy w ten sposob, że mamy pokoje osobne ktore zwierają dane energie które umożliwiają doswiadczenie danego stanu psychicznego.
Chcesz wejsc do piekla aktywuj podświadome lekki z tym związane, chcesz pożądania aktywuj naturę zwierzęcia, Chcesz milosci bezwarunkowej to aktywuj wyższe ciała.
Nie mozna doswiadczać w tej samej chwili w tym samym aspekcie miłości i nienawiści.
Trzeba porzucić aspekt na rzecz drugiego.
Ale czy ekran śnienia może porzucić ich wszystkich?
Tak.
Co jest fascynujące tutaj?
Ostatni sen z dziewczyną.
Ponieważ jest ogromna przepaść miedzy nimi przez inne sny to nie mam wrażenia, że są czymś odrębnym tylko czymś ciągłym.
Jesteśmy u mnie na podwórku.
Rozmawia dziewczyna z kimś przez telefon.
Czekam cierpliwie aż skończy.
W pewnym momencie usiadłem przy niej albo juz siedziałem.
Złapałem rękoma w biodrach zaciskając dlonie a glowa lewe ucho spoczywało na drugim biodrze.
Czułem jej ciało jakl wykonywała delikatne ruchy powodowane rozmową telefoniczną.
Doznania były jak w c.f.
Delektowałem sie tymi ruchami.
Skonczyła rozmowę.
Stanąłem na przeciw niej ale nie wiedziałem jak zwrocić?
Miałem wątpliwości czy to było cos głębszego- upływ czasu ALBO NIE PAMIEĆ zasiały mi wątpliwości.
Czekałem na jej inicjatywę.
Zachowała się tak jakby zawsze mnie kochała.
Odzyskałem aspekt ktory z nią tworzył zwiazek.
Stałem sie jak ona pełen miłości.
POwiedziałem kochanie do niej i pocałowałem w usta to był gest za oprzytomnienie.
Postanowiłem przedstawić rodzinie.
Niektorzy mowili, że to za szybko.
Trzeba sie pierwsze poznac troche pochodzic a nie tak odrazu.
Poszliśmy do wujka który nie żyje.
Nie pamiętam juz rozmowy ale b←ła bardzo miła ale dla niego skostniałego umysłu ni ebardzo powtarzał jakiś schemat myslowy na temat podejscia do zwiazku.
Nasza milość b←ła napedzana uczuciem milosci.
Nasza miłosc polegała na przesyłaniu sobie tego uczucia i odbijaniu jego do siebie nawzajem.
To uczucie czystej miłosci było motywem aby byc razem.
Nie moglismy się kochac za coś, tak jak to jest w swiecie fizycznym.
Sama miłość wystarczała aby być razem.
W pewnym momencie coś ze mnie wyskoczyło i popatrzyłem sam na siebie.
Zglądłem do wlasnego um,ysłu. Zacząłwem szukac co jej motywem jego miłosci jakie ukryte pragnienia z podświadomości wytwarzają tą miłosć.
Pewnie pragnie sexu albo samotnośc lub gra.
Zdziwiłem się nie b←ło podpietych lub ukrytych intencji ktore by motywowały do jej kochania.
Na czym polegała nasza miłość?
Na widzeniu w sobie czegoś większego które kryje się pod powierzchnią umysłu i ciała.
Bycie razem i czerpanie z tego przyjemność to było najważniejsze.
Otoczka zewnętrzna nie wpływa na cementowanie naszego uczucia lecz samo uczucie.
Człowiek modli się do boga albo do jakiś obrazów.
Okazując im swój szacunek i wierność
Szkoda, że nie widza boga w drugim człowieku tylko kawałek mięsa ze świadomością wytworzoną z mózgu.
A wystarczy ruszyć trochę mózgownicą.
Przecież wszystko powstaje z jednej świadomości to znaczy że cząstka boga jest w każdym z nas.
I jesteśmy nim na najgłębszym poziomie.
Umysłem samym tego nie zrozumie człowiek, trzeba wejść w szersze stany świadomości aby to poprawnie ogarnąć albo urodzić się w rodzinach albo w społeczeństwach gdzie człowiek jest spostrzegany jako coś więcej niż tylko jednostka.
Czy ekran swiadomosci znajdujący miedzy materia astralna a osobowoscia uległ wpływowi?
NIe. ekran śnienia nie uległ zniekształcaniu ale materia z rożnych poziomów uległa aktywności przez aktywność umysłową osoby śniącej.
Ekran śnienia jest źródłem powstania pozostałych aktywności jest ich ojcem.
Daje im światło swojej obecności aby mogły żyć ale one nie widzą tego w ten sposob. Myslą że sa czyś wyjątkowym al enie są.
Są tylko efektem połączenia rożnych energii które tworzą myśli, emocje ciało oraz uczucia.
Dlatego dla istot bardziej rozwiewnych nie rusza to co dzieje sie na niższych poziomach wieloświata.
Oni nawet nie mają ciala fizycznego.
A ja mam cialo w astralu? Mam ale to wynika tylko z moich przekonań i uwarunkowań jakie nabrałem w tym cile fizycznym.
A druga sprawa z czym innym bym miałbym utożsamić z energia czystą?
Co ciekawe jak sobie pomyslę kim jestem w czasie snu to wychodzi niczym konkretnym ale dla doświadczenia przyjmuje forme do ktorej jestem przywiązany przez mysli i pragnienia.
Czy ekran śnienia- żywa obecność doświadczenia uległa tej wyjątkowej milosci?
Nie.
To materia astralne i aspekt uległ skażeniu.
Czy cialo fizyczne uległo skażeniu?
Tak.
Gdyz miłość uczucie b←ło tak intensywne że przeniknęło wszystkie ciała ale z upływem czasu znika ale pozostaje wiedza i zrozumienie.
Czy cialu fizycznemu jest potrzebny ekran snienia?
Czy umysłowi jest potrzebnmy ekran snienia?
Czy aspektom astralnym obojetnie z ktorych poziomów; piekla nieba są potrzebe ekran snienia?
Czy cialo eteryczne potrzebuj eekran snienia do zycia?
Czy cialo emocjonalne potrzebuje ekran snienia?
Czy cialo mentalne potrzebuje ekran snienia?
Czy ciało przyczynowe potrzebuje ekran snienia?
Tak
Czy ekran śnienia potrzebuje ekran śnienia? -nie wiem
Powodem jest aby przerwać cykl snienia.
Bo sen za snem często zabija sny a wiem , że sny były.
Ile mam snów? Średnio ponad 10
Mowi się, że mamy średnio 5 snow.
Kiedyś taką wiarę miałem, ale teraz to nie wierze w to. To mi się w glowie nie mieści.
Przecież jesteśmy istotami duchowymi skala-dającymi z ciał.
A nie wytworem mozgu.
Co niby dusza pojawia się w fazach rem i wtedy mamy sny?
Nie ma snów to nas nie ma?
A to że fazy snu są to nie ma wpływu na sny.
One powoduja tylko zgranie ciał wszystkich w pewien klucz ktory umożliwia przypomnienie i zapamiętać sny w cile fizycznym.
To mozna porównać do synchronizacji soczewek wyniku czego możemy zobaczy ostry obraz.
Tak samo mamy z fazami rem.
Ale duze znaczenie ma na nas system postrzegania rzeczywistości oraz jak poostrzegamy siebie jako istotę.
Niestety umysł jeszcze nie dostosował sie do zmiany.
Budze sie gwałtownie i otwieram oczy aby wylaczyc budzik.
A to jest duzy bład, gdyz otwieranie oczu powoduje szybkie rozbudzenie umysłu związanego z ciałem.
A umysł związany z astralnym życiem ulega brutalnemu odcięciu.
Przejdę do konkretu
Bo mam mało czasu.
Mam niedługo wyjazd.
W barze poznałem dziewczynę z tego powstał jakiś związek- wspomnienie z przeszłości ktore zainicjowała dziewczyna pytaniem ktore przywołało tamto wspomnieni , zycie.
Tego snu moj umysł nie akceptuje ale umysł ze świata astralnego pamiętał- po przebudzeniu umysł fizyczny- części aspektów które zarządzają dzienna świadomością zaprzeczają temu- muszą zaprzeczać gdyż nalezą do cila i umysłu funkcjonującego w rzeczywistosci fizycznej.
Jestem na lotnisku w poczekalni barowej?
Siedze przy stoliku juz nie pamiętam czy sam czy nie.
Wszedła drzwami ktore były na przeciw mnie.
nie zwrociłem na nią uwagi.
Minęła mnie lewa stroną
Podeszła za moimi plecami do łazienki ale osoba stojąca obok powiedziała, że płatne wejście.
Ich rozmowa zwróciła moją uwagę.
Dziewczyna była oburzona, że trzeba płacić.
Poszła w lewo za moimi plecami.
Byłem tym zirytowany, że takie maja zasady.
Ale to spowodowało, że zainteresowałem się tą dziewczyna.
Zagadałem do niej.
Urwanie filmu a raczej pomieszanie świadomości.
Bo zaczęliśmy rozmawiać tak jakbyśmy znali.
A po chwili tak jakbyśmy byli razem od jakiegoś czasu.
Przypomina mi jak było na pierwszym spotkaniu.
Jak mi zostawiła numer telefonu i imię moje.
Przypominam sobie to wspomnienie.
Miałem chyba oddzwonić ale nie zrobiłem tego.
Powiedziałem, w żarcie do niej to nie było do mnie.
To do kogoś innego.
Imię nie jest moje nawet.
Taak?
Przyjrzyj się uważnie.
Udaję, że jest nie wyraźne i małymi literami nie poznaje, aby to było moje.
Mam minę żartownisia.
Ona doskonale odczytuje moje zamiary i gramy w taką polemikę.
Potem juz nie pamiętam co bo... były nastepne sny a potem budzik nagla pobudka.
Co ciekawe narzekałem na sny bo nie było duzo.
I nawet nie pamiętałem tego snu.
Zsnałem znowu następny budzik na 06
Zasnałem, mam sny
Budze się znowu.
Narzekam na slabą ilosc snow.
Ni daruje sobie takiej pamieci.
Zaczynam drążyć pamieć.
To powoduje, że wadem sny ale jednocześnie odzyskuje pamieć snów co niektórych.
Dziwne to. Umysł logiczny nie rozumie tego.
To jakbym jedna czesć mnie weszła w sny i śniła a druga mentalna rozpamiętywała sny jakie były w nocy.
Wydaje mi się, że nie spałem tylko rozmyślam sobie wpadając w zamyślenia.
Ale z drugiej strony miałem sny.
Rozne aspekty robiły rozne rzeczy tworząc nie spojnosć logiczną dla umysłu.
Ale czy ekran świadomości który był świadomy wszystkich tych doświadczeń też uległ zniekształceniu i pogmatwaniu?
Nie.
To ciala niefizyczne przez myśli rożne oraz emocje spowodowały taki chaos.
Sen z dziewczyna zaczał się przed 3 w nocy potem, mineło 3 godziny miałem kilka snow a ostanim był z nią.
Uwagę zawieszam na tych dwoch snach aby zrozumieć o co tu chodzi.
Wychodzi na to, że jakiś aspekt cały czas raczej śnił tylko na innej płaszczyźnie niż reszta snów.
Przeciez sny nie śnią w tej samej przestrzeni umysłu.
Emocje milosci, wrogosci, zlosci, nostalgi maja inne lokacje ktore nie mieszczą w tej samej przestrzeni sennej.
Rozumiec to nalezy w ten sposob, że mamy pokoje osobne ktore zwierają dane energie które umożliwiają doswiadczenie danego stanu psychicznego.
Chcesz wejsc do piekla aktywuj podświadome lekki z tym związane, chcesz pożądania aktywuj naturę zwierzęcia, Chcesz milosci bezwarunkowej to aktywuj wyższe ciała.
Nie mozna doswiadczać w tej samej chwili w tym samym aspekcie miłości i nienawiści.
Trzeba porzucić aspekt na rzecz drugiego.
Ale czy ekran śnienia może porzucić ich wszystkich?
Tak.
Co jest fascynujące tutaj?
Ostatni sen z dziewczyną.
Ponieważ jest ogromna przepaść miedzy nimi przez inne sny to nie mam wrażenia, że są czymś odrębnym tylko czymś ciągłym.
Jesteśmy u mnie na podwórku.
Rozmawia dziewczyna z kimś przez telefon.
Czekam cierpliwie aż skończy.
W pewnym momencie usiadłem przy niej albo juz siedziałem.
Złapałem rękoma w biodrach zaciskając dlonie a glowa lewe ucho spoczywało na drugim biodrze.
Czułem jej ciało jakl wykonywała delikatne ruchy powodowane rozmową telefoniczną.
Doznania były jak w c.f.
Delektowałem sie tymi ruchami.
Skonczyła rozmowę.
Stanąłem na przeciw niej ale nie wiedziałem jak zwrocić?
Miałem wątpliwości czy to było cos głębszego- upływ czasu ALBO NIE PAMIEĆ zasiały mi wątpliwości.
Czekałem na jej inicjatywę.
Zachowała się tak jakby zawsze mnie kochała.
Odzyskałem aspekt ktory z nią tworzył zwiazek.
Stałem sie jak ona pełen miłości.
POwiedziałem kochanie do niej i pocałowałem w usta to był gest za oprzytomnienie.
Postanowiłem przedstawić rodzinie.
Niektorzy mowili, że to za szybko.
Trzeba sie pierwsze poznac troche pochodzic a nie tak odrazu.
Poszliśmy do wujka który nie żyje.
Nie pamiętam juz rozmowy ale b←ła bardzo miła ale dla niego skostniałego umysłu ni ebardzo powtarzał jakiś schemat myslowy na temat podejscia do zwiazku.
Nasza milość b←ła napedzana uczuciem milosci.
Nasza miłosc polegała na przesyłaniu sobie tego uczucia i odbijaniu jego do siebie nawzajem.
To uczucie czystej miłosci było motywem aby byc razem.
Nie moglismy się kochac za coś, tak jak to jest w swiecie fizycznym.
Sama miłość wystarczała aby być razem.
W pewnym momencie coś ze mnie wyskoczyło i popatrzyłem sam na siebie.
Zglądłem do wlasnego um,ysłu. Zacząłwem szukac co jej motywem jego miłosci jakie ukryte pragnienia z podświadomości wytwarzają tą miłosć.
Pewnie pragnie sexu albo samotnośc lub gra.
Zdziwiłem się nie b←ło podpietych lub ukrytych intencji ktore by motywowały do jej kochania.
Na czym polegała nasza miłość?
Na widzeniu w sobie czegoś większego które kryje się pod powierzchnią umysłu i ciała.
Bycie razem i czerpanie z tego przyjemność to było najważniejsze.
Otoczka zewnętrzna nie wpływa na cementowanie naszego uczucia lecz samo uczucie.
Człowiek modli się do boga albo do jakiś obrazów.
Okazując im swój szacunek i wierność
Szkoda, że nie widza boga w drugim człowieku tylko kawałek mięsa ze świadomością wytworzoną z mózgu.
A wystarczy ruszyć trochę mózgownicą.
Przecież wszystko powstaje z jednej świadomości to znaczy że cząstka boga jest w każdym z nas.
I jesteśmy nim na najgłębszym poziomie.
Umysłem samym tego nie zrozumie człowiek, trzeba wejść w szersze stany świadomości aby to poprawnie ogarnąć albo urodzić się w rodzinach albo w społeczeństwach gdzie człowiek jest spostrzegany jako coś więcej niż tylko jednostka.
Czy ekran swiadomosci znajdujący miedzy materia astralna a osobowoscia uległ wpływowi?
NIe. ekran śnienia nie uległ zniekształcaniu ale materia z rożnych poziomów uległa aktywności przez aktywność umysłową osoby śniącej.
Ekran śnienia jest źródłem powstania pozostałych aktywności jest ich ojcem.
Daje im światło swojej obecności aby mogły żyć ale one nie widzą tego w ten sposob. Myslą że sa czyś wyjątkowym al enie są.
Są tylko efektem połączenia rożnych energii które tworzą myśli, emocje ciało oraz uczucia.
Dlatego dla istot bardziej rozwiewnych nie rusza to co dzieje sie na niższych poziomach wieloświata.
Oni nawet nie mają ciala fizycznego.
A ja mam cialo w astralu? Mam ale to wynika tylko z moich przekonań i uwarunkowań jakie nabrałem w tym cile fizycznym.
A druga sprawa z czym innym bym miałbym utożsamić z energia czystą?
Co ciekawe jak sobie pomyslę kim jestem w czasie snu to wychodzi niczym konkretnym ale dla doświadczenia przyjmuje forme do ktorej jestem przywiązany przez mysli i pragnienia.
Czy ekran śnienia- żywa obecność doświadczenia uległa tej wyjątkowej milosci?
Nie.
To materia astralne i aspekt uległ skażeniu.
Czy cialo fizyczne uległo skażeniu?
Tak.
Gdyz miłość uczucie b←ło tak intensywne że przeniknęło wszystkie ciała ale z upływem czasu znika ale pozostaje wiedza i zrozumienie.
Czy cialu fizycznemu jest potrzebny ekran snienia?
Czy umysłowi jest potrzebnmy ekran snienia?
Czy aspektom astralnym obojetnie z ktorych poziomów; piekla nieba są potrzebe ekran snienia?
Czy cialo eteryczne potrzebuj eekran snienia do zycia?
Czy cialo emocjonalne potrzebuje ekran snienia?
Czy cialo mentalne potrzebuje ekran snienia?
Czy ciało przyczynowe potrzebuje ekran snienia?
Tak
Czy ekran śnienia potrzebuje ekran śnienia? -nie wiem





