03-02-2026, 14:42
Przechodzę ze zwyklego snu na rozne poziomy swiadomosci.
Telefon komorkowy stał się portalem do przejścia w inny stan percepcji postrzegania.
Z jedenj stony wydaje mi się, że to mi sie dzieje innym razem że to ja wlazłem w kogoś
Ciężko stwierdzić jednoznacznie jaka była prawda.
Osoba ta poznała pewna kobietę czula do niej uczucie ale bała się wyznać.
Lek strach, że nie ma pieniędzy wystarczająco aby jej zapewnić byt oraz jej reakcji o tym że zostawi go
Bije się z umyśle, Uczucia kontra materializm.
Odpuszcza wyznac jej uczucia.
W nastepnej scenie on nie moze pogodzić z decyzja o jej odejściu.
Wie, że zle zrobił ale za pozno b←ło aby to cofnąc.
On jakby jej towarzyszył tylko jako aspekt nie spełniony podglądając jej życie późniejsze.
Tutaj pasuje porownanie do nie spełnionej miłosci w zyciu fizycznym.
Ona wyszła za kogos innego a my na widok jej nagle przypominamy sobie mogłem to byc.
I wpadamy jakieś tam rozkminy które psuja nam nastrój i tracimy energie.
A potem mamy sny tą osobą.
KObieta ok lat 30 zajmuje sie fotografia potem Robiła talizmany z intencjami na rożne problemy albo poprawy życia. Nawet dobrze jej szło. Wzbogaciła się na tym.
Była, na wyjezdzie towarzyskiem gdzieś w lesie.
Brała udział w jakimś przedstawieniu.
Ktoś przerzucił kobietę przez plecy swoje powodując, że upadła na plecy.
Ta spostrzegawczy, że nie moze ruszyć nogami wpadła histerię i lament.
Ludzie z początku nie reagowali poważnie bo mysleli że to cześć roli.
Moja osobowość juz wydała wyrok, że wózek.
Glos snienia mi pokazuje nastepny obraz.
4 zdjecia Bóstw z indi.
One były umieszczone jakby przed stopami tej osoby.
Dwa zdjęcia przedstawiały 2 energie zła i dwie dobra.
Tak mój umysł to odbierał.
A chodziło o połączenie z dusza albo z osobowością.
On wybrała to drugie i dzięki czemu wróciła do zdrowia.
Jej otwartość duszy pozwoliła oprzeć się decyzjom jakie ogólnie sa przyjęte w takich przypadkach.
Cialo mentalne wyczuło okazję.
Szybko podleciawszy pod zdjęcia i zobaczyć co za bóstwo dało jej zdrowie.
3 zdjecie bóstwo- to był slon polaczony z cialem ludzkim a drugiego nie pamiętam.
Szybka zmiana uwagi nie z mojej woli.
Zobaczyłęm kobiete w czarnej sukni w pelni juz sprawną.
W tym momencie jakbym zawiesił się umysłowo i po chwili wróciłem ze rozumieniem.
Duchowość może złamać albo uleczyć.
Wszystko zależy od naszego podejścia.
Wytwarzamy za pomocą wiary lub przekonania Aspekty z poczucia oddzielenia ktore są cieniami nas samych.
Są jak pasożyty podpięte pod ciala niefizyczne i pija z nich soki.
Czy obserwator obojetnie ktorego doswiadczenia był tkniety.
Czy ten ktory to wszystko odbierał nie ważne czy mysli obrazy doznania przemyślenia i emocje dostał w jakis sposob naruszony ?
Czy ekran snienia przemieszczał się?
NIe.
To co sie przemieszczało to aktywności MOICH cial albo ich fragmenty zakodowane pewnymi wzorami minionych doświadczeń albo przyszłych.
Czy snieg był w tych lokacjach?
Czy cialo fizyczne spiace brało udział w ktorym kolwiek doświadczeniu?
NIe.
Telefon komorkowy stał się portalem do przejścia w inny stan percepcji postrzegania.
Z jedenj stony wydaje mi się, że to mi sie dzieje innym razem że to ja wlazłem w kogoś
Ciężko stwierdzić jednoznacznie jaka była prawda.
Osoba ta poznała pewna kobietę czula do niej uczucie ale bała się wyznać.
Lek strach, że nie ma pieniędzy wystarczająco aby jej zapewnić byt oraz jej reakcji o tym że zostawi go
Bije się z umyśle, Uczucia kontra materializm.
Odpuszcza wyznac jej uczucia.
W nastepnej scenie on nie moze pogodzić z decyzja o jej odejściu.
Wie, że zle zrobił ale za pozno b←ło aby to cofnąc.
On jakby jej towarzyszył tylko jako aspekt nie spełniony podglądając jej życie późniejsze.
Tutaj pasuje porownanie do nie spełnionej miłosci w zyciu fizycznym.
Ona wyszła za kogos innego a my na widok jej nagle przypominamy sobie mogłem to byc.
I wpadamy jakieś tam rozkminy które psuja nam nastrój i tracimy energie.
A potem mamy sny tą osobą.
KObieta ok lat 30 zajmuje sie fotografia potem Robiła talizmany z intencjami na rożne problemy albo poprawy życia. Nawet dobrze jej szło. Wzbogaciła się na tym.
Była, na wyjezdzie towarzyskiem gdzieś w lesie.
Brała udział w jakimś przedstawieniu.
Ktoś przerzucił kobietę przez plecy swoje powodując, że upadła na plecy.
Ta spostrzegawczy, że nie moze ruszyć nogami wpadła histerię i lament.
Ludzie z początku nie reagowali poważnie bo mysleli że to cześć roli.
Moja osobowość juz wydała wyrok, że wózek.
Glos snienia mi pokazuje nastepny obraz.
4 zdjecia Bóstw z indi.
One były umieszczone jakby przed stopami tej osoby.
Dwa zdjęcia przedstawiały 2 energie zła i dwie dobra.
Tak mój umysł to odbierał.
A chodziło o połączenie z dusza albo z osobowością.
On wybrała to drugie i dzięki czemu wróciła do zdrowia.
Jej otwartość duszy pozwoliła oprzeć się decyzjom jakie ogólnie sa przyjęte w takich przypadkach.
Cialo mentalne wyczuło okazję.
Szybko podleciawszy pod zdjęcia i zobaczyć co za bóstwo dało jej zdrowie.
3 zdjecie bóstwo- to był slon polaczony z cialem ludzkim a drugiego nie pamiętam.
Szybka zmiana uwagi nie z mojej woli.
Zobaczyłęm kobiete w czarnej sukni w pelni juz sprawną.
W tym momencie jakbym zawiesił się umysłowo i po chwili wróciłem ze rozumieniem.
Duchowość może złamać albo uleczyć.
Wszystko zależy od naszego podejścia.
Wytwarzamy za pomocą wiary lub przekonania Aspekty z poczucia oddzielenia ktore są cieniami nas samych.
Są jak pasożyty podpięte pod ciala niefizyczne i pija z nich soki.
Czy obserwator obojetnie ktorego doswiadczenia był tkniety.
Czy ten ktory to wszystko odbierał nie ważne czy mysli obrazy doznania przemyślenia i emocje dostał w jakis sposob naruszony ?
Czy ekran snienia przemieszczał się?
NIe.
To co sie przemieszczało to aktywności MOICH cial albo ich fragmenty zakodowane pewnymi wzorami minionych doświadczeń albo przyszłych.
Czy snieg był w tych lokacjach?
Czy cialo fizyczne spiace brało udział w ktorym kolwiek doświadczeniu?
NIe.





