30-01-2026, 08:11
BYłem obsrwatorem jakies rzeczywistosci nie wiem czy fizycznej czy eterycznej.
Gdyż na początku było spokojnie zwykłe zachowania i wyglad rzeczywistosci.
Potem obraz uległ albo moja percepcja uległa zniekształceniu. POjawiły jakies energie mysli emocje wspomnienia.
Na pewno nie moje, bo odczuwałem je od kogoś.
Obserwator moj mozna powiedziec był zagluszany przez natlok mysli i emocji ktore narzucały swoje intrepetacje tego snu. To mozna porownać do zwyklego snu gdzie snimy pewien sen a tu nagle cos ze snu wpływa na sniącego i ten leci w nastepny sen zapominając co było wcześniej.
Ale moja osobowośc przegrała w pewien sposob z obsrwatorem, pomimo zniekształceń nie porzuciłem tej przestrzeni.
Było malzenstwo nmialo dzieci.
Są nad morzem.
Patrzę na to bez trosko, obojętnie.
Nagle cos przyciaga moja uwagę.
Odczytuję jakieś msyli i emocje faceta albo kobiety.
Co za pamieć, nie pamietam połci ale za to pamietam co wyrażała.
Zazdrosć, smutek i nienawisć i nostalgie.
Gdyż ta osoba nie doznała tego wdziecinstwie i teraz
Ma w sobie pewien stan świadomości z cial ktore każa jej to robić.
Zaznała sama cierpienie i dalej to robi bo inaczej nie potrafi za mocna identyfikacja z osobowym ja.
Zostali uprowadzeni. Jada autem.
Teraz akcja rozgrywa sie w budynku. Kuchnia albo salon nie wiem. NIe istotne.
Teraz sprawca jest kobieta.
Jakiś aspekt z przeszlosci jak była dzieckiem zamknał ja w specyficzym doświadczeniu ktore jej szepcze co ma robic z nimi.
Zbroja rycerska sklada się z elemetow metalowych ktore naklada sie kolejnoa na ciało.
Ona kazała im wzajemnie przybijac cos do ramienia bialego wyprofilowanego.
Jak nie zrobią tego to zabije.
Robili to sobie.
Matka ich była przez jej męża od pasa w doł zabijanie czyms tworząc cos jak nogi syrenie.
Ktoś zewnątrz próbuję wpłynąć na kobietę aby odpuściła.
Wykorzystuje wspomnienia z dzieciństwa. Nie moge tego odtworzyć gdyz nie b←łem w tym zanurzony widziałem pewne zachoiwanie ktore wpływało na swiadomości sposob myslenia.
Ta osoba chcila wzbudzic w niej ten stan swiadomosci ale ktoś lub ktoś inny dolewał oliwy do ognia.
Mowiąc jest pierdolnieta ona jest nienormalna.
MOzna było to powstrzymac ale niestety tym zachowaniem ze stanu jakby zobojetnienia wachania się dalej poszła w zemstę.
W dalszej czesci była policja szukanie próby zlokalizowania.
MOja uwaga zaczęła skać co powodowało rozbicie czujnosci przez zbyt czeste zmiany scenerii a do tego aktywnośc ciał niższych zrobilo swoje. wciagając mnie w nie.
Stajac się zwykla osoba sniąca z ograniczonym umysłem i inną narracją snu.
Sen pokazuje jak wiekszośc naszych swiadomosci funkcjonuje zarowno w czasie snu i na jawie.
Identyfikujemy sie z własną struktura umysłu wypełniona jakimiś wspomnieniami, wyobrażeniami, emocjami i myślami.
Bronimy ich i utrzymujemy je przy życiu czerpiąc z tego swoje jestestwo.
Czesto mowi si e, że dusza jak opuszcza cialo po smierci to czesto z pogardą patrzy na cialo.
Ale jak ktoś umrzę jak żebrak lub w ciezkiej chorobie, albo w mlodym wieku mając kupe kasy i piękne kobiety albo jako uzależniony od czegoś drastycznie to co ta dusza tak samo zareaguje?
Raczej nie. Reakcje jakie podejmie beda wynikac z rozwoju osobowości oraz ciala przyczynowego a nie nie z pozycji naszego jestestwa ktorym jestesmy cały czas ale mylimy z niższymi stanami świadomości.
POwiedzieć komuś że jestes czysta swiadomosćia nie zabijaj ich to powie ci puknij się w czoło.
Tak samo powiedzieć osbie mojej sniacej w czasie snu odwroć się o 180 stopni tam jest swiat fizyczny a tu astralny. To paptrzy na mnie i powie pojebało cie to jest świat fizyczny.
Wszystko zależy od scisku osobowsci im wiekszy scisk tym wieksze błedy pogladowe i nie poprawne zycie.
Gdyż na początku było spokojnie zwykłe zachowania i wyglad rzeczywistosci.
Potem obraz uległ albo moja percepcja uległa zniekształceniu. POjawiły jakies energie mysli emocje wspomnienia.
Na pewno nie moje, bo odczuwałem je od kogoś.
Obserwator moj mozna powiedziec był zagluszany przez natlok mysli i emocji ktore narzucały swoje intrepetacje tego snu. To mozna porownać do zwyklego snu gdzie snimy pewien sen a tu nagle cos ze snu wpływa na sniącego i ten leci w nastepny sen zapominając co było wcześniej.
Ale moja osobowośc przegrała w pewien sposob z obsrwatorem, pomimo zniekształceń nie porzuciłem tej przestrzeni.
Było malzenstwo nmialo dzieci.
Są nad morzem.
Patrzę na to bez trosko, obojętnie.
Nagle cos przyciaga moja uwagę.
Odczytuję jakieś msyli i emocje faceta albo kobiety.
Co za pamieć, nie pamietam połci ale za to pamietam co wyrażała.
Zazdrosć, smutek i nienawisć i nostalgie.
Gdyż ta osoba nie doznała tego wdziecinstwie i teraz
Ma w sobie pewien stan świadomości z cial ktore każa jej to robić.
Zaznała sama cierpienie i dalej to robi bo inaczej nie potrafi za mocna identyfikacja z osobowym ja.
Zostali uprowadzeni. Jada autem.
Teraz akcja rozgrywa sie w budynku. Kuchnia albo salon nie wiem. NIe istotne.
Teraz sprawca jest kobieta.
Jakiś aspekt z przeszlosci jak była dzieckiem zamknał ja w specyficzym doświadczeniu ktore jej szepcze co ma robic z nimi.
Zbroja rycerska sklada się z elemetow metalowych ktore naklada sie kolejnoa na ciało.
Ona kazała im wzajemnie przybijac cos do ramienia bialego wyprofilowanego.
Jak nie zrobią tego to zabije.
Robili to sobie.
Matka ich była przez jej męża od pasa w doł zabijanie czyms tworząc cos jak nogi syrenie.
Ktoś zewnątrz próbuję wpłynąć na kobietę aby odpuściła.
Wykorzystuje wspomnienia z dzieciństwa. Nie moge tego odtworzyć gdyz nie b←łem w tym zanurzony widziałem pewne zachoiwanie ktore wpływało na swiadomości sposob myslenia.
Ta osoba chcila wzbudzic w niej ten stan swiadomosci ale ktoś lub ktoś inny dolewał oliwy do ognia.
Mowiąc jest pierdolnieta ona jest nienormalna.
MOzna było to powstrzymac ale niestety tym zachowaniem ze stanu jakby zobojetnienia wachania się dalej poszła w zemstę.
W dalszej czesci była policja szukanie próby zlokalizowania.
MOja uwaga zaczęła skać co powodowało rozbicie czujnosci przez zbyt czeste zmiany scenerii a do tego aktywnośc ciał niższych zrobilo swoje. wciagając mnie w nie.
Stajac się zwykla osoba sniąca z ograniczonym umysłem i inną narracją snu.
Sen pokazuje jak wiekszośc naszych swiadomosci funkcjonuje zarowno w czasie snu i na jawie.
Identyfikujemy sie z własną struktura umysłu wypełniona jakimiś wspomnieniami, wyobrażeniami, emocjami i myślami.
Bronimy ich i utrzymujemy je przy życiu czerpiąc z tego swoje jestestwo.
Czesto mowi si e, że dusza jak opuszcza cialo po smierci to czesto z pogardą patrzy na cialo.
Ale jak ktoś umrzę jak żebrak lub w ciezkiej chorobie, albo w mlodym wieku mając kupe kasy i piękne kobiety albo jako uzależniony od czegoś drastycznie to co ta dusza tak samo zareaguje?
Raczej nie. Reakcje jakie podejmie beda wynikac z rozwoju osobowości oraz ciala przyczynowego a nie nie z pozycji naszego jestestwa ktorym jestesmy cały czas ale mylimy z niższymi stanami świadomości.
POwiedzieć komuś że jestes czysta swiadomosćia nie zabijaj ich to powie ci puknij się w czoło.
Tak samo powiedzieć osbie mojej sniacej w czasie snu odwroć się o 180 stopni tam jest swiat fizyczny a tu astralny. To paptrzy na mnie i powie pojebało cie to jest świat fizyczny.
Wszystko zależy od scisku osobowsci im wiekszy scisk tym wieksze błedy pogladowe i nie poprawne zycie.





