13-01-2026, 09:35
Wszystkie lokacje, przestrzenie astralne jakie dziś odwiedzało moje ,,ja,, nie zawierały sniegu ani mrozu.
Dla osoby sniacej nie wzbudzało to żadnych podejrzeń, że coś może nie jest tak z tym swiatem.
Jakby zorientował by sie, że cos nie jest tak, to moze w koncu dałby na luz z wkręcaniem w rozne historie mentalno astralno. A tak bierze wszystko na serio.
Wszystko traktuje INTEREAKCJE spotkania z ludzmi, kontakt z roznymi rzeczami, emocje jakie pojawiają się, mysli jakie wytwarza.
Dziaiaj znowu sniła mi stodoła.
Juz mnie to zaczyna irytować i wkurzać.
Jaki musi być tępak ten moj aspekt śniący.
Uwagą patrze na sen zwracając na rozne sceny.
Zadziwia mnie jedno dlaczego mimo takich duzych niezgodności w otoczeniu osoba śniąca zachowuje sie tak jak w realnym swiecie.
Jakby to wszystko było od zawsze.
NIe pamieta że ostanio stodoła inaczej wygladała i co innego robił.
Akcja snu odbywała w tej samej czesci ale konstrukcja budnyku była zmieniona.
Tam, gdzie sciany z pustaka były drzwi z przodu i z tyłu.
Dach ogolnie nie występował w mojej percepcji.
Jedynie jakieś mgliste wyobrażenie.
Uwaga skupiała na dolnej czesci budynku.
Cala podloga była usypana skorami ze szczurów jak wyrównanie terenu.
Pamietam jak wiozłem taczke przez nich w ktorej chyba tez były szczury na podsypanie.
MOja uwaga poleciała na bok patrze na podloże ze szczurami.
Odsunąłem się od astralnego ja i stanałem przed wejściem do stodoły.
Patrze jak kolo ugniata zdechle szczury, oraz wyszukiwałem czy oby nie ma zbytnio jakiś leżących.
Patrzę się w powietrze , że w powietrzu unoszą pyły z szczurów.
Miałem, obawy że jeszcze zachoruje.
Zauważyłem, że nie ma przeciągu, trzeba otworzyć drzwi aby wywiało.
2.sen
Leżę z jakąs z dziewczyna w lozku.
Tak mnie zirytował sniacy ze stodołą, ze nawet erotyczny sen i inne nie są mnie wstanie zmotywować do pisania.
Mam chęć udusić śniącego za taki niski poziom przytomności.
Mam nadzieje, że tej nocy juz nie bedzie stodoły bo jeszcze rzucę to śnienie
Dla osoby sniacej nie wzbudzało to żadnych podejrzeń, że coś może nie jest tak z tym swiatem.
Jakby zorientował by sie, że cos nie jest tak, to moze w koncu dałby na luz z wkręcaniem w rozne historie mentalno astralno. A tak bierze wszystko na serio.
Wszystko traktuje INTEREAKCJE spotkania z ludzmi, kontakt z roznymi rzeczami, emocje jakie pojawiają się, mysli jakie wytwarza.
Dziaiaj znowu sniła mi stodoła.
Juz mnie to zaczyna irytować i wkurzać.
Jaki musi być tępak ten moj aspekt śniący.
Uwagą patrze na sen zwracając na rozne sceny.
Zadziwia mnie jedno dlaczego mimo takich duzych niezgodności w otoczeniu osoba śniąca zachowuje sie tak jak w realnym swiecie.
Jakby to wszystko było od zawsze.
NIe pamieta że ostanio stodoła inaczej wygladała i co innego robił.
Akcja snu odbywała w tej samej czesci ale konstrukcja budnyku była zmieniona.
Tam, gdzie sciany z pustaka były drzwi z przodu i z tyłu.
Dach ogolnie nie występował w mojej percepcji.
Jedynie jakieś mgliste wyobrażenie.
Uwaga skupiała na dolnej czesci budynku.
Cala podloga była usypana skorami ze szczurów jak wyrównanie terenu.
Pamietam jak wiozłem taczke przez nich w ktorej chyba tez były szczury na podsypanie.
MOja uwaga poleciała na bok patrze na podloże ze szczurami.
Odsunąłem się od astralnego ja i stanałem przed wejściem do stodoły.
Patrze jak kolo ugniata zdechle szczury, oraz wyszukiwałem czy oby nie ma zbytnio jakiś leżących.
Patrzę się w powietrze , że w powietrzu unoszą pyły z szczurów.
Miałem, obawy że jeszcze zachoruje.
Zauważyłem, że nie ma przeciągu, trzeba otworzyć drzwi aby wywiało.
2.sen
Leżę z jakąs z dziewczyna w lozku.
Tak mnie zirytował sniacy ze stodołą, ze nawet erotyczny sen i inne nie są mnie wstanie zmotywować do pisania.
Mam chęć udusić śniącego za taki niski poziom przytomności.
Mam nadzieje, że tej nocy juz nie bedzie stodoły bo jeszcze rzucę to śnienie





