10-01-2026, 10:07
Jakies dwa miesiące temu umarł znajomy ktory prowadził sklep.
Mieliśmy bardzo dobry kontakt i wzajemny szacunek.
Pomimo choroby dalej sprzedawał w sklepie.
A nie powinien juz bo to zniszczy jego ciało.
Ale mimo, ni eodpuszczał, bo szkoda mu b←ło sklepu, bo upadnie.
Ale tu jest więcej przyczyn dlaczego tak robił. Ale to nie istotne.
Pamietam, jak starsza osoba bardzo życzliwa dla niego bo znali się bardzo długo.
Powiedziała mu, że musi sie wziaść za swoje zdrowie.
Sklep jak Pan umrze to nie będzie za panem płakał.
Do sedna.
W swiecie astralnym moja osoba sniąca bardzo czesto odwiedzała ten sklep.
Przyczyn było kilka zapewne. Lubiłem tu zajeżdżać oraz pogadać z nim.
Oraz wykorzystywałem do wykonywania TR ale nic to nie dawało.
Jak dowiedziałem się, że umarł zastanawiałem się jak teraz zareaguje moja osoba śniąca na zobaczenie jego w sklepie.
Mam swiadomośc że już nie istnieje i jest teraz duchem i w pewien dalej cos tam robi w astralu.
Miałem takie mysli, że jak go zobacze to moja osoba sniąca załapie że on juz nie żyje.
Dzięki czmu rozpoznam, uświadomię sobie w jakim świecie sie znajduje.
Dzisiaj dostałem możliwość zweryfikowania swoich założeń i przemyśleń.
Miejsce sklepu do którego zazwyczaj zaglądałem miał swój ident lokalizacji.
Zawsze wiedziałem że w tym miejscu jest.
Prawy dolny rog ekranu śnienia.
Dlaczego prawa strona to nie wiem.
Ale dół to przychodzą mi automatycznie takie skojarzenia, że to jest poniżej świadomości.
W czymś ograniczonym. Cos wykreowanego z ciał myślące, że jest czymś odrębnym.
Tym razem patrze uwagą na wnętrze sklepu to jest na wprost.
Nie mogę go nałożyć na tamte lokacje i powiedzieć tak to ten sam sklep.
Przestrzeń sklepu była jakby lekka spokojna wolna od ciężkich wibracji.
MOze dlatego, że ja nie miałem swoich części osobowych z którymi zazwyczaj wchodziłem do sklepu.
Swoimi myślami, emocjami nawykowymi reakcjami.
Jestem w sklepie ale nie odczuwam emocji.
Mam bardziej ciało mentalne w akcji niz astralne.
Mam wyostrzona percepcje oraz intelekt.
Widze jak stoi po prawej stronie ekranu za ladą.
Jest jakby mlodyszy i pelen energii. Bije go od niego entuzjazm z wykonywania pracy.
Tak sobie myslę...
On nie zdaje sobie sprawy, że nie zyje
Nie zdaje sobie sprawy, że coś tu nie gra? Jego ciało nie jest pelne energii -(sprzeczne z realnością fizyczną) a nie zniszczone jakie miał w realnym świecie ciążyło mu psychicznie.
Zastanawiałem, sie dlaczego nie łapie się nad tym.
Miałem myśli aby go delikatnie uświadomić że coś tu nie jest tak.
Ale nic z tego bo pojawiała sie jego zona po lewej stronie kranu.
Spowodowała rozbicie mojej koncentracji uwagi.
Uwagę skierowałem na lewo potem na inna scenę znajdującą przed nią.
Widzę jak on teraz leży na łóżku i sobie odpoczywa.
Obraz jest zaciemniony ale to nie przeszkadza w odbiorze.
Po przebudzeniu takie wnioski mam.
MImo, że zdawałem sobie sprawę, że on nie zyje to nie miałem świadomości tego, że to jest świat astralny.
Odbierałęm go jako cos prawdziwego ale jako co ? To nie wiem.
POwiedzieć że swiat fizyczny sklamałbym, astralny też bym skłamał.
Takie wnioski wyciągam na podstawie umysłu mojego z tamtej sytuacji.
POmysleć sobie, że jaka zawartość umysłu to tak postrzegamy rzeczywistość i tak funkcjonujemy.
Nie wiem napewno ale ta kobieta to specjalnie powstała aby nie zadał pytan ktore miały uświadomić go że umarł.
Bo jak spojrzałem na kobietę to juz nie byłem taki bystry mentalnie. I myslenie nie takie.
Co jest interesujące, to sklep można powiedzieć i kobieta oraz łózko na którym leżał znajdowały się w jednym kadrze ale były oddzielne. Cieżkie do wytłumaczenia rozumem, ale w tamtym wymiarze to cos normalnego.
To można porównać do zdjęcia ktore zostąło polączone z innym. Choć są oddzielne to w świadomości przyczynowej? są czymś jednolitym. Dla Jażni zamkniej w ciałach bedzie odbierane fragmentarycznie.
Mieliśmy bardzo dobry kontakt i wzajemny szacunek.
Pomimo choroby dalej sprzedawał w sklepie.
A nie powinien juz bo to zniszczy jego ciało.
Ale mimo, ni eodpuszczał, bo szkoda mu b←ło sklepu, bo upadnie.
Ale tu jest więcej przyczyn dlaczego tak robił. Ale to nie istotne.
Pamietam, jak starsza osoba bardzo życzliwa dla niego bo znali się bardzo długo.
Powiedziała mu, że musi sie wziaść za swoje zdrowie.
Sklep jak Pan umrze to nie będzie za panem płakał.
Do sedna.
W swiecie astralnym moja osoba sniąca bardzo czesto odwiedzała ten sklep.
Przyczyn było kilka zapewne. Lubiłem tu zajeżdżać oraz pogadać z nim.
Oraz wykorzystywałem do wykonywania TR ale nic to nie dawało.
Jak dowiedziałem się, że umarł zastanawiałem się jak teraz zareaguje moja osoba śniąca na zobaczenie jego w sklepie.
Mam swiadomośc że już nie istnieje i jest teraz duchem i w pewien dalej cos tam robi w astralu.
Miałem takie mysli, że jak go zobacze to moja osoba sniąca załapie że on juz nie żyje.
Dzięki czmu rozpoznam, uświadomię sobie w jakim świecie sie znajduje.
Dzisiaj dostałem możliwość zweryfikowania swoich założeń i przemyśleń.
Miejsce sklepu do którego zazwyczaj zaglądałem miał swój ident lokalizacji.
Zawsze wiedziałem że w tym miejscu jest.
Prawy dolny rog ekranu śnienia.
Dlaczego prawa strona to nie wiem.
Ale dół to przychodzą mi automatycznie takie skojarzenia, że to jest poniżej świadomości.
W czymś ograniczonym. Cos wykreowanego z ciał myślące, że jest czymś odrębnym.
Tym razem patrze uwagą na wnętrze sklepu to jest na wprost.
Nie mogę go nałożyć na tamte lokacje i powiedzieć tak to ten sam sklep.
Przestrzeń sklepu była jakby lekka spokojna wolna od ciężkich wibracji.
MOze dlatego, że ja nie miałem swoich części osobowych z którymi zazwyczaj wchodziłem do sklepu.
Swoimi myślami, emocjami nawykowymi reakcjami.
Jestem w sklepie ale nie odczuwam emocji.
Mam bardziej ciało mentalne w akcji niz astralne.
Mam wyostrzona percepcje oraz intelekt.
Widze jak stoi po prawej stronie ekranu za ladą.
Jest jakby mlodyszy i pelen energii. Bije go od niego entuzjazm z wykonywania pracy.
Tak sobie myslę...
On nie zdaje sobie sprawy, że nie zyje
Nie zdaje sobie sprawy, że coś tu nie gra? Jego ciało nie jest pelne energii -(sprzeczne z realnością fizyczną) a nie zniszczone jakie miał w realnym świecie ciążyło mu psychicznie.
Zastanawiałem, sie dlaczego nie łapie się nad tym.
Miałem myśli aby go delikatnie uświadomić że coś tu nie jest tak.
Ale nic z tego bo pojawiała sie jego zona po lewej stronie kranu.
Spowodowała rozbicie mojej koncentracji uwagi.
Uwagę skierowałem na lewo potem na inna scenę znajdującą przed nią.
Widzę jak on teraz leży na łóżku i sobie odpoczywa.
Obraz jest zaciemniony ale to nie przeszkadza w odbiorze.
Po przebudzeniu takie wnioski mam.
MImo, że zdawałem sobie sprawę, że on nie zyje to nie miałem świadomości tego, że to jest świat astralny.
Odbierałęm go jako cos prawdziwego ale jako co ? To nie wiem.
POwiedzieć że swiat fizyczny sklamałbym, astralny też bym skłamał.
Takie wnioski wyciągam na podstawie umysłu mojego z tamtej sytuacji.
POmysleć sobie, że jaka zawartość umysłu to tak postrzegamy rzeczywistość i tak funkcjonujemy.
Nie wiem napewno ale ta kobieta to specjalnie powstała aby nie zadał pytan ktore miały uświadomić go że umarł.
Bo jak spojrzałem na kobietę to juz nie byłem taki bystry mentalnie. I myslenie nie takie.
Co jest interesujące, to sklep można powiedzieć i kobieta oraz łózko na którym leżał znajdowały się w jednym kadrze ale były oddzielne. Cieżkie do wytłumaczenia rozumem, ale w tamtym wymiarze to cos normalnego.
To można porównać do zdjęcia ktore zostąło polączone z innym. Choć są oddzielne to w świadomości przyczynowej? są czymś jednolitym. Dla Jażni zamkniej w ciałach bedzie odbierane fragmentarycznie.





