28-12-2025, 19:50
Pierwsze opisze dwa sny które odbyły sie jakimś czas temu.
Sa to juz ostatnie zaległości.
Scena ze snu;
Usiadłem miedzy ruskim a Ukraincem.
Udawałem trochę aby nie wyczuli że nie jestem kimś innym. Nie wiem ale obawiałem sie aby nie dostać wpiernicz.
Zpewnoscią usiadłem miedzy nimi.
SŁuchałem jak rozmawiali o motocyklach jak to mozna zarobic na nich.
Cos jak my sprowadzamy auta z niemic. i potem zarabiamy.
Ale tu były tez kombinacje.
Nagle intuicja mnie ostrzegła. Usłyszałem glosy myslowe; tego sprawdzimy czy na front przypadkiem nie powinien pojśc. Czuje jak prawie lapią mnie za ramiona i cos wciskają w urzadzenie sprawdzając moj status.
Nagle stanąłem i zacząłem mowić po polsku; Nie jestem UA ani ZSSR
Powtarzałem to kilka krotne i przyjęli to do wiadomosci nikt mnie nie ruszał.
Ten sen zwrocił moja uwagę gdyż reakcja intucji była szybka.
Drugi sen.
Oglądając niektóre piosenki hinduskie stwierdziłem, że twórca musi wykorzystywać astral do tworzenia tak intensywnych i uroczych oraz emocjonalnych piosenki.
Widze piosenkę jakiś teledysk.
Tak patrząc powiedziałem, ż emusiał wykorzystać astral do nagrania tej piosenki.
Co dziwne wogle nie b←ło glosu tylko sam obraz i aktorzy.
Nigdy jeszcze nie ogladałem niemej piosenki w astralu.
Kolory były niesamowite.
Na drodze i to mojej !!!! Były polozone po dwa helikoptery w ten sposob że smigla obracały sie przcinając drogę ale nie stykali do siebie.
I dalej były dwa nastepne ok 100/200 dalej.
Piosenka miała kontekst religijny.
Te kolory robiły wrażenie ale teraz robią mi depresję za slodkie!!
Pamietam jak pojawił się aktor przed kręcącymi smigłami.
KIedy przez nie przeszedł stał się jakims demonem lub bóstwem z Indii.
Miało dojść do konfrontacji z tamtym gościem.
Tyle pamietam.
Jak można nie rozpoznać, takiej niedorzeczności i to jeszcze na własnej ulicy.
Ogarnia mnie duza frustracja i zlośc oraz irytacja z niemocy.
Sen z dzisiejszej nocy.
Był bardzo nietypowy. Składał sie z placków rozsianych w astralnej przestrzeni.
Odwiedzałem je co chwilę dowiadując się co tu się dzieje.
W niektórych to brałem udział, ale to raczej wynikał z zbyt długiego przebywania w tych lokacjach.
PO przebudzeniu, zastanawiałem o co tu chodzi.
Ostatnia scena była kluczem do zrozumienia wszystkiego nie pasowała do reszty.
Emocje jakie wywierała były pozytywne.
Morał był taki.
Te wszystkie patologie, wykorzystywanie ludzi, mordowanie to wychodzi z rodzin.
W ostatniej scenie widzę jak idzie rodzina oraz dziecko malutkie nie pełnosprawne.A po prawej stronie na chodniku stał chłopiec.
Chwilę popatrzył na nich i dołączył do nich. Wyczułem, że wybrał taką drogę wolał w radości i spokoju żyć niż w jakimś syfie.
Sa to juz ostatnie zaległości.
Scena ze snu;
Usiadłem miedzy ruskim a Ukraincem.
Udawałem trochę aby nie wyczuli że nie jestem kimś innym. Nie wiem ale obawiałem sie aby nie dostać wpiernicz.
Zpewnoscią usiadłem miedzy nimi.
SŁuchałem jak rozmawiali o motocyklach jak to mozna zarobic na nich.
Cos jak my sprowadzamy auta z niemic. i potem zarabiamy.
Ale tu były tez kombinacje.
Nagle intuicja mnie ostrzegła. Usłyszałem glosy myslowe; tego sprawdzimy czy na front przypadkiem nie powinien pojśc. Czuje jak prawie lapią mnie za ramiona i cos wciskają w urzadzenie sprawdzając moj status.
Nagle stanąłem i zacząłem mowić po polsku; Nie jestem UA ani ZSSR
Powtarzałem to kilka krotne i przyjęli to do wiadomosci nikt mnie nie ruszał.
Ten sen zwrocił moja uwagę gdyż reakcja intucji była szybka.
Drugi sen.
Oglądając niektóre piosenki hinduskie stwierdziłem, że twórca musi wykorzystywać astral do tworzenia tak intensywnych i uroczych oraz emocjonalnych piosenki.
Widze piosenkę jakiś teledysk.
Tak patrząc powiedziałem, ż emusiał wykorzystać astral do nagrania tej piosenki.
Co dziwne wogle nie b←ło glosu tylko sam obraz i aktorzy.
Nigdy jeszcze nie ogladałem niemej piosenki w astralu.
Kolory były niesamowite.
Na drodze i to mojej !!!! Były polozone po dwa helikoptery w ten sposob że smigla obracały sie przcinając drogę ale nie stykali do siebie.
I dalej były dwa nastepne ok 100/200 dalej.
Piosenka miała kontekst religijny.
Te kolory robiły wrażenie ale teraz robią mi depresję za slodkie!!
Pamietam jak pojawił się aktor przed kręcącymi smigłami.
KIedy przez nie przeszedł stał się jakims demonem lub bóstwem z Indii.
Miało dojść do konfrontacji z tamtym gościem.
Tyle pamietam.
Jak można nie rozpoznać, takiej niedorzeczności i to jeszcze na własnej ulicy.
Ogarnia mnie duza frustracja i zlośc oraz irytacja z niemocy.
Sen z dzisiejszej nocy.
Był bardzo nietypowy. Składał sie z placków rozsianych w astralnej przestrzeni.
Odwiedzałem je co chwilę dowiadując się co tu się dzieje.
W niektórych to brałem udział, ale to raczej wynikał z zbyt długiego przebywania w tych lokacjach.
PO przebudzeniu, zastanawiałem o co tu chodzi.
Ostatnia scena była kluczem do zrozumienia wszystkiego nie pasowała do reszty.
Emocje jakie wywierała były pozytywne.
Morał był taki.
Te wszystkie patologie, wykorzystywanie ludzi, mordowanie to wychodzi z rodzin.
W ostatniej scenie widzę jak idzie rodzina oraz dziecko malutkie nie pełnosprawne.A po prawej stronie na chodniku stał chłopiec.
Chwilę popatrzył na nich i dołączył do nich. Wyczułem, że wybrał taką drogę wolał w radości i spokoju żyć niż w jakimś syfie.





