27-12-2025, 11:11
Bodziec zewnętrzny uruchamia konkretną reakcje, zachowanie.
Rozmawiam z kolezanką.
Rozmowa jest luzna, taka o prostych sprawach.
Jestem zaangażowany w rozmowę.
Cialo mentalne przybyło, powodując, że obserwator ekran snienia cialo przyczynowe jak zwał.
Zyskał swiadomośc rozumienia co tu się dzieje.
Miałem niewyraźny obraz mnie i dziewczyny i tego co tu sie dzieje.
Porostu myślowo odbieram ten obraz. Przypomina takie wyobrażanie coś w głowie.
Nagle dziewczyna wyraziła konkretne emocje.
Nie były radosne jak do tej pory.
Cialo astralne mocno wyczuło różnice.
Cialo mentalne też zauwazył…o, że moje ciało astralne zmieniło wibrację.
Uwaga skupiła sie na chwilę na postaci dziewczyny. I straciłem jakby wzrok.
Dziewczyna popatrzyła smutnym wzrokiem, frustracją na swojego chlopaka ktory znajdował sie za moimi plecami w pewnej odleglosci gdzie stał z kolegami.
Odwrociłem glowę jakby swoim ciałem ale to działo się w jej ciele.
Patrząc tak, w tych emocjach powiedziała sama do siebie;
Gotuje, sprzątam a on wogle nie poswieca mi uwagi, nie okazuje troski, zainteresowania mną.
Emocje jej zawierały duzo frustracji i pretensji i smutku.
Nagle powiedziała, gwaltownym mocnym tonem juz z pozycji osby sniacej z astralnej pozycji.
Wiesz co powiem coś Ci o nim!!
MNie to ściągnęło do mojego awatara astralnego.
Zaczęła opowiadac. Była wkurzona, owladnieta duzym gniewem.
Pokochałem go miedzy innymi za to, że miał życie ciężkie- nie jestem w stanie przytoczyc dalszego rozumienia jej w takich słowach jak to wyraziła. Zrozumiałem, że uwiódł tym dając jej nadzieję ze marzy o szczęśliwym zyciu.
Wszyscy znali jego przeszłosć okazując mu większe jakby przyzwolenie na jego dziwne zachowanie które miał pod wpływem alkoholu.
Wciagneła mnie mentalnie w jej dramaty ale po chwili wypadłem.
Gdyż to n jej emocjalny znowu sie zmienił.
Powiedziała, po chwili analizy albo zrozumienia.
On jest glupi! Nie wie co to kochać.
W tym wielkiem chaosie, pomyślałem do czego ja doprowadziłem.
Ale po chwili pozbyłem się poczucia winy.
Gdyż ja tylko b←łem katalizatorem.
Przez moje zangazowanie i poświecenie uruchomiłem w niej to czego nie dostawała od niego.
Jej aspekty zranione odpaliły sie wyciągając to co kryła pod maską pozorów.
POdobnie mamy w cile fizycznym, pod maską pozorów w kontaktach miedzy ludzkich czasem w naszych umysłach pojawiaja sie niewygodne emocje, czasem zdajemy sobie sprawę ich źródła pochodzenia a czasem nie powodując kiepskie samopoczucie.
Niedługo wywaliło mnie ze snu z powodu chyba nadmiernej aktywności emocji.
Jażn czyli rdzen wszystkiego ktory jest stały i niezmienny.
Przejawia sie w roznych planych rzeczywistosci dzieki wchodzeniu w interakcje z ciałami niefizycznymi.
Zaleznosci jakie kryształy, aspekty połączą sie tworzą konkretny obraz rzeczywistości, osoby śniącej oraz jej funkcjonowania.
Nie wiem, ale podejrzewam, że jest tak.
Mamy konkretne glowne ciała czyli 5. I teraz mamy takie kryształy trojkąty zakodowane informacje które łącząc się z głównymi ciałami wgrywają program który narzuca im konkretne zachowanie, myśli i emocje.
Skad mam takie wnioski?
Obserwując ludzi jak się zmieniają.
Szczegolnie jak mają jakies zasady a potem je lamią.
Druga sprawa to tez jest obserwacja moich zachowań i emocji.
Ktore nie jest takie łatwe czasem, cześć mnie nie chce woli aby skupiał się na innych i na nich wyciągał wnioski i zrozumienie.
Rozmawiam z kolezanką.
Rozmowa jest luzna, taka o prostych sprawach.
Jestem zaangażowany w rozmowę.
Cialo mentalne przybyło, powodując, że obserwator ekran snienia cialo przyczynowe jak zwał.
Zyskał swiadomośc rozumienia co tu się dzieje.
Miałem niewyraźny obraz mnie i dziewczyny i tego co tu sie dzieje.
Porostu myślowo odbieram ten obraz. Przypomina takie wyobrażanie coś w głowie.
Nagle dziewczyna wyraziła konkretne emocje.
Nie były radosne jak do tej pory.
Cialo astralne mocno wyczuło różnice.
Cialo mentalne też zauwazył…o, że moje ciało astralne zmieniło wibrację.
Uwaga skupiła sie na chwilę na postaci dziewczyny. I straciłem jakby wzrok.
Dziewczyna popatrzyła smutnym wzrokiem, frustracją na swojego chlopaka ktory znajdował sie za moimi plecami w pewnej odleglosci gdzie stał z kolegami.
Odwrociłem glowę jakby swoim ciałem ale to działo się w jej ciele.
Patrząc tak, w tych emocjach powiedziała sama do siebie;
Gotuje, sprzątam a on wogle nie poswieca mi uwagi, nie okazuje troski, zainteresowania mną.
Emocje jej zawierały duzo frustracji i pretensji i smutku.
Nagle powiedziała, gwaltownym mocnym tonem juz z pozycji osby sniacej z astralnej pozycji.
Wiesz co powiem coś Ci o nim!!
MNie to ściągnęło do mojego awatara astralnego.
Zaczęła opowiadac. Była wkurzona, owladnieta duzym gniewem.
Pokochałem go miedzy innymi za to, że miał życie ciężkie- nie jestem w stanie przytoczyc dalszego rozumienia jej w takich słowach jak to wyraziła. Zrozumiałem, że uwiódł tym dając jej nadzieję ze marzy o szczęśliwym zyciu.
Wszyscy znali jego przeszłosć okazując mu większe jakby przyzwolenie na jego dziwne zachowanie które miał pod wpływem alkoholu.
Wciagneła mnie mentalnie w jej dramaty ale po chwili wypadłem.
Gdyż to n jej emocjalny znowu sie zmienił.
Powiedziała, po chwili analizy albo zrozumienia.
On jest glupi! Nie wie co to kochać.
W tym wielkiem chaosie, pomyślałem do czego ja doprowadziłem.
Ale po chwili pozbyłem się poczucia winy.
Gdyż ja tylko b←łem katalizatorem.
Przez moje zangazowanie i poświecenie uruchomiłem w niej to czego nie dostawała od niego.
Jej aspekty zranione odpaliły sie wyciągając to co kryła pod maską pozorów.
POdobnie mamy w cile fizycznym, pod maską pozorów w kontaktach miedzy ludzkich czasem w naszych umysłach pojawiaja sie niewygodne emocje, czasem zdajemy sobie sprawę ich źródła pochodzenia a czasem nie powodując kiepskie samopoczucie.
Niedługo wywaliło mnie ze snu z powodu chyba nadmiernej aktywności emocji.
Jażn czyli rdzen wszystkiego ktory jest stały i niezmienny.
Przejawia sie w roznych planych rzeczywistosci dzieki wchodzeniu w interakcje z ciałami niefizycznymi.
Zaleznosci jakie kryształy, aspekty połączą sie tworzą konkretny obraz rzeczywistości, osoby śniącej oraz jej funkcjonowania.
Nie wiem, ale podejrzewam, że jest tak.
Mamy konkretne glowne ciała czyli 5. I teraz mamy takie kryształy trojkąty zakodowane informacje które łącząc się z głównymi ciałami wgrywają program który narzuca im konkretne zachowanie, myśli i emocje.
Skad mam takie wnioski?
Obserwując ludzi jak się zmieniają.
Szczegolnie jak mają jakies zasady a potem je lamią.
Druga sprawa to tez jest obserwacja moich zachowań i emocji.
Ktore nie jest takie łatwe czasem, cześć mnie nie chce woli aby skupiał się na innych i na nich wyciągał wnioski i zrozumienie.





