19-12-2025, 15:03
W kuchni razem z siostrą układałem różne warzywa w szafkach na półkach, gdzie normalnie stoją kubki i herbaty. Miałem dwa sklejone ze sobą czerwone warzywa. Rozkleiłem je. Jeden to był pomidor, więc położyłem go na półce. Drugi to niby był kasztan czy coś podobnego i dałem go siostrze żeby, gdzieś położyła. Jeszcze był jeden, taki mały pomidorek. Siostra powiedziała, że to był ukradziony. Położyłem go do szafki. Czajnik stał na zapalonym gazie, ale woda nie chciała się zagotować. Zdenerwowałem się tym. Chyba przestawiłem na większy palnik. Wydaje mi się, że zalałem jakąś herbatę. Znalazłem plastry sera. Był on zapleśniały, czarny. Z tyłu była wycięta kwadratowa dziura, a w niej siedział duży, raczej zgnieciony komar. Na serze był też tekst. Pisało coś o trzech sekretnych białkach zawartych w mleku. Położyłem ser na półce.





