07-11-2025, 23:10
https://i-sen.pl/Temat-Awakenizmy--4649?...9#pid38689
Powyższy tekst o medytacyjnym słuchaniu muzyki napisałem 5 lat temu, ale co dość zabawne, mimo że moja mistyka i jej integracja z życiem codziennym wzrastała na wielu poziomach, to konkretnie taki rodzaj doświadczenia, zdarzał się rzadko. W zasadzie dzisiaj po raz pierwszy od dawna tego doświadczyłem. I zauważyłem co odróżnia tego rodzaju "płynięcie z muzyką" od po prostu doświadczania błogości dzięki muzyce. Doskonale obrazuje to poniższy schemat. Sęk według mnie w tym, że umysł musi być na tyle rozluźniony, aby "przekierowanie" uwagi i skupienia nie wytworzyło "wektora" uwagi. Tak jak w przedstawionym na schemacie stanie "True No self". Sposób doświadczania uwagi różni się istotnie. W dualistycznej percepcji, w doświadczeniu wyodrębnia się poczucie podmiotu, który kieruje uwagę w konkretne miejsce, zmysł. Natomiast w niedualistycznej percepcji sprawa jest o tyle ciekawa, że mamy wrażenie, że uwaga nie znajduje się w żadnym konkretnym miejscu. To miejsce jest nieokreślone. "Między światami". Niemożliwe do skonceptualizowania. I nie tyle skupiamy się na dźwiękach, co "zapraszamy" dźwięk do wyraźniejszego wybijania się w doświadczeniu. Następnie stapiamy się z nim. Jakby "dźwięki były naszą świadomością". Stąd już prosta droga do wyjątkowego rodzaju błogości
Powyższy tekst o medytacyjnym słuchaniu muzyki napisałem 5 lat temu, ale co dość zabawne, mimo że moja mistyka i jej integracja z życiem codziennym wzrastała na wielu poziomach, to konkretnie taki rodzaj doświadczenia, zdarzał się rzadko. W zasadzie dzisiaj po raz pierwszy od dawna tego doświadczyłem. I zauważyłem co odróżnia tego rodzaju "płynięcie z muzyką" od po prostu doświadczania błogości dzięki muzyce. Doskonale obrazuje to poniższy schemat. Sęk według mnie w tym, że umysł musi być na tyle rozluźniony, aby "przekierowanie" uwagi i skupienia nie wytworzyło "wektora" uwagi. Tak jak w przedstawionym na schemacie stanie "True No self". Sposób doświadczania uwagi różni się istotnie. W dualistycznej percepcji, w doświadczeniu wyodrębnia się poczucie podmiotu, który kieruje uwagę w konkretne miejsce, zmysł. Natomiast w niedualistycznej percepcji sprawa jest o tyle ciekawa, że mamy wrażenie, że uwaga nie znajduje się w żadnym konkretnym miejscu. To miejsce jest nieokreślone. "Między światami". Niemożliwe do skonceptualizowania. I nie tyle skupiamy się na dźwiękach, co "zapraszamy" dźwięk do wyraźniejszego wybijania się w doświadczeniu. Następnie stapiamy się z nim. Jakby "dźwięki były naszą świadomością". Stąd już prosta droga do wyjątkowego rodzaju błogości

let's worship cats





