08-09-2025, 06:18
Jebany błąd i wszystko skasowane.
Bedze krotko bo nie mam czasu na rozpisywanie.
Była ciemność.
Na jednym poziomie jakiś aspekt snił, do mnie dochodziły tylko jakieś monologi przypominają ce nasze jakie mamy w głowach których nie jesteśmy świadomi w ciągu dnia.
Coś wybija mnie ze letargu . Zmuszając uwagę do pobiegnięcia tam co sie dzieje. Lecz zamiast scalić z osoba śniąca to scala sie z aspektami z cila fizycznego. I budze się.
Dalczego tak?
Myslę sobie, to juz ranek, bo takie rozkminy z uwagą to mam rano.
Sprawdzam godzine . 23;45
To dlatego wywaliło mnie do ciała. Myslokształty zwiazane ze życiem w cile fizycznym , nie zostały wylaczone calkiem od mózgu. Dalego cialo astralne latwo pociagneło eteryczne do dzilania a tamto fizyczne.
Dlatego też tak ciezko pamiętałem sen.
Aby do niego dogrzebać to musiałbym duzo poświecić uwagi i skupienia wyłączając. Mentalne rozmyślanie.
Cala noc odbyła w tym kontekście.
Cialo przycznowe opuszczając, a raczej opuszczają go aspekty ktore projektują, jego życie w cile fizycznym oraz przekonania,że to on mysli i odczuwa.
Dostraja sie do innych aspektów ktore są bardziej bardziej rozwinięte i utożsamia sie z nimi.
Jak sie obudziłem, to miałem utrudniony dostep do wspomnien.
Jakby ktos postawił Przezroczysta scianę o pewnej grubości która oddziela aspekty niższe od wyższych.
Widzi sny ale bardzo okrojony sposob.
Cialo przyczynowe porzuciło te dolne aspekty i połączyło się z lepszymi które dawały lepsze śnienie?
Albo poprostu miałem dobre zgranie cialami ale z drugiej strony czemu mam problemy ze wejściem w te sny.
Pamietam, że były cholernie realistyczne, a osoby ktore spotykałem, to były bardzo prawdziwe. Ich rozmowy oraz zmiana tonacji wraz z emocjami były bardzo realne.
Takie osoby nieraz spotykałem, al enie poświęcałem im uwagi bo mnie to nie interesuje .
Jakąś notkę tylko sporządzałem uwagą i leciałem dalej.
Ta noc pokazała mi, że mając aspekty ktore ogolnie wykorzystuje do rozpamiętywania snow i analizowania, stają marne kiedy dostroję sie lepszych gdzie ilosć informacji jest ogromny.
Mają problem przyswojeniem i utożsamieniem z nimi.
Uwaga pokazuje, że dane aspekty nalezą do danego obszaru.
Tam gdzie uwaga zwieszona najbardziej to jest obecny duch- cialo przyczynowe.
A opuszczając te rejony wpadam coraz niższe aspekty ktore nie brały w uczcie tylko obok siedziały i nasłuchiwały.
Nie są wstanie podłączyć pod nie kiedy jestem w pełni świadomy.
Nawet uwaga zawieszona na scenach nic nie daje. Aspekty nie potrafią wczuć się w osobę sniącą.
A moze jest tak, że swiadomośc czyli cialo przyczynowe nie moze wejść w tamte sny bo aspekty ktore teraz używa nie są odpowiednie do tego?
Są ograniczone do tej rzeczywistości. A tamte do tamtej?
Tak jak na poczatku napisałem.
Coś przykuło moja uwagę i wybudziłem sie w cile fizycznym zamiast astralnym.
I tam, coś podobnego.zadziało. Swiadomość otoczyła się w taką osobę śniącą ktora sprawiała problemy osobie rozpamiętującej sny
Czy ciało fizyczne użyczyło swojej reki aby być ciągnięty przez koleżankę do stolika dając mi do zrozumienia i innym, że miedzy nami coś jest?
Czy dzieki umysłowi fizycznemu zauważyłem, że słowa z piosenki och i ach są starsze od piosenki?
Mowię sam do siebie, że conchita kiedyś wypowiedziała w rozmowach pozaciałem i to kilknscie lat temu te slowa.
Cz idąc z osoba po asfalcie w strone przejsci ai patrząc potem w niebo było to mozliwe wzrokowi z ciła fizycznego?
Czy emocje jakie wyczuwałem, u rożnych osob były odbierane przez mozg fizyczny?
Czy ciało fizyczne jest potrzebie do eksploracji swIATA ASTRALNEGO?
Bedze krotko bo nie mam czasu na rozpisywanie.
Była ciemność.
Na jednym poziomie jakiś aspekt snił, do mnie dochodziły tylko jakieś monologi przypominają ce nasze jakie mamy w głowach których nie jesteśmy świadomi w ciągu dnia.
Coś wybija mnie ze letargu . Zmuszając uwagę do pobiegnięcia tam co sie dzieje. Lecz zamiast scalić z osoba śniąca to scala sie z aspektami z cila fizycznego. I budze się.
Dalczego tak?
Myslę sobie, to juz ranek, bo takie rozkminy z uwagą to mam rano.
Sprawdzam godzine . 23;45
To dlatego wywaliło mnie do ciała. Myslokształty zwiazane ze życiem w cile fizycznym , nie zostały wylaczone calkiem od mózgu. Dalego cialo astralne latwo pociagneło eteryczne do dzilania a tamto fizyczne.
Dlatego też tak ciezko pamiętałem sen.
Aby do niego dogrzebać to musiałbym duzo poświecić uwagi i skupienia wyłączając. Mentalne rozmyślanie.
Cala noc odbyła w tym kontekście.
Cialo przycznowe opuszczając, a raczej opuszczają go aspekty ktore projektują, jego życie w cile fizycznym oraz przekonania,że to on mysli i odczuwa.
Dostraja sie do innych aspektów ktore są bardziej bardziej rozwinięte i utożsamia sie z nimi.
Jak sie obudziłem, to miałem utrudniony dostep do wspomnien.
Jakby ktos postawił Przezroczysta scianę o pewnej grubości która oddziela aspekty niższe od wyższych.
Widzi sny ale bardzo okrojony sposob.
Cialo przyczynowe porzuciło te dolne aspekty i połączyło się z lepszymi które dawały lepsze śnienie?
Albo poprostu miałem dobre zgranie cialami ale z drugiej strony czemu mam problemy ze wejściem w te sny.
Pamietam, że były cholernie realistyczne, a osoby ktore spotykałem, to były bardzo prawdziwe. Ich rozmowy oraz zmiana tonacji wraz z emocjami były bardzo realne.
Takie osoby nieraz spotykałem, al enie poświęcałem im uwagi bo mnie to nie interesuje .
Jakąś notkę tylko sporządzałem uwagą i leciałem dalej.
Ta noc pokazała mi, że mając aspekty ktore ogolnie wykorzystuje do rozpamiętywania snow i analizowania, stają marne kiedy dostroję sie lepszych gdzie ilosć informacji jest ogromny.
Mają problem przyswojeniem i utożsamieniem z nimi.
Uwaga pokazuje, że dane aspekty nalezą do danego obszaru.
Tam gdzie uwaga zwieszona najbardziej to jest obecny duch- cialo przyczynowe.
A opuszczając te rejony wpadam coraz niższe aspekty ktore nie brały w uczcie tylko obok siedziały i nasłuchiwały.
Nie są wstanie podłączyć pod nie kiedy jestem w pełni świadomy.
Nawet uwaga zawieszona na scenach nic nie daje. Aspekty nie potrafią wczuć się w osobę sniącą.
A moze jest tak, że swiadomośc czyli cialo przyczynowe nie moze wejść w tamte sny bo aspekty ktore teraz używa nie są odpowiednie do tego?
Są ograniczone do tej rzeczywistości. A tamte do tamtej?
Tak jak na poczatku napisałem.
Coś przykuło moja uwagę i wybudziłem sie w cile fizycznym zamiast astralnym.
I tam, coś podobnego.zadziało. Swiadomość otoczyła się w taką osobę śniącą ktora sprawiała problemy osobie rozpamiętującej sny
Czy ciało fizyczne użyczyło swojej reki aby być ciągnięty przez koleżankę do stolika dając mi do zrozumienia i innym, że miedzy nami coś jest?
Czy dzieki umysłowi fizycznemu zauważyłem, że słowa z piosenki och i ach są starsze od piosenki?
Mowię sam do siebie, że conchita kiedyś wypowiedziała w rozmowach pozaciałem i to kilknscie lat temu te slowa.
Cz idąc z osoba po asfalcie w strone przejsci ai patrząc potem w niebo było to mozliwe wzrokowi z ciła fizycznego?
Czy emocje jakie wyczuwałem, u rożnych osob były odbierane przez mozg fizyczny?
Czy ciało fizyczne jest potrzebie do eksploracji swIATA ASTRALNEGO?





