01-09-2025, 07:24
Patrzac uwaga na wszystkie sny dostaje obrzydzenia.
Osoba śniąca kazdy sen myśli, że świadomie podejmuje decyzje i ma wolną wole.
Ale to co sie wydarza jest spowodowane myślami i emocjami w skrócie mówiąc.
One kształtują i decydują o tym jakie podejmuje decyzje, A nie świadomy to wybór wynikający z własnej woli.
Troski, traumy, mysli odtwarzane spontanicznie z jakiś dawnych przeżyć.
Generują sny tej nocy.
A osoba śniąca myśli, że myśli świadomie i nie ma w tym podtekstów. Nikt nie pociąga za sznurki.
Zanurza się po uszy w fabule snu i każe mi wierzyć, że to sie dzieje naprawdę.
Osoba śniąca ani razu nie spojrzała na swoje ciało z uwaga aby zobaczyć jakie ono jest dokładnie.
Nie wzbudziła sobie mysli jakim cudem znalazła sie w tym miejscu jak nigdy tu nie była.
Ale pewnośc ma tego, że mysli swobodnie, że ma kontrole nad sobą.
Jakbyś MIAŁ KONTROLĘ NAD SOBA TO BYŚ ROZPOZNAŁ, ŻE TO SWIAT ASTRALNY.
Jaki to burak ten mój śniący. Aż mi się nie chce pisać o samym sobie.
Kto go tak wyszkolił.?
Mam cialo astralne al enie jestem cialem astralnym.
Moje ciało astralne ulega czesto zmianom.
Pojawiają się w nim rozne emocje ktore powoduja wyostrzenie obrazu albo powoduje, że doznania staja się bardziej realne dzieki pojawiającym się uczuciom.
Ale to nie ma nic wspólnego ze świadkiem snu, obserwatorem, widzem.
Mam ciało mentalne ale nie jestem ciałem mentalnym.
Rozpoznaje swoje mysli, Jak się pojawiają i znikają.
Ale kiedy ich nie ma to ja dalej jestem. Mogę obserwować sceny bez myślenia.
Skoro cialo przyczynowe, obserwator snu nie ulega zmianom pod wpływem myślenia lub braku jego to nie mogę nimi być.
POsiadam pragnienia ale nie jestem pragnieniami.
Mam pragnienie sexu w jednym snie.
W nastepnym mam pragnienie jedzenia.
Ale czy pragnienia wpływają na obserwatora snu?
Pragnienia wpływaja na osobe sniącą ktora pojawia się w umysle obserwatora snu.
Cialo fizyczne spało, ni ebyło niczego swiadome w czasie snu.
Budząc sie laczy się raz umysłem i mowią jednym głosem.
To był swiat astralny a teraz jestem w świecie fizycznym.
Patrzą w jednym kierunku nie widząc, że oni nie są tutaj najważniejsi.
Jest ktos powyzej nich co umożliwia im takie myslenia ale nie widza tego tak.
Barak pokory.
Niektore te moje aspekty to bym wyciał z ciala astralnego i mentalnego i spałił.
Dzisiejsze sny bedą lekcją do obserwacji moich aspektów narzekających.
Bede z nich kpił i wyrazał nudę.
O znowu to samo, znowu narzekają, wczoraj to samo robily i co z tego wyszło.
Jak wam sięnie znudzi tak narzekać.
Moze byscie trochę pośmiali ani tylko smucili i narzekali.??
Ale bedą zgrzyty miedzy mysokształtami.
Nawet tego nie planowałem.
Samo patrzenie na sny spowodowało taki plan.
Bo co mogę zrobić osobie śniącej nic jak bede w cile fizycznym.
Nie zbije jej nie przetłumaczę jej.
A tak chociaż wyżyje się na mysokształtach ktore odpowiadają za generowanie emocji i myśli negatywnych które odpowiadają negatywne tresci w czasie snu.
Osoba śniąca wzbudza z czasem obserwatora ktory z kolei budzi tego co jest swiadomy powyżej ich obu.
Cierpienie i posiadanie poczucia ja powoduje wyłanianie tego mechanizmu albo też moze pójść w druga strone popaść jeszcze wieksze cierpienie doprowadzając do depresji lub stanów psychicznych szkodzących sobie i innym.
Osoba śniąca kazdy sen myśli, że świadomie podejmuje decyzje i ma wolną wole.
Ale to co sie wydarza jest spowodowane myślami i emocjami w skrócie mówiąc.
One kształtują i decydują o tym jakie podejmuje decyzje, A nie świadomy to wybór wynikający z własnej woli.
Troski, traumy, mysli odtwarzane spontanicznie z jakiś dawnych przeżyć.
Generują sny tej nocy.
A osoba śniąca myśli, że myśli świadomie i nie ma w tym podtekstów. Nikt nie pociąga za sznurki.
Zanurza się po uszy w fabule snu i każe mi wierzyć, że to sie dzieje naprawdę.
Osoba śniąca ani razu nie spojrzała na swoje ciało z uwaga aby zobaczyć jakie ono jest dokładnie.
Nie wzbudziła sobie mysli jakim cudem znalazła sie w tym miejscu jak nigdy tu nie była.
Ale pewnośc ma tego, że mysli swobodnie, że ma kontrole nad sobą.
Jakbyś MIAŁ KONTROLĘ NAD SOBA TO BYŚ ROZPOZNAŁ, ŻE TO SWIAT ASTRALNY.
Jaki to burak ten mój śniący. Aż mi się nie chce pisać o samym sobie.
Kto go tak wyszkolił.?
Mam cialo astralne al enie jestem cialem astralnym.
Moje ciało astralne ulega czesto zmianom.
Pojawiają się w nim rozne emocje ktore powoduja wyostrzenie obrazu albo powoduje, że doznania staja się bardziej realne dzieki pojawiającym się uczuciom.
Ale to nie ma nic wspólnego ze świadkiem snu, obserwatorem, widzem.
Mam ciało mentalne ale nie jestem ciałem mentalnym.
Rozpoznaje swoje mysli, Jak się pojawiają i znikają.
Ale kiedy ich nie ma to ja dalej jestem. Mogę obserwować sceny bez myślenia.
Skoro cialo przyczynowe, obserwator snu nie ulega zmianom pod wpływem myślenia lub braku jego to nie mogę nimi być.
POsiadam pragnienia ale nie jestem pragnieniami.
Mam pragnienie sexu w jednym snie.
W nastepnym mam pragnienie jedzenia.
Ale czy pragnienia wpływają na obserwatora snu?
Pragnienia wpływaja na osobe sniącą ktora pojawia się w umysle obserwatora snu.
Cialo fizyczne spało, ni ebyło niczego swiadome w czasie snu.
Budząc sie laczy się raz umysłem i mowią jednym głosem.
To był swiat astralny a teraz jestem w świecie fizycznym.
Patrzą w jednym kierunku nie widząc, że oni nie są tutaj najważniejsi.
Jest ktos powyzej nich co umożliwia im takie myslenia ale nie widza tego tak.
Barak pokory.
Niektore te moje aspekty to bym wyciał z ciala astralnego i mentalnego i spałił.
Dzisiejsze sny bedą lekcją do obserwacji moich aspektów narzekających.
Bede z nich kpił i wyrazał nudę.
O znowu to samo, znowu narzekają, wczoraj to samo robily i co z tego wyszło.
Jak wam sięnie znudzi tak narzekać.
Moze byscie trochę pośmiali ani tylko smucili i narzekali.??
Ale bedą zgrzyty miedzy mysokształtami.
Nawet tego nie planowałem.
Samo patrzenie na sny spowodowało taki plan.
Bo co mogę zrobić osobie śniącej nic jak bede w cile fizycznym.
Nie zbije jej nie przetłumaczę jej.
A tak chociaż wyżyje się na mysokształtach ktore odpowiadają za generowanie emocji i myśli negatywnych które odpowiadają negatywne tresci w czasie snu.
Osoba śniąca wzbudza z czasem obserwatora ktory z kolei budzi tego co jest swiadomy powyżej ich obu.
Cierpienie i posiadanie poczucia ja powoduje wyłanianie tego mechanizmu albo też moze pójść w druga strone popaść jeszcze wieksze cierpienie doprowadzając do depresji lub stanów psychicznych szkodzących sobie i innym.





