15-08-2025, 10:09
Kidy cialo fizyczne zasypia to co sie dzieje?
Przestajemy kontaktowac sie z cialem oraz swiatem fizycznym..
Jeśliby świadomość była wygenerowana przez ciało to powinna być świadoma tego, że śpi ciało oraz, że panuje noc.
A tak nie jest.
NIe jest tak dlatego, że umysł znajduje się gdzie indziej w cialach niefizycznych.
Zmecznie cila fizycznego powoduje wylaczanie neuroprzekaźników odpowiadające za funkcjonowanie dziennej swiadomosci.
Mysli i emocje oraz doznania śa teraz wykonywane bez udziału cila fizycznego.
Tej nocy miałem duzo snow.
Były dosyc realistyczne aż za bardzo co spowodowało, że złapałem aktywność osobową taka samą jk mam w cile fizycznym.
PO przebudzeniu nie spodobało mi sie troche takie cos, bo myslałęm , że nie mozemy byc dokonca tacy sami jak w realnym swiecie bo wszystkie aspekty lub myslokształty nie są zebrane w kupe jak w realnym swiecie.
A tu zonk.
Teraz z przekonania, że osobowe ja ze swiata astralnego jest tym samym ale okrojonej wersji.
Miałem, z tylu glowy przekonanie, że male ja nie moze stać takie same jak wrealnym swiecie. Bo część myslkoształtów powstaje poprzez przebywanie w cile fizycznym przez co nie jestesmy tacy sami w snach.
Muszą być takie same bodźce aby wygenerować to samo doswiadczenie.
A że w czasie snu doznajemy okrojonego swiata astralnego, bez glebi oraz rozbudowanej senerii oraz ograniczoną percepcją umysłu czyli slabym polaczeniu lub zintegrowaniu ciał to nie ma szans na odwzorowanie zycia fizycznego.
Jednak nie miałem racji.
Dwie noce ostatnie stały się mocne w ilosć snow.
Co mnie troche wybija z rytmu.
Bo się przyzwyczaiłem, pamietać jeden albo dwa sny a reszte na bocznice i w nie pamieć puszczać.
Bo wolę teraz skupić się na jednym snie i przetrzepać porządnie niż kazdemu dac uwagę i mniej zrozumieć.
Dzisiejsze sny miały rozne wątki ktore ciagnały moją uwagę. Ale nie mogłem skupic uwagi na jednym bo kazdy mi sie podobał. Aspekt odpowiadający za fascynację zdominował umysł. Zachowywał się jak dziecko w cyrku tylko by podziwiał. WIec postanowiłem, że daje na luz, i cofam sie uwagą poza cały swiat astralny i patrze tylko z dystansu jak pojawiają się impulsy podziwiania sen.
Tak patrząc z dystansu doprowadziało do rozkminy.
Cały swiat astralny widze i doswiadczam tylko za pomoca ciał i aktywnosci jego wenetrznych.
Tylko z tej perspektywy moge go poznać.
Czyli tylko za pomoca umysłu i percepcji niefizycznej go poznaje?
Czyli one narzucają mi pewien punkt patrzenia myslenia i przekonan z ktorymi się utożsamiam.
Swiat fizyczny poznajemy za pomocą umysłu i percepcji a czy on istnieje niezalenie od percepcji i umysłu?
Mozna powiedzieć, że tak.
Ludzie umierają i swiat dalej biegnie do przodu nawet nie wzrusza go, że ktos znikł z jego powierzchni.
Ludzie ktorzy przezyli smierć kliniczną opowiadają, że nie mają wpływu na nic mimo ze widzieli wszystko.
Sny pokazują, że swiat fizyczny jest czym namacalnym i prawdziwym a świat astralny czymś ulotnym.
Kazy umysł i jego percepcja mowi co innego.
Jeden aspekt bedzie upierał, że swiat fizyczny jest prawdziwy drugi podczas smieci klinicznej bedzie upierał, że swiat astralny jest prawdziwy, inny bedzie mowił, ze swiat asralny jest iluzją osobowego ja, inny bedzie mowił, że jest swiatłem, lub energią ktora oddzieliła sie od zrodła i teraz uzywa ciał aby się wzbudzić i polaczyć ze zrodlem. Inny że dalej jest nastepne polaczenie ktore wykracza poza umysł ale trzba isć w tym kierunku.
Wszystko to jest marchewka na kiju aby odwrocić uwage od tego kto jest swiadomy wszystkich mysli pragnien oraz działań. W krecamy się w jakieś ide a potem porzucamy i idziemy dalej. Wspinamy sie po drabinie swiadomosci ALBO WKRECAMY SIE W OSOBOWOŚC.
Dlaczego byłem taki sam osobowoscia jak w realu?
Tej nocy sny były bardzo zbite i logiczne. Wile aspektow polączyły sie w jedną osbę dając mojej osobie sniacej wieksze mozliwoscy doswidczania.
Scenybyły tak realistyczne, że wpływały na aspekty ktore odbierały go jak fizyczny swiaty.
MOzna powiedziec, że zostały wybudzone ze spania sennego przez mega realne sceny.
Drugim aspektem jest doswiadcanie posiadanie ciała fizycznego w formie plaszcza doznan jakie towarzyszą w rożnych czynnościach oraz sposób komunikowania się. Dialogi robiły wraznie jakbym był swiecie fizycznym to powodowało wiarę, że jestem w swiecie fizycznym. I emocje postające dawały kolejne wrazenie bycia w swiecie fizycznym.
Te rozne zbiegi polaczenia wpływały na kolejne sny dając
Przestajemy kontaktowac sie z cialem oraz swiatem fizycznym..
Jeśliby świadomość była wygenerowana przez ciało to powinna być świadoma tego, że śpi ciało oraz, że panuje noc.
A tak nie jest.
NIe jest tak dlatego, że umysł znajduje się gdzie indziej w cialach niefizycznych.
Zmecznie cila fizycznego powoduje wylaczanie neuroprzekaźników odpowiadające za funkcjonowanie dziennej swiadomosci.
Mysli i emocje oraz doznania śa teraz wykonywane bez udziału cila fizycznego.
Tej nocy miałem duzo snow.
Były dosyc realistyczne aż za bardzo co spowodowało, że złapałem aktywność osobową taka samą jk mam w cile fizycznym.
PO przebudzeniu nie spodobało mi sie troche takie cos, bo myslałęm , że nie mozemy byc dokonca tacy sami jak w realnym swiecie bo wszystkie aspekty lub myslokształty nie są zebrane w kupe jak w realnym swiecie.
A tu zonk.
Teraz z przekonania, że osobowe ja ze swiata astralnego jest tym samym ale okrojonej wersji.
Miałem, z tylu glowy przekonanie, że male ja nie moze stać takie same jak wrealnym swiecie. Bo część myslkoształtów powstaje poprzez przebywanie w cile fizycznym przez co nie jestesmy tacy sami w snach.
Muszą być takie same bodźce aby wygenerować to samo doswiadczenie.
A że w czasie snu doznajemy okrojonego swiata astralnego, bez glebi oraz rozbudowanej senerii oraz ograniczoną percepcją umysłu czyli slabym polaczeniu lub zintegrowaniu ciał to nie ma szans na odwzorowanie zycia fizycznego.
Jednak nie miałem racji.
Dwie noce ostatnie stały się mocne w ilosć snow.
Co mnie troche wybija z rytmu.
Bo się przyzwyczaiłem, pamietać jeden albo dwa sny a reszte na bocznice i w nie pamieć puszczać.
Bo wolę teraz skupić się na jednym snie i przetrzepać porządnie niż kazdemu dac uwagę i mniej zrozumieć.
Dzisiejsze sny miały rozne wątki ktore ciagnały moją uwagę. Ale nie mogłem skupic uwagi na jednym bo kazdy mi sie podobał. Aspekt odpowiadający za fascynację zdominował umysł. Zachowywał się jak dziecko w cyrku tylko by podziwiał. WIec postanowiłem, że daje na luz, i cofam sie uwagą poza cały swiat astralny i patrze tylko z dystansu jak pojawiają się impulsy podziwiania sen.
Tak patrząc z dystansu doprowadziało do rozkminy.
Cały swiat astralny widze i doswiadczam tylko za pomoca ciał i aktywnosci jego wenetrznych.
Tylko z tej perspektywy moge go poznać.
Czyli tylko za pomoca umysłu i percepcji niefizycznej go poznaje?
Czyli one narzucają mi pewien punkt patrzenia myslenia i przekonan z ktorymi się utożsamiam.
Swiat fizyczny poznajemy za pomocą umysłu i percepcji a czy on istnieje niezalenie od percepcji i umysłu?
Mozna powiedzieć, że tak.
Ludzie umierają i swiat dalej biegnie do przodu nawet nie wzrusza go, że ktos znikł z jego powierzchni.
Ludzie ktorzy przezyli smierć kliniczną opowiadają, że nie mają wpływu na nic mimo ze widzieli wszystko.
Sny pokazują, że swiat fizyczny jest czym namacalnym i prawdziwym a świat astralny czymś ulotnym.
Kazy umysł i jego percepcja mowi co innego.
Jeden aspekt bedzie upierał, że swiat fizyczny jest prawdziwy drugi podczas smieci klinicznej bedzie upierał, że swiat astralny jest prawdziwy, inny bedzie mowił, ze swiat asralny jest iluzją osobowego ja, inny bedzie mowił, że jest swiatłem, lub energią ktora oddzieliła sie od zrodła i teraz uzywa ciał aby się wzbudzić i polaczyć ze zrodlem. Inny że dalej jest nastepne polaczenie ktore wykracza poza umysł ale trzba isć w tym kierunku.
Wszystko to jest marchewka na kiju aby odwrocić uwage od tego kto jest swiadomy wszystkich mysli pragnien oraz działań. W krecamy się w jakieś ide a potem porzucamy i idziemy dalej. Wspinamy sie po drabinie swiadomosci ALBO WKRECAMY SIE W OSOBOWOŚC.
Dlaczego byłem taki sam osobowoscia jak w realu?
Tej nocy sny były bardzo zbite i logiczne. Wile aspektow polączyły sie w jedną osbę dając mojej osobie sniacej wieksze mozliwoscy doswidczania.
Scenybyły tak realistyczne, że wpływały na aspekty ktore odbierały go jak fizyczny swiaty.
MOzna powiedziec, że zostały wybudzone ze spania sennego przez mega realne sceny.
Drugim aspektem jest doswiadcanie posiadanie ciała fizycznego w formie plaszcza doznan jakie towarzyszą w rożnych czynnościach oraz sposób komunikowania się. Dialogi robiły wraznie jakbym był swiecie fizycznym to powodowało wiarę, że jestem w swiecie fizycznym. I emocje postające dawały kolejne wrazenie bycia w swiecie fizycznym.
Te rozne zbiegi polaczenia wpływały na kolejne sny dając





