13-08-2025, 07:50
Budzac się w cile nie otwierając oczu jeszcze.
To sie dzialo zaraz po przebudzeniu.
Cos mi tu nie grało. Wydawało mi się, że leże glową w przeciwnym kierunku.
I że lezę rownolegle do sciany.
A po otwarciu oczu wszystko wrociło do normy i nawet zdziwiłem sie, że dałem się nabrać na mylna pozycje.
Mając zamkniete oczy, nie chciałem otwierać aby nie zaklocić analizy snow. Uswiadomiłem, sobie, że glowa lezy nie tu co myslałem lecz odwrotnie. Tam gdzie nogi to glowa naprawdę powina być. Ronolegle przy scianie.
Ale prawda była taka, że lozko jest prostopadle do sciany.
Tak potrafią nas oszukać percepcja cial niefizycznych.
Co tu sie zadziało?
Kiedyś tak spałem, łozko było inaczej ustawione i spałem w tamtej pozycji.
PLus do tego, że w tym czasie tez wykonwyałem jakies eksperymenty to zostało wpamieci.
W pamieci myslokształtow ktore powstały i jakims cudem zostały przywołane przez wrazenia i odczucia z tamtych czasow. Dla nich czas nie istnieje.
One wiszą w przestrzeni astralnej i tyko czekaja na odpowiednie wiarty aby znowu polaczyc się z żywicielem.
Ten mechanizm dziala rownież w sanch. Osoba sniaca powstaje z jakis myslokształotw ktore są efektem czynnikow zewnetrznych i potem formuje sie w osboœe z pamiecia i emocjami i doznaniami konkretnymi.
I obyciu swiadomym mozna zapomnieć, bo mamy tylko wycinek umysłu ktory narzuca nam myslenie dzialanie i emocje.
To mi przypomniało sen juz dawno tamu to b←ło.
Moze mam go zapisanego ale za duzo szukania.
Pamietam, że jak sie obudziłem, skupiając na nim uwagę.
Diwedziałem nie wiem czy przez skupieni czy ktos zewnatrz mi dał info.
Ale morał był taki. Ten swiat w ktorym, była ta osoba nie jest wstanie uswiadomic, że jest to astral.
Tam nie ma jak postać taka mysl, brak jest aspektu ktory mogły to powiedzieć.
A i też było brak poczucia czasu.
To kolejny dowod, że jak zawładnie nami jeden aspekt to mamy zakrzywiony obraz rzeczywistości pomimo, że możemy racjonalnie myśleć, i że wszystko z nami porządku. Myslę analizuję, orientuje sie, jestem swiadomy.
Mam cialo fizyczne ale nie jestem ciałem fizycznym.
Widzę i czuje swoje ciało fizyczne a to co mozna zobaczyc i poczuc nie jest prawdziwym widzącym.
Gdyby tak nie było, to bymbył swiadomy to czułbym i wiadział jak cialo lezy na lozku i przykryty kordą.
Widzę i czuję swoje sniace cialo astralno mentalno eteryczne, ale to nie ma nic wspolnego z obserwatorem snu.
Osoba sniaca była na potoczku i widziała fundamet pozstały po rozbiurce budynku.
A cialo fizyczne w tym czasie lezało w lozku i b←ło ciemno.
Cialo astralne rysowało z apomocą ekierki polograg a kiedy cofało rozmazałą sie linnia.
A cialo fizyczne leząło w tym czasie nie ruchomo rece trzymając sztywno przy ciele.
A to wszystko nie ma nic wspolnego z wewnętrznym świadkiem, obserwatorem obu rzeczywistosci.
Nie moga wpłynąc na swiadka ale moga wpływac na swoje aspekty pozstałe z rożnych poziomow. Zależnosci jakie emocje i mysli bedą pobudzane te wrota beda otwierane i zamykane.
Kto sopiawdał o budynku ktory w czasie drugiej wony został zdobyty to było w anglii.
Tak mnie to zaciekawiło, ze mentalnie wciagnałem w tą opowieśc i widziałem jak to się odbyło poczesci. MIsja powiodła sie tylko dlatego, że ubralili się na zielono i nie mogli ich wykryc i podzeszli dzieki temu tak blisko, że udalo wejsc na platformę i wylaczyć nadajnik.
Pozostałęm sam na koniec w tej scenerii Ci ktorzy przyciagneli mnie przez swoje opowiadania odeszli rozpłyneli sie.
Kiedy wszedłem, do budnyku zawierał pewne rzeczy ktore spowodowały skupienie mojej uwagi i wywoałnie mysli i uczuc ktore zaczeły ropraszac percepcje i zmieniać otoczenie.
To wygladało jakbym na jawie myslał cos wyobrazał ale z tą roznića, że swiecie astralnym staje sie faktem isceneria zewnetrzna ulega opuszczeniu lub przekształcniu. A swiecie fizycznym, to bedę myslał to tylko powstaje wyobrazni, to nie ma wiekszego znaczenia. Przeciez swiat fizyczny nie ulega im wpływom.
Moja osoba sniaca nie wie nic w tamtym czasie, że jest cos takiego jak swiat fizyczny i że cialo fizyczne lezy wlozku i spi. Jak ona moze tak byc otulmianiona? Nie widzi, że cos tu nie gra?
Gdzie jest przyczyna?
Jest wojna na ukrainie, a zaden aspekt nie wie o tym, że cos takiego dzieje sie w swiecie fizycznym.
Teraz jak to napisałem to prawdopodobie ktorejś nocy przyśni mi sie ukraina.
To sie dzialo zaraz po przebudzeniu.
Cos mi tu nie grało. Wydawało mi się, że leże glową w przeciwnym kierunku.
I że lezę rownolegle do sciany.
A po otwarciu oczu wszystko wrociło do normy i nawet zdziwiłem sie, że dałem się nabrać na mylna pozycje.
Mając zamkniete oczy, nie chciałem otwierać aby nie zaklocić analizy snow. Uswiadomiłem, sobie, że glowa lezy nie tu co myslałem lecz odwrotnie. Tam gdzie nogi to glowa naprawdę powina być. Ronolegle przy scianie.
Ale prawda była taka, że lozko jest prostopadle do sciany.
Tak potrafią nas oszukać percepcja cial niefizycznych.
Co tu sie zadziało?
Kiedyś tak spałem, łozko było inaczej ustawione i spałem w tamtej pozycji.
PLus do tego, że w tym czasie tez wykonwyałem jakies eksperymenty to zostało wpamieci.
W pamieci myslokształtow ktore powstały i jakims cudem zostały przywołane przez wrazenia i odczucia z tamtych czasow. Dla nich czas nie istnieje.
One wiszą w przestrzeni astralnej i tyko czekaja na odpowiednie wiarty aby znowu polaczyc się z żywicielem.
Ten mechanizm dziala rownież w sanch. Osoba sniaca powstaje z jakis myslokształotw ktore są efektem czynnikow zewnetrznych i potem formuje sie w osboœe z pamiecia i emocjami i doznaniami konkretnymi.
I obyciu swiadomym mozna zapomnieć, bo mamy tylko wycinek umysłu ktory narzuca nam myslenie dzialanie i emocje.
To mi przypomniało sen juz dawno tamu to b←ło.
Moze mam go zapisanego ale za duzo szukania.
Pamietam, że jak sie obudziłem, skupiając na nim uwagę.
Diwedziałem nie wiem czy przez skupieni czy ktos zewnatrz mi dał info.
Ale morał był taki. Ten swiat w ktorym, była ta osoba nie jest wstanie uswiadomic, że jest to astral.
Tam nie ma jak postać taka mysl, brak jest aspektu ktory mogły to powiedzieć.
A i też było brak poczucia czasu.
To kolejny dowod, że jak zawładnie nami jeden aspekt to mamy zakrzywiony obraz rzeczywistości pomimo, że możemy racjonalnie myśleć, i że wszystko z nami porządku. Myslę analizuję, orientuje sie, jestem swiadomy.
Mam cialo fizyczne ale nie jestem ciałem fizycznym.
Widzę i czuje swoje ciało fizyczne a to co mozna zobaczyc i poczuc nie jest prawdziwym widzącym.
Gdyby tak nie było, to bymbył swiadomy to czułbym i wiadział jak cialo lezy na lozku i przykryty kordą.
Widzę i czuję swoje sniace cialo astralno mentalno eteryczne, ale to nie ma nic wspolnego z obserwatorem snu.
Osoba sniaca była na potoczku i widziała fundamet pozstały po rozbiurce budynku.
A cialo fizyczne w tym czasie lezało w lozku i b←ło ciemno.
Cialo astralne rysowało z apomocą ekierki polograg a kiedy cofało rozmazałą sie linnia.
A cialo fizyczne leząło w tym czasie nie ruchomo rece trzymając sztywno przy ciele.
A to wszystko nie ma nic wspolnego z wewnętrznym świadkiem, obserwatorem obu rzeczywistosci.
Nie moga wpłynąc na swiadka ale moga wpływac na swoje aspekty pozstałe z rożnych poziomow. Zależnosci jakie emocje i mysli bedą pobudzane te wrota beda otwierane i zamykane.
Kto sopiawdał o budynku ktory w czasie drugiej wony został zdobyty to było w anglii.
Tak mnie to zaciekawiło, ze mentalnie wciagnałem w tą opowieśc i widziałem jak to się odbyło poczesci. MIsja powiodła sie tylko dlatego, że ubralili się na zielono i nie mogli ich wykryc i podzeszli dzieki temu tak blisko, że udalo wejsc na platformę i wylaczyć nadajnik.
Pozostałęm sam na koniec w tej scenerii Ci ktorzy przyciagneli mnie przez swoje opowiadania odeszli rozpłyneli sie.
Kiedy wszedłem, do budnyku zawierał pewne rzeczy ktore spowodowały skupienie mojej uwagi i wywoałnie mysli i uczuc ktore zaczeły ropraszac percepcje i zmieniać otoczenie.
To wygladało jakbym na jawie myslał cos wyobrazał ale z tą roznića, że swiecie astralnym staje sie faktem isceneria zewnetrzna ulega opuszczeniu lub przekształcniu. A swiecie fizycznym, to bedę myslał to tylko powstaje wyobrazni, to nie ma wiekszego znaczenia. Przeciez swiat fizyczny nie ulega im wpływom.
Moja osoba sniaca nie wie nic w tamtym czasie, że jest cos takiego jak swiat fizyczny i że cialo fizyczne lezy wlozku i spi. Jak ona moze tak byc otulmianiona? Nie widzi, że cos tu nie gra?
Gdzie jest przyczyna?
Jest wojna na ukrainie, a zaden aspekt nie wie o tym, że cos takiego dzieje sie w swiecie fizycznym.
Teraz jak to napisałem to prawdopodobie ktorejś nocy przyśni mi sie ukraina.





