06-08-2025, 09:18
Tak czasem sie zastanawiam, dlaczego nie jestesmy swiadomi w swiecie astralnym.
Jak jestem w swiecie astralnym, to nie moge mysleć analizować, oraz porownywać jakie uzywam teraz cała.
Albo bedąc w zamosciu przywolać miejsce ze swiata fizycznego i robić analizy ciał i otoczenia. POszukująć roznić.
Stworzyłem, pewnien obraz uproszczony bo nie mogłem nic lepszego wymysleć i nawet kupy sie trzymał.
Myslałem, że ja ze swiata astralnego ktorego go używam jest czyms innym w stosunku do osoby ze swiata fizycznego. Ale cos mi tu nie grało tak przygladając z dystansu. Coś mi uciekało uwadze.
Ja osobowe na jawie to jest to samo co we snie.
Moje osobowe ja na jawie sklada się z wielu czesci ktore pracuja w tle i utrzymuja moja dzienną swiadomość w ryzach. W zaleznosci co robimy i czym zajmujemy są one wymieniane lub dominuja nad innymi spychając na bocznicę. Duzy udził w tym mechanizmie spełnia poczucie ja z ktorym sie utozsamiamy.
Co jest interesujące, kiedy cos nas pochlonie bardzo to zapominamy o tym, że mamy rodzinę, pracę albo jakis problem. To na jakis czas zapominamy o tym , że mamy to.
TRawa to moze kilka chwil ale tak jest.
W swiecie astralnym to bardziej jest widoczne i rozgraniczone. Bo w snach mam zazwyczaj, że jakis aspekt lub myslokształ zawiera pewne informacje danego problemu lub emocji i kreci się osoba wokoł niej. Chyba, że pojawi się jakis obraz mysl ktory przykuje moją uwaŋe i spowoduje jaky sekundowe skupienie wyniku czego zostaną naswietlone czesci ktore rezonują z nimi. CO skutkuje powstaniem kolejnego snu.
Wydaje mi sie, że nasze nasze niektóre czesci osobowe potrzebują naszej uwagi aby odżywiać i kontynuować swoje istnienie. Czy to jest złe?
Raczej dobre o ile te aspekty są dobre wypełnione miloscią radoscią spokojem.
Gorzej jak zawierają zlośc, egoizm i zrządzenie.
Skan mozgu pokazuje jakie czesci osobowe są aktywne.
Choć myslimy, że ta aktywnośc wynika z aktywności tych części to nie prawda.
Pragnienie lub myślenie pojawia się w ciałach niefizycznych ktore maja swoje polaczenia w mozgu i one sie dlatego aktywują. Choc wielu znawcow mowi to mozg lub ukladwspolczulny powoduje, że powstają w nas zachowania albo emocje bo są zapisane w nich. Chore to dla mnie. Informacje są zapisane w cile mentalnym w formie wspomnien jako myslokształty ktore aktywuja sie przez skupienie uwagi na nich co powoduje rekacje domina.
Ciała laczą się tworząc pewną aktywnośc.
Ktora manifestuje sie w cile fizycznym konkretnym mysleniem, emocjami i zachowaniem.
Mowią znawcy, że skanując mozg mozna przewidzieć jaki stan ma swiadomosci?
Czy to prawda tak ale nie do końca.
Ogolnikowo mozna okreslić jakie odczuwamy emocje na podstawie statystek.
Ale mozna sie przejechać na nich.
Sam, obserwując soje ciałą i szufladkując czasem blednie a czasem dobrze wytworzyłem pewnien schemat przewidywan u siebie i u ludzi ktorych znam.
Nie powodzenia wynikaja, ż enie znam wlasnej struktury umysłu tak gleboko, że czasem cos wypłynie z glębin podswiadomosci ktore nie wiem, że istnieją nawet i sabotują moze przewidywania, choc w wileu przypadkach potwierdzały moje przepuszczenia.
Pomysleć, jeden czynnik moze zmienić caly tor myslenia i zachowania.
Co tu sie dziwić przecież nie kontrolujemy samych siebie i nie jestesmy swiadomi. Tylko nam sie wydaje , że jestesmy swiadomi.
Bo jakbysmy byli swiadomi snow to tez bysmy byli swiadomi na jawie.
To, że odzyskujemy swiadomość w snach to wynika z pobudzenia jakiegos myslokształtu ktory jest odpowiedzialny za taki stan przytomnosci osoby śniącej.
Plat czolowy podczas snu ogolnie jest wylączony.
Dlaczego?
Podejrzewam, że ma to związek utratą jakieś części nas.
Ktora powoduje, że jestemy myslacymi i swiadomymi swiata fizycznego.
Tylko jest pytanie.
Czy jest to zwiazane z tym, że myslokształty wszystkie skupiaja się w cile fizycznym i powodują naszą dzienną swiadomośc.
Czy one są sciagane przez powrot jakieś wiekszej swiadomej czesci ktore swym magnetyzmem scala je do kupy.
A w snach opuszcza je pozwalającim robic swoje dzialania poza nią a nam objawiaja sie jako sny?
Mam swiaDOMOŚC DZIENNMĄ w cile fizycznytm a swiecie astralnym mam inna czyż to nie jest fascynujące?
Wczorajszy koszmar z malekinem odbył sie 03 wnocy.
Nie wiedziałem o tym.
Ale cos mnie tkneło, żebym sprawdził godzinę.
Bo juz wile razy tak b←ło, że dziwne rzeczy to zazwyczaj dzieją sie w tej godzinie.
Obe , falszywe przebudzenia, jakies koszmary senne.
Co ciekawe znajomi ktorzy nie mają zileonego pojecia o astrlu potwierdzją też czaem godzine kiedy ich pytam.
Mją dziwaczne sny albo jakies zwidy.
Od godziny 03 W nocy juz nie spałem.
CCialo astralne z polączeniu z mnentalnym tak wzbudziło eteryczne , że w ciele fizycznym został aktywowane cialo migdałowate oraz wspolczulny uklad nerwowy powodują strach lek.
No dobra odczuwałem lek i strach ale gdzie powstał ?W cile?
Zanim powstały w cile to pierwsze rozwijały sie w astralu a na koniec skutki to obserwujemy w cile.
Choc moze wydawac wielu , że w cile powstają nasze stany emocjonalne i myslowe.
Bo wchodzimy w interakcje z otoczeniem i ludzmi i oni wywołuja w nas te stany.
A co powodują nasze stany kiedy nie mamy ciła fizycznego i jestesmy w astralu?
Jest gdzies 10 rano wrociłem z miasta.
Co sprzykuło moja uwagę.
Pojawia się mysl- Teraz ten sen dla mojego umysłu jest smieszny wogle nie boi się.
Patrzy na niego jak coś nieralnego i plaskiego.
Mowi jak mogłem sie bać w tamtym czasie. To smieszne jak mogłem ulec takim myslom i emocjom.
Miedzy czasie pojawił plan tego wytłumaczenia.
Miedzy innymi ten wpis jest tego wyjaśnieniem.
Ale nie do końca.
Są inne jeszcze inne punkty widzenia ale nie moge tego zebrac do kupy za malo doswiadczen aby ubrac w mysli konkretne i sparowac z ciałami.
Dzisiaj sniłem o tym , że byłem u kolezanki na działace.
Dlaczego miałem ten sen?
Ostatnio zauwazyłem, że nie sni mi się wogle to miejsce.
To jest speceficzne skupienie uwagi zamyslenie sie.
JU zni eraz lapie sie na tym, że kiedy wpadam jakby sekundowe zamyslenie to potem mam sen z tym zwiazany.
Drugim powodem było, że juz dawno byłem, i aspekty zwiazane z odwiedzaniem tego miejsca chcieliby odwiedzić i wzmocnic się. Fakt, że ciało fizyczne nie odwiedza tego miejsca to musza jakoś sprowokować mnie do działania aby sie nakarmili.
Innym to zaległe obowiązki, ktore mam tam wykonać choć przez brak czasu nie robie tego.
Co powuduje wewnetrzyny przymus jakis czesci mnie ktore mowią trzeba w koncu pojśc.
I Pomysleć ile to zmiennych jest ktore moga spowodowac powstanie snu.
A jakbym miał wybrać jeden to nie mam faworyta.
Zaraz była by licytacja mentalna i filozofowanie.
A to droga bez konca. Lepiej skupic na kilku obcjach i tak pozostawic.
Noc ogolnie kiepska była, wiem, że to ma zwiazek z tym koszmarem.
To raczej specjalne.
Bo juz nie raz mam tak, że jak cos nowego odkryje to potem mam kiepską pamieć snow.
Pewnie dlatego abym szybko nie porzuciłe tematu i poleciał w nastepny.
Jak to umnie bywa.
Cos mi się przyśni cos zaczepi moją uwagę i zawieszam sie na obrazie lub scenie.
I juz jest rozkmina dlaczego tak jest.
Czy cialo fizyczne jest wstanie wytworzyć strach lek sam w sobie bez ciał fizycznych?
Czy cialo fizyczne jest wstanie mysleć bez ciala mentalnego?
Czy cialo fizyczne jest wstanie rozpoznac samo siebie bez ciał?
Czy cialo fizyczne ma kontrole nad cialami niefizycznymi?
Czy moja sniaca osoba wiece co kolwiek o swiecie fizycznym, kiedy była na dzialce w swiecie astralnym?>
Kto jest obserwatorem swiata astralnego i osoby sniacej.
Dlaczego obserwator nie ma woli aby przejąc kontroli nad osoba śniącą?
Dlaczego obserwator snu nie uświadamia sobie że cos tu nie gra z tą rzeczywistością?
Dlaczego obserwator zycia fizycznego nie jest tak laty do wykrycia niz w świecie astralnym?
Jak jestem w swiecie astralnym, to nie moge mysleć analizować, oraz porownywać jakie uzywam teraz cała.
Albo bedąc w zamosciu przywolać miejsce ze swiata fizycznego i robić analizy ciał i otoczenia. POszukująć roznić.
Stworzyłem, pewnien obraz uproszczony bo nie mogłem nic lepszego wymysleć i nawet kupy sie trzymał.
Myslałem, że ja ze swiata astralnego ktorego go używam jest czyms innym w stosunku do osoby ze swiata fizycznego. Ale cos mi tu nie grało tak przygladając z dystansu. Coś mi uciekało uwadze.
Ja osobowe na jawie to jest to samo co we snie.
Moje osobowe ja na jawie sklada się z wielu czesci ktore pracuja w tle i utrzymuja moja dzienną swiadomość w ryzach. W zaleznosci co robimy i czym zajmujemy są one wymieniane lub dominuja nad innymi spychając na bocznicę. Duzy udził w tym mechanizmie spełnia poczucie ja z ktorym sie utozsamiamy.
Co jest interesujące, kiedy cos nas pochlonie bardzo to zapominamy o tym, że mamy rodzinę, pracę albo jakis problem. To na jakis czas zapominamy o tym , że mamy to.
TRawa to moze kilka chwil ale tak jest.
W swiecie astralnym to bardziej jest widoczne i rozgraniczone. Bo w snach mam zazwyczaj, że jakis aspekt lub myslokształ zawiera pewne informacje danego problemu lub emocji i kreci się osoba wokoł niej. Chyba, że pojawi się jakis obraz mysl ktory przykuje moją uwaŋe i spowoduje jaky sekundowe skupienie wyniku czego zostaną naswietlone czesci ktore rezonują z nimi. CO skutkuje powstaniem kolejnego snu.
Wydaje mi sie, że nasze nasze niektóre czesci osobowe potrzebują naszej uwagi aby odżywiać i kontynuować swoje istnienie. Czy to jest złe?
Raczej dobre o ile te aspekty są dobre wypełnione miloscią radoscią spokojem.
Gorzej jak zawierają zlośc, egoizm i zrządzenie.
Skan mozgu pokazuje jakie czesci osobowe są aktywne.
Choć myslimy, że ta aktywnośc wynika z aktywności tych części to nie prawda.
Pragnienie lub myślenie pojawia się w ciałach niefizycznych ktore maja swoje polaczenia w mozgu i one sie dlatego aktywują. Choc wielu znawcow mowi to mozg lub ukladwspolczulny powoduje, że powstają w nas zachowania albo emocje bo są zapisane w nich. Chore to dla mnie. Informacje są zapisane w cile mentalnym w formie wspomnien jako myslokształty ktore aktywuja sie przez skupienie uwagi na nich co powoduje rekacje domina.
Ciała laczą się tworząc pewną aktywnośc.
Ktora manifestuje sie w cile fizycznym konkretnym mysleniem, emocjami i zachowaniem.
Mowią znawcy, że skanując mozg mozna przewidzieć jaki stan ma swiadomosci?
Czy to prawda tak ale nie do końca.
Ogolnikowo mozna okreslić jakie odczuwamy emocje na podstawie statystek.
Ale mozna sie przejechać na nich.
Sam, obserwując soje ciałą i szufladkując czasem blednie a czasem dobrze wytworzyłem pewnien schemat przewidywan u siebie i u ludzi ktorych znam.
Nie powodzenia wynikaja, ż enie znam wlasnej struktury umysłu tak gleboko, że czasem cos wypłynie z glębin podswiadomosci ktore nie wiem, że istnieją nawet i sabotują moze przewidywania, choc w wileu przypadkach potwierdzały moje przepuszczenia.
Pomysleć, jeden czynnik moze zmienić caly tor myslenia i zachowania.
Co tu sie dziwić przecież nie kontrolujemy samych siebie i nie jestesmy swiadomi. Tylko nam sie wydaje , że jestesmy swiadomi.
Bo jakbysmy byli swiadomi snow to tez bysmy byli swiadomi na jawie.
To, że odzyskujemy swiadomość w snach to wynika z pobudzenia jakiegos myslokształtu ktory jest odpowiedzialny za taki stan przytomnosci osoby śniącej.
Plat czolowy podczas snu ogolnie jest wylączony.
Dlaczego?
Podejrzewam, że ma to związek utratą jakieś części nas.
Ktora powoduje, że jestemy myslacymi i swiadomymi swiata fizycznego.
Tylko jest pytanie.
Czy jest to zwiazane z tym, że myslokształty wszystkie skupiaja się w cile fizycznym i powodują naszą dzienną swiadomośc.
Czy one są sciagane przez powrot jakieś wiekszej swiadomej czesci ktore swym magnetyzmem scala je do kupy.
A w snach opuszcza je pozwalającim robic swoje dzialania poza nią a nam objawiaja sie jako sny?
Mam swiaDOMOŚC DZIENNMĄ w cile fizycznytm a swiecie astralnym mam inna czyż to nie jest fascynujące?
Wczorajszy koszmar z malekinem odbył sie 03 wnocy.
Nie wiedziałem o tym.
Ale cos mnie tkneło, żebym sprawdził godzinę.
Bo juz wile razy tak b←ło, że dziwne rzeczy to zazwyczaj dzieją sie w tej godzinie.
Obe , falszywe przebudzenia, jakies koszmary senne.
Co ciekawe znajomi ktorzy nie mają zileonego pojecia o astrlu potwierdzją też czaem godzine kiedy ich pytam.
Mją dziwaczne sny albo jakies zwidy.
Od godziny 03 W nocy juz nie spałem.
CCialo astralne z polączeniu z mnentalnym tak wzbudziło eteryczne , że w ciele fizycznym został aktywowane cialo migdałowate oraz wspolczulny uklad nerwowy powodują strach lek.
No dobra odczuwałem lek i strach ale gdzie powstał ?W cile?
Zanim powstały w cile to pierwsze rozwijały sie w astralu a na koniec skutki to obserwujemy w cile.
Choc moze wydawac wielu , że w cile powstają nasze stany emocjonalne i myslowe.
Bo wchodzimy w interakcje z otoczeniem i ludzmi i oni wywołuja w nas te stany.
A co powodują nasze stany kiedy nie mamy ciła fizycznego i jestesmy w astralu?
Jest gdzies 10 rano wrociłem z miasta.
Co sprzykuło moja uwagę.
Pojawia się mysl- Teraz ten sen dla mojego umysłu jest smieszny wogle nie boi się.
Patrzy na niego jak coś nieralnego i plaskiego.
Mowi jak mogłem sie bać w tamtym czasie. To smieszne jak mogłem ulec takim myslom i emocjom.
Miedzy czasie pojawił plan tego wytłumaczenia.
Miedzy innymi ten wpis jest tego wyjaśnieniem.
Ale nie do końca.
Są inne jeszcze inne punkty widzenia ale nie moge tego zebrac do kupy za malo doswiadczen aby ubrac w mysli konkretne i sparowac z ciałami.
Dzisiaj sniłem o tym , że byłem u kolezanki na działace.
Dlaczego miałem ten sen?
Ostatnio zauwazyłem, że nie sni mi się wogle to miejsce.
To jest speceficzne skupienie uwagi zamyslenie sie.
JU zni eraz lapie sie na tym, że kiedy wpadam jakby sekundowe zamyslenie to potem mam sen z tym zwiazany.
Drugim powodem było, że juz dawno byłem, i aspekty zwiazane z odwiedzaniem tego miejsca chcieliby odwiedzić i wzmocnic się. Fakt, że ciało fizyczne nie odwiedza tego miejsca to musza jakoś sprowokować mnie do działania aby sie nakarmili.
Innym to zaległe obowiązki, ktore mam tam wykonać choć przez brak czasu nie robie tego.
Co powuduje wewnetrzyny przymus jakis czesci mnie ktore mowią trzeba w koncu pojśc.
I Pomysleć ile to zmiennych jest ktore moga spowodowac powstanie snu.
A jakbym miał wybrać jeden to nie mam faworyta.
Zaraz była by licytacja mentalna i filozofowanie.
A to droga bez konca. Lepiej skupic na kilku obcjach i tak pozostawic.
Noc ogolnie kiepska była, wiem, że to ma zwiazek z tym koszmarem.
To raczej specjalne.
Bo juz nie raz mam tak, że jak cos nowego odkryje to potem mam kiepską pamieć snow.
Pewnie dlatego abym szybko nie porzuciłe tematu i poleciał w nastepny.
Jak to umnie bywa.
Cos mi się przyśni cos zaczepi moją uwagę i zawieszam sie na obrazie lub scenie.
I juz jest rozkmina dlaczego tak jest.
Czy cialo fizyczne jest wstanie wytworzyć strach lek sam w sobie bez ciał fizycznych?
Czy cialo fizyczne jest wstanie mysleć bez ciala mentalnego?
Czy cialo fizyczne jest wstanie rozpoznac samo siebie bez ciał?
Czy cialo fizyczne ma kontrole nad cialami niefizycznymi?
Czy moja sniaca osoba wiece co kolwiek o swiecie fizycznym, kiedy była na dzialce w swiecie astralnym?>
Kto jest obserwatorem swiata astralnego i osoby sniacej.
Dlaczego obserwator nie ma woli aby przejąc kontroli nad osoba śniącą?
Dlaczego obserwator snu nie uświadamia sobie że cos tu nie gra z tą rzeczywistością?
Dlaczego obserwator zycia fizycznego nie jest tak laty do wykrycia niz w świecie astralnym?





