15-07-2025, 06:18
Cialo fizyczne aby moglo zyc potrzebuje jedzenia.
Wysyła tworzy pragnienie glodu ktore Jest nieprzyjemne zmusza nas do jedzenia potem nagradza nas uczuciem przyjemności.
Nasze myslokształty- podswiadomośc aby zyć tez potrzebują paliwa.
Czyli mysli emocji i poczucia ja.
A najwazniejsze to jest wiara bycie odzielna jednostka i wiara że swiat fizyczny czy astralny jest czymś oddzielnym od nas.
Kiey straciłem cialo fizyczne i tak zwana swiadomośc dzienną zlozona roznych aspektow osobowych ktore zyja od bardzo dawna we mnie i niektore są tak zniekształcone, że nie rozumie dlaczego mam spadek ennergi kiedy jestem w poblizu jakis ludzi lub wykonując jakies czynnosci. Wiem, że to ma zwiazek z jakimiś doswiadczeniami z przeszłosci ktore juz są wyparte z dziennej swiadomosci i ukrywaja sie pod inni postaciami. Na ktore jest najlatwiej zgonic. Czyli swiat ludzie i podwiadomosć albo taki jestem. A problem tkwi w tym, że nie wiem kim napradę jestem. Paliwo, by się wtedy skonczyło. A te stworzonw wiry energetyczne osobowe rozpedzone przez lata zaczełyby spowalniac i rozpadac stopniowo. Choc to sie i tak dzieje ale wolałebym szyvbciej ale to tak się nie da.
Wieczorem chciałem opisac sny i iformacje jakie dostałem ale nic z tego.
Moja dzienna swiadomośc była tak sztywna, że patrzać na sceny nie potrafiłem nic glebszego opisać.
Tylko parzy się umysł i sili się jak napisac.
To wyglada jak rownanie matematyczne ale nie na podstawowym poziomie.
Jest podstawowy poziom ale wymieszany z wyzszym bardziej zlozonym algorytmem.
KIedy zaczynam pisać zaraz urywa sie ciag bo nie moze umysł ogarnać wyobrazić tak samo jak rano.
Dalaczego tak się dzieje są dwa powody.
Po pierwsze budząc sie rano mam tamtą swiadomosć bardziej szerszą ktora miesza się z dzienną swiadomoscia.
To scieranie dwoch frontow, Oczywiscie front astralny zostanie wypchniety z upływem czasu ale nim to stanie to nabroi troche w umysle pozostawiając slady do zmian do przeprogramowania swiadomosci dziennej.
Drugi powod to droga uczenia sie i rozwoju. Testując rozne sposoby rozwoju stwierdziłem albo tam na gorze stwierdzili, że nie rozbroje swojego pancerza osobowosci bo jest zbyt gruby.
Co innego naczytac ksiazki i rozumiec mechanizmy dzialania.
A co innego doswiadczac na wlasnej skorze w astralu i zastosowac tą wiedze z ksiazki.
Cialo spi, utozsamiam się z aspektami mojej osobowosci.
Bedąc w lokacji w swiecie podobnym do fizycznego.
Wierzę, że to moje prawdziwe jest zycie.
Ludzie, przedmioty, wspomnienia nalezą do mnie.
Wlasnie wspomnienia ktore pojawiaja się bardzo jeszcze usypiają moją czujnosć że cos tu jest nie tak.
Tak jak w swiecie fizycznym, co nas utwardza, że to jest prawdziwe zycie?
Wspomnienia dawnych chwil. Domy ludzie przedmioty wywoluja w nas wspomnienia potwierdzając istnienie ciagłosci zycia.
Powiedziec komus że to sen ktos odpowie jak moze byc to sen?
Mam cialo, swiat fizyczny jest czyms odrebnym odemnie. Mam wlasne uczucia mysli i wolę.
Pamietam co robiłem wczoraj i wiele lat temu.
To żaden powod, że to nie sen.
To samo mam w astralu tylko w okrojonej formie.
Ludzie mysląże są swiadomi ale tak naprawdę nie są nawet ja nie jestem.
Jakbym był tak naprawdę swiadomy to w czasie snu tez byłbym.
Jak mowią jak na dole tak na gorze.
Dostroilem sie do swiata do swiadomosci osobowej ktora jest albo tylko wymysłem albo rownoległą rzeczywistoscią.
Dlaczego rownoleglą?
Bo skanując ten swiat nie moglem powiązać ze swiatem fizycznym pomimo, że miejsca są podobne ale zdefermowane. Brak polaczenia energetycznego ze swiatem fizycznym. To jakby ktos zerwał polaczenia neuronalne.
Mocne to. jAKBYM UMARŁ I TAM TRAFIŁ, za cholerę bym nieuświadomił, że cos tu nie tak. Moze za za stolt bym polapał.
Druga sprawa wspomnienia miałem. Byłem w zwiazku z dziewczyną. Lezelismy w lozku. W pewnym momencie przypomniałem sobie z nia dawne chwile jak było kiedys.
Rozmowy z ludzmi były tak naturalne.
Ale bez dzwieczne. Poprostu mieslismy zamkniete usta ale mowilismy norlamnie i rozumielismy.
Sluch był mi nie potrzebny. Cialo mentalne b←ło moim sluchem.
W swiecie fizycznym sluch jest wazniejsze niz cialo mentalne.
Jestes głuch juz nie rozumiesz co do ciebie kto mowi.
Dziwne uczucie. Bo na taką skalę to jeszcze rozmow nie prowdziłem z tyloma ludzmi.
Romowy były logiczne, mialy poczucie chumoru. Nawet osoby miedzy soba rozmawiające, były pelne energii zycia i radosci co ciezko uzyczyć w swiecie fizycznym.
To przykuło moja uwagę na chwile.
Gdybym wział krzesło i usiadł w tym swiecie i przygladął się temu swiatu za cholerę nie uwierzyłbym, że istnieje inny swiat poza tym.
Siedząc na krzesle w swiecie fizycznym, to moją swiadomośc dzienna tlumaczy mi, że to jest tylko moja wyobraznia, to myslokształt uformowany z marzen, pragnien i cieni ktore nie mogły się zrealizowac w swiecie fizycznym i stworzyły tamten sen. SKoro tak? To czemu mondrało nie jestes tego świadomy w czasie snu? Jesteś osobowoscio w astralu lykasz wszystko co się dzieje a na jawie madrzysz się, że to jest jakąs trauma, mysloksztąłt , jakas energia zblokowana?
Ludzie czesto, tak mają zmieniaja swoja osobowośc dany aspekt przejmuje nad czlowiekiem kontrolę i nawet tego nie zauwzaja. Mysląze sami podejmują decyzje.
Najgorsze osobowosci to te ktore maja glęboka wiare w osobowośc i wiarę w boga.
Oni są najgorsi. POtrafią kochać a potem ranic.
Kierownica od audi lub vw. Była konkretna jak wrealu. Miala pory fabryczne. Al ebrakowało. Kawałka 1/3
Odwracam i patrzę na miejsce urwania. Spoczatku myslałem, że taka wersja.
Ale jak skupiłem uwaŋe na urwanie moj mysloksztąłt mentalny uzywając pamieci co to moze oznaczać powiedział mi, że wypadek był pewnie i uderzył glową i wylamał. Łyknałem ta historyje bo nawet logicznie pasowałoby.
A ja glupi swiadek łyknąłem.
Co ma w sobie wyjatkowego ta scena. Głebia rozmow oraz realnosc kierownicy była tak realna i czułem ją. Obracałem nią nawet. Ale reka ktora ją trzymała była?
Jak myslicie? Też była widoczna? Nie.
BYła przezroczysta. Fakt , że moge stwierdzic czym trzymałem to najlepsze uczucie.
Bo zazwyczaj trzymam cos a po przebudzeniu nie moge powiedzieć czym trzymałem.
Zazwyczaj stwierdzam nie wiem czym trzymałem.
Choc widze przedmiot i czuję jego strukture.
Sen- studnia.
Ostantio sniał mi się studnia ktora wzbudziła duze emocje lek i strach.
Woda w niej się podniosła i po chwila z duzym inpetem upadła całkowicie znikają ze studni.
Nie wiedziałe jak to odbierać do konca. Czułem jakies zerwanie w tamtym okresie z WJ
Dzisiaj stunia mi się sniła ale srednica była 3-5 nie jak zazwyczaj 2m.
BYła jasno spokojnie. Zgladając do wnętrza studni zauważyłem lustro wody jakies 3-5 metrow ponizej od gory. Woda b←ła czysta i spokojna. Wzbudzała zaufanie.
Potwierdza się to co chodziło po mojej glowie. Że jak bedę krązył w strone osobowosci to tracę kontak z WJ i zaczynam wzamcniac aspekty osobowosci ktore odbiją się potem czkawką. Spaki energii brak weny do tworczego dzialania. oraz snienie spada do takiego stanu, że jak budze sie to sen tylko jest snem.
Jakby sen był tylko dwu wymiarowy. Mysl jest tylko mysla emocja jest tylko emocją cialo jest tylko ciałem. Swiadomosć jest tylko produktem mozgu.
Czy cialo fizyczn ejest mi potrzebe do zwiedzania swiata astralneo?
Nie.
Czy musze mieć uszy aby slyszeć rozmowy w astralnym cile?
Nie?
Aczy widzenie studni i kierownicy jest mozliwe bez galek ocznych ?
Tak. Bo patrzy swiadek a widzi cialo astralno mentalne.
W swiecie fizycznym wierzymy, że patrzymy i widzimy dzieki galce ocznej i neuronom.
Widząc nogę z nogawką czy jest inna od nogawki ze swiata fizycznego.
Wizualnie nie. Al ejakbym zaczał dokladnie badać to pojawiły by się roznice.
Jest lezejsza i czucie b←ło płytkie. Jakbym patzył na czuyjaś noge ale wierzył, że to moja noga.
Czy swiadek ten co widział aktywnoiść ciał był w jakis sposob uwiklany w te doswiadczenia?
Nie. Uwiklany był konstrukt osobowy w ktory wierzy swiadek , że nim jest. Bo jest nim al ena innym poziomie wogle nie nie jest przez niego tykany.
KIedy to wszystko pisze kto był swiadomy mojej aktywnosci umysłowej i cielesnej i zawartosci pokoju. Uwaga? Procesy myslowe, emocjonalene? Zmeczenie ? Glod? POspiech, myslokształty planujące dzisiejszy sen. A moze obrazy rozpalanowanego dnia w ktore zaraz wejdę i bede ralizował?
NIe
To wszytko realizuje dzieki przestrzeni ktora wypelnia się w pokoju i na swiecie. A reszta powinna byc wdzieczna za to, bo gdyby usunac pustkę ni emialy by na czym zawiesić, utrzymac się. Tak samo w astrslu nie byłoby swiadka obsrwatora nie b←łoby poczucia ja i roznych historyjek i wkretow sennych.
Wysyła tworzy pragnienie glodu ktore Jest nieprzyjemne zmusza nas do jedzenia potem nagradza nas uczuciem przyjemności.
Nasze myslokształty- podswiadomośc aby zyć tez potrzebują paliwa.
Czyli mysli emocji i poczucia ja.
A najwazniejsze to jest wiara bycie odzielna jednostka i wiara że swiat fizyczny czy astralny jest czymś oddzielnym od nas.
Kiey straciłem cialo fizyczne i tak zwana swiadomośc dzienną zlozona roznych aspektow osobowych ktore zyja od bardzo dawna we mnie i niektore są tak zniekształcone, że nie rozumie dlaczego mam spadek ennergi kiedy jestem w poblizu jakis ludzi lub wykonując jakies czynnosci. Wiem, że to ma zwiazek z jakimiś doswiadczeniami z przeszłosci ktore juz są wyparte z dziennej swiadomosci i ukrywaja sie pod inni postaciami. Na ktore jest najlatwiej zgonic. Czyli swiat ludzie i podwiadomosć albo taki jestem. A problem tkwi w tym, że nie wiem kim napradę jestem. Paliwo, by się wtedy skonczyło. A te stworzonw wiry energetyczne osobowe rozpedzone przez lata zaczełyby spowalniac i rozpadac stopniowo. Choc to sie i tak dzieje ale wolałebym szyvbciej ale to tak się nie da.
Wieczorem chciałem opisac sny i iformacje jakie dostałem ale nic z tego.
Moja dzienna swiadomośc była tak sztywna, że patrzać na sceny nie potrafiłem nic glebszego opisać.
Tylko parzy się umysł i sili się jak napisac.
To wyglada jak rownanie matematyczne ale nie na podstawowym poziomie.
Jest podstawowy poziom ale wymieszany z wyzszym bardziej zlozonym algorytmem.
KIedy zaczynam pisać zaraz urywa sie ciag bo nie moze umysł ogarnać wyobrazić tak samo jak rano.
Dalaczego tak się dzieje są dwa powody.
Po pierwsze budząc sie rano mam tamtą swiadomosć bardziej szerszą ktora miesza się z dzienną swiadomoscia.
To scieranie dwoch frontow, Oczywiscie front astralny zostanie wypchniety z upływem czasu ale nim to stanie to nabroi troche w umysle pozostawiając slady do zmian do przeprogramowania swiadomosci dziennej.
Drugi powod to droga uczenia sie i rozwoju. Testując rozne sposoby rozwoju stwierdziłem albo tam na gorze stwierdzili, że nie rozbroje swojego pancerza osobowosci bo jest zbyt gruby.
Co innego naczytac ksiazki i rozumiec mechanizmy dzialania.
A co innego doswiadczac na wlasnej skorze w astralu i zastosowac tą wiedze z ksiazki.
Cialo spi, utozsamiam się z aspektami mojej osobowosci.
Bedąc w lokacji w swiecie podobnym do fizycznego.
Wierzę, że to moje prawdziwe jest zycie.
Ludzie, przedmioty, wspomnienia nalezą do mnie.
Wlasnie wspomnienia ktore pojawiaja się bardzo jeszcze usypiają moją czujnosć że cos tu jest nie tak.
Tak jak w swiecie fizycznym, co nas utwardza, że to jest prawdziwe zycie?
Wspomnienia dawnych chwil. Domy ludzie przedmioty wywoluja w nas wspomnienia potwierdzając istnienie ciagłosci zycia.
Powiedziec komus że to sen ktos odpowie jak moze byc to sen?
Mam cialo, swiat fizyczny jest czyms odrebnym odemnie. Mam wlasne uczucia mysli i wolę.
Pamietam co robiłem wczoraj i wiele lat temu.
To żaden powod, że to nie sen.
To samo mam w astralu tylko w okrojonej formie.
Ludzie mysląże są swiadomi ale tak naprawdę nie są nawet ja nie jestem.
Jakbym był tak naprawdę swiadomy to w czasie snu tez byłbym.
Jak mowią jak na dole tak na gorze.
Dostroilem sie do swiata do swiadomosci osobowej ktora jest albo tylko wymysłem albo rownoległą rzeczywistoscią.
Dlaczego rownoleglą?
Bo skanując ten swiat nie moglem powiązać ze swiatem fizycznym pomimo, że miejsca są podobne ale zdefermowane. Brak polaczenia energetycznego ze swiatem fizycznym. To jakby ktos zerwał polaczenia neuronalne.
Mocne to. jAKBYM UMARŁ I TAM TRAFIŁ, za cholerę bym nieuświadomił, że cos tu nie tak. Moze za za stolt bym polapał.
Druga sprawa wspomnienia miałem. Byłem w zwiazku z dziewczyną. Lezelismy w lozku. W pewnym momencie przypomniałem sobie z nia dawne chwile jak było kiedys.
Rozmowy z ludzmi były tak naturalne.
Ale bez dzwieczne. Poprostu mieslismy zamkniete usta ale mowilismy norlamnie i rozumielismy.
Sluch był mi nie potrzebny. Cialo mentalne b←ło moim sluchem.
W swiecie fizycznym sluch jest wazniejsze niz cialo mentalne.
Jestes głuch juz nie rozumiesz co do ciebie kto mowi.
Dziwne uczucie. Bo na taką skalę to jeszcze rozmow nie prowdziłem z tyloma ludzmi.
Romowy były logiczne, mialy poczucie chumoru. Nawet osoby miedzy soba rozmawiające, były pelne energii zycia i radosci co ciezko uzyczyć w swiecie fizycznym.
To przykuło moja uwagę na chwile.
Gdybym wział krzesło i usiadł w tym swiecie i przygladął się temu swiatu za cholerę nie uwierzyłbym, że istnieje inny swiat poza tym.
Siedząc na krzesle w swiecie fizycznym, to moją swiadomośc dzienna tlumaczy mi, że to jest tylko moja wyobraznia, to myslokształt uformowany z marzen, pragnien i cieni ktore nie mogły się zrealizowac w swiecie fizycznym i stworzyły tamten sen. SKoro tak? To czemu mondrało nie jestes tego świadomy w czasie snu? Jesteś osobowoscio w astralu lykasz wszystko co się dzieje a na jawie madrzysz się, że to jest jakąs trauma, mysloksztąłt , jakas energia zblokowana?
Ludzie czesto, tak mają zmieniaja swoja osobowośc dany aspekt przejmuje nad czlowiekiem kontrolę i nawet tego nie zauwzaja. Mysląze sami podejmują decyzje.
Najgorsze osobowosci to te ktore maja glęboka wiare w osobowośc i wiarę w boga.
Oni są najgorsi. POtrafią kochać a potem ranic.
Kierownica od audi lub vw. Była konkretna jak wrealu. Miala pory fabryczne. Al ebrakowało. Kawałka 1/3
Odwracam i patrzę na miejsce urwania. Spoczatku myslałem, że taka wersja.
Ale jak skupiłem uwaŋe na urwanie moj mysloksztąłt mentalny uzywając pamieci co to moze oznaczać powiedział mi, że wypadek był pewnie i uderzył glową i wylamał. Łyknałem ta historyje bo nawet logicznie pasowałoby.
A ja glupi swiadek łyknąłem.
Co ma w sobie wyjatkowego ta scena. Głebia rozmow oraz realnosc kierownicy była tak realna i czułem ją. Obracałem nią nawet. Ale reka ktora ją trzymała była?
Jak myslicie? Też była widoczna? Nie.
BYła przezroczysta. Fakt , że moge stwierdzic czym trzymałem to najlepsze uczucie.
Bo zazwyczaj trzymam cos a po przebudzeniu nie moge powiedzieć czym trzymałem.
Zazwyczaj stwierdzam nie wiem czym trzymałem.
Choc widze przedmiot i czuję jego strukture.
Sen- studnia.
Ostantio sniał mi się studnia ktora wzbudziła duze emocje lek i strach.
Woda w niej się podniosła i po chwila z duzym inpetem upadła całkowicie znikają ze studni.
Nie wiedziałe jak to odbierać do konca. Czułem jakies zerwanie w tamtym okresie z WJ
Dzisiaj stunia mi się sniła ale srednica była 3-5 nie jak zazwyczaj 2m.
BYła jasno spokojnie. Zgladając do wnętrza studni zauważyłem lustro wody jakies 3-5 metrow ponizej od gory. Woda b←ła czysta i spokojna. Wzbudzała zaufanie.
Potwierdza się to co chodziło po mojej glowie. Że jak bedę krązył w strone osobowosci to tracę kontak z WJ i zaczynam wzamcniac aspekty osobowosci ktore odbiją się potem czkawką. Spaki energii brak weny do tworczego dzialania. oraz snienie spada do takiego stanu, że jak budze sie to sen tylko jest snem.
Jakby sen był tylko dwu wymiarowy. Mysl jest tylko mysla emocja jest tylko emocją cialo jest tylko ciałem. Swiadomosć jest tylko produktem mozgu.
Czy cialo fizyczn ejest mi potrzebe do zwiedzania swiata astralneo?
Nie.
Czy musze mieć uszy aby slyszeć rozmowy w astralnym cile?
Nie?
Aczy widzenie studni i kierownicy jest mozliwe bez galek ocznych ?
Tak. Bo patrzy swiadek a widzi cialo astralno mentalne.
W swiecie fizycznym wierzymy, że patrzymy i widzimy dzieki galce ocznej i neuronom.
Widząc nogę z nogawką czy jest inna od nogawki ze swiata fizycznego.
Wizualnie nie. Al ejakbym zaczał dokladnie badać to pojawiły by się roznice.
Jest lezejsza i czucie b←ło płytkie. Jakbym patzył na czuyjaś noge ale wierzył, że to moja noga.
Czy swiadek ten co widział aktywnoiść ciał był w jakis sposob uwiklany w te doswiadczenia?
Nie. Uwiklany był konstrukt osobowy w ktory wierzy swiadek , że nim jest. Bo jest nim al ena innym poziomie wogle nie nie jest przez niego tykany.
KIedy to wszystko pisze kto był swiadomy mojej aktywnosci umysłowej i cielesnej i zawartosci pokoju. Uwaga? Procesy myslowe, emocjonalene? Zmeczenie ? Glod? POspiech, myslokształty planujące dzisiejszy sen. A moze obrazy rozpalanowanego dnia w ktore zaraz wejdę i bede ralizował?
NIe
To wszytko realizuje dzieki przestrzeni ktora wypelnia się w pokoju i na swiecie. A reszta powinna byc wdzieczna za to, bo gdyby usunac pustkę ni emialy by na czym zawiesić, utrzymac się. Tak samo w astrslu nie byłoby swiadka obsrwatora nie b←łoby poczucia ja i roznych historyjek i wkretow sennych.





