28-06-2025, 08:28
KIedy cialo fizyczne zasnęło, moj umysł rozpada sie.
Zbior myslokształow ktore były zbite tworzac dzienną swiadomośc ulegają rozpadowi.
Te aspekty mnie lub czesci osobowe ktore uległy napromieniowaniu za dnia ulegają nakarmieniu i potem aktywuja się w astralu w formie snu. I wierzę że to si edzieje naprawdę. Jest moje osobiste doswiadczenie.
Ostatnio moja uwaga skupiała sie na tym co widzi w czasie snu.
Czym widzę> Jak mozliwe , że bez galek ocznych dalej widzę.
A do tego jest cos co widzi nie uzywając zmysłow percepcji fizycznych i jak niefizycznych. Ale umysłem tego ogarnać nie moge do konca.
JUz mnie nie iteresuje czym to jest.
Kto decyduje, że teraz mnie juz nie fascynuje ta sprawa?
Wolny wybor?
Mam niby wolną wole? Wieć na moje rzadanie powinno się wzbudzić i dalej trwać fascynacja zdumienie?
Ale nie może.
W nocy kiedy cialo spało . Znalazłem się w aktywnosci mojego umysłu. Otoczony materią astralną eteryczną oraz mentalną. Ktore tworzyły moja aktywnośc umysłową w fromnie konkretnych obietow, rzyczy, mysli, uczuć i emocji.
W stodole jest sąsiad ktory lezy na lozku. Ma problemy z plucami i musi uzywać maskę aby lepiej dotlenić się. Ojciec otwiera bramy lub uchyla POWODUJĄC DOSTOWANIA SIE PYŁU co nie słuzy jego zdrowiu. Zauwazyłem to. Nie podobało mi się takie zachowanie.
Ile juz miałem snow z tą stodolą mimo tylku niezgodnosci dalej nie uswiadamiam sobie, że to astral tylko mam glebokie przekonaniem że dzieje się to w swiecie fizycznym.
Drugi sen.
Jestem w kosciele z mama i są przygotowania do mszy. POJAWIA się dziewczyna dosyć gruba ale wredna.
Pchneła widzę w oddali moją ciotkę. Momentalnie pojawiłem sie przy niej i złapałem za szyje i kazałem się uspokoić. MOja mama miała z nią porozmawiać ale ludzie odradzali jej. To o to chodziło, wczesniej słyszałem rozmowę jak odradzali rozmowę ale nie wiedziałem o kogo chodzi.
Ta osoba wzbudziła mocną agresję we mnie.
Metalnie dowiedziałem sie, że to jest osoba kontrewesyjna ma 13? milionow polubien na TT?
Jej zadaniem jest robie takich zachowan ale w jakim celu juz nie pamietam.
Na koniec powiedziałem, przy ludziach dajmy jej spokoj zobaczcie jak wyglada. Jest gruba i odstaje od nas.
Nie miało to być upokorzenie ale metafora. Jej umysł nie dziala prawidłowo bo by tak nie robiła. W dalszej czesci snow zrobiło mi się smutno . Poczucie winny pomieszane ze wspołczuciem.
Patrzac na glębokosć poziomu snienia. To sniłem bardzo nisko.
Moj sklad umysłu bardzo przypominał, ten ze swiata fizycznego.
Mentalnie patrzać na sceny rozne pojawiała się mysł. Tu niedalego jest swiat fizyczny.
A dlaczego?
Jest kilka powodow.
Moja dzienna swiadomośc w wielu miejscach została skopionwana do swiata astralnego.
Objawiała się takimi samymi zachowaniami myslowymi i emocjonalnymi jak w realu a to jest bardzo rzadkie.
Nawyki były też zwiazane z cialem fizycznym.
Co tu się dziwić, jesli swiat fizyczny oraz otoczenie funkcjonuje na niskim poziomie to chcąc nie chcąc wciagam się w ich gierki i aktywuję dole czesci osobowe ktore od lat zyją we mnie. A te lepsze aspekty ktore zawierają delikatniejszą wibracje zostają spychane pozwalając dolnym maniufestowąc w czasie snu.
Czy cialo fizyczne jest mi potrzebne abym mogł widzieć dotykac, byc złym?
NIe jest potrzebne ale jest potrzebne aby wytwrzac sobowtory ktore mogły się utrzymywać przy zyciu.
Zbior myslokształow ktore były zbite tworzac dzienną swiadomośc ulegają rozpadowi.
Te aspekty mnie lub czesci osobowe ktore uległy napromieniowaniu za dnia ulegają nakarmieniu i potem aktywuja się w astralu w formie snu. I wierzę że to si edzieje naprawdę. Jest moje osobiste doswiadczenie.
Ostatnio moja uwaga skupiała sie na tym co widzi w czasie snu.
Czym widzę> Jak mozliwe , że bez galek ocznych dalej widzę.
A do tego jest cos co widzi nie uzywając zmysłow percepcji fizycznych i jak niefizycznych. Ale umysłem tego ogarnać nie moge do konca.
JUz mnie nie iteresuje czym to jest.
Kto decyduje, że teraz mnie juz nie fascynuje ta sprawa?
Wolny wybor?
Mam niby wolną wole? Wieć na moje rzadanie powinno się wzbudzić i dalej trwać fascynacja zdumienie?
Ale nie może.
W nocy kiedy cialo spało . Znalazłem się w aktywnosci mojego umysłu. Otoczony materią astralną eteryczną oraz mentalną. Ktore tworzyły moja aktywnośc umysłową w fromnie konkretnych obietow, rzyczy, mysli, uczuć i emocji.
W stodole jest sąsiad ktory lezy na lozku. Ma problemy z plucami i musi uzywać maskę aby lepiej dotlenić się. Ojciec otwiera bramy lub uchyla POWODUJĄC DOSTOWANIA SIE PYŁU co nie słuzy jego zdrowiu. Zauwazyłem to. Nie podobało mi się takie zachowanie.
Ile juz miałem snow z tą stodolą mimo tylku niezgodnosci dalej nie uswiadamiam sobie, że to astral tylko mam glebokie przekonaniem że dzieje się to w swiecie fizycznym.
Drugi sen.
Jestem w kosciele z mama i są przygotowania do mszy. POJAWIA się dziewczyna dosyć gruba ale wredna.
Pchneła widzę w oddali moją ciotkę. Momentalnie pojawiłem sie przy niej i złapałem za szyje i kazałem się uspokoić. MOja mama miała z nią porozmawiać ale ludzie odradzali jej. To o to chodziło, wczesniej słyszałem rozmowę jak odradzali rozmowę ale nie wiedziałem o kogo chodzi.
Ta osoba wzbudziła mocną agresję we mnie.
Metalnie dowiedziałem sie, że to jest osoba kontrewesyjna ma 13? milionow polubien na TT?
Jej zadaniem jest robie takich zachowan ale w jakim celu juz nie pamietam.
Na koniec powiedziałem, przy ludziach dajmy jej spokoj zobaczcie jak wyglada. Jest gruba i odstaje od nas.
Nie miało to być upokorzenie ale metafora. Jej umysł nie dziala prawidłowo bo by tak nie robiła. W dalszej czesci snow zrobiło mi się smutno . Poczucie winny pomieszane ze wspołczuciem.
Patrzac na glębokosć poziomu snienia. To sniłem bardzo nisko.
Moj sklad umysłu bardzo przypominał, ten ze swiata fizycznego.
Mentalnie patrzać na sceny rozne pojawiała się mysł. Tu niedalego jest swiat fizyczny.
A dlaczego?
Jest kilka powodow.
Moja dzienna swiadomośc w wielu miejscach została skopionwana do swiata astralnego.
Objawiała się takimi samymi zachowaniami myslowymi i emocjonalnymi jak w realu a to jest bardzo rzadkie.
Nawyki były też zwiazane z cialem fizycznym.
Co tu się dziwić, jesli swiat fizyczny oraz otoczenie funkcjonuje na niskim poziomie to chcąc nie chcąc wciagam się w ich gierki i aktywuję dole czesci osobowe ktore od lat zyją we mnie. A te lepsze aspekty ktore zawierają delikatniejszą wibracje zostają spychane pozwalając dolnym maniufestowąc w czasie snu.
Czy cialo fizyczne jest mi potrzebne abym mogł widzieć dotykac, byc złym?
NIe jest potrzebne ale jest potrzebne aby wytwrzac sobowtory ktore mogły się utrzymywać przy zyciu.





