14-06-2025, 08:25
Jestem swiecie astralnym i uczestnicze w jakims doswiadczeniu.
NIe ma cial afizycznego ani typowego odpowiednika w formie astralno eterycznej.
Mam zarys ciala ogolnie ale bez wiekszych realnosci.
Mozna porownac do wsadzenia reki do wody i probujemy delikatnie nia ruszac.
Jestem w kuchni dawnej, starym domu. Na lozku lezy dziewczyna nago.
MOj sobowtóry fizyczny siedzi na legarze od podłogi przy lozku.
Jestem odworcony do niej plecami.
Są toczone jakies rozmowy.
Co jakis czas odwracam glowę aby popatrzeć na piekne kształty.
Wychodzi jakas osoba z pokoju na przeciw mnie i mowi.
Zalzoc cos jestes naga.
I jeszcze przy obcym facecie tak nie wolno.
BUdzę sie rozpamietując sny
Zasypiam.
Budzę sie u sasiadki gdzie spałem calą noic na krzesle przy domie.
Przypopminam sobie sny i ten z nagoscia.
Mam zamiar jej opowiedziec co mi się sniło. Ale okolicznosci były zawsze na przeciw.
W koncu siedzac perzy stole opowiadam sen.
MIala watpliwosci co do moich snow, że sobie wymyslam.
BYło mi troche smutno, że powątpiewa w to co mowię.
Powqiedziałęm, że może mnie budzić o byle ktorej godzinie i bedę realacjonował co mi sie sniło. Ale po chwili pomyslałęm, ale też moze pomysleć, że wymyslam na momencie.
NIe ma cial afizycznego ani typowego odpowiednika w formie astralno eterycznej.
Mam zarys ciala ogolnie ale bez wiekszych realnosci.
Mozna porownac do wsadzenia reki do wody i probujemy delikatnie nia ruszac.
Jestem w kuchni dawnej, starym domu. Na lozku lezy dziewczyna nago.
MOj sobowtóry fizyczny siedzi na legarze od podłogi przy lozku.
Jestem odworcony do niej plecami.
Są toczone jakies rozmowy.
Co jakis czas odwracam glowę aby popatrzeć na piekne kształty.
Wychodzi jakas osoba z pokoju na przeciw mnie i mowi.
Zalzoc cos jestes naga.
I jeszcze przy obcym facecie tak nie wolno.
BUdzę sie rozpamietując sny
Zasypiam.
Budzę sie u sasiadki gdzie spałem calą noic na krzesle przy domie.
Przypopminam sobie sny i ten z nagoscia.
Mam zamiar jej opowiedziec co mi się sniło. Ale okolicznosci były zawsze na przeciw.
W koncu siedzac perzy stole opowiadam sen.
MIala watpliwosci co do moich snow, że sobie wymyslam.
BYło mi troche smutno, że powątpiewa w to co mowię.
Powqiedziałęm, że może mnie budzić o byle ktorej godzinie i bedę realacjonował co mi sie sniło. Ale po chwili pomyslałęm, ale też moze pomysleć, że wymyslam na momencie.





