26-04-2025, 06:21
W swiecie fizycznym, mam pewnien plan aby wykopać w piwnicy jeszcze jedną dodatkową malą piwnice.
Wyobrazałem sobie leząc jak ma byc robione.
MIałem kilka wersji.
POwtarzałęm sobie to w umysle co jakis czas mozna powiedzieć 8 razy w ciagu roku.
A trwa to juz 3 lata.
Nigdy nie miałem snu że projekt został wykonany albo rozpoczęty.
Snię mentalnie objawia sie to tym, że ostrosć obrazu jest plytka, A co mysle odrazu ma swoje odbicie w formie obrazu i kształu.
PLanuję szablon jak ma byc kopana.
Potem ten szablon staje sie kolejn a sceną jak kopie . Wyobrazenie staje sie faktem- mam cialo astralno-mentalne. Jest dziwna anomalia objawiająca się tym, że siedze juz w wykopie ktory ogolnie jest gotowy.
Jest tunel ale waski o dlugosci 5 metrow gdzie na koncu jest piwnica w kształcie okrągłego sklepiska.
Siedzać na kucaka, skrabię sciany bo w niektorych miejscach przy wejsciu jest wasko. KOrzenie jakie wystawały nie pozwalały wchodzic przodem tylko bokiem. Obcinam. KIedy popatrzyłem w gląb korytarza.
Cos mi tu sie nie podobało.... Mentalnie chciałem jakby zaprzeczyc istnieniu piwnicy, że jak niby powstała. Mentalnie rozszerzam się, jakby szukając zaprzeczenia jej istnienia.
Ale znalazłem myslokształty ktore nalezały do mnie. Potwierdziły a raczej wmowiły mi że to moja robota. Bo faktycznie to ja kopałem, ale poza moim swiadomym umysłem zarowno sennym jak i fizycznym umysłem.
Pomysleć, że moje mysli i uczucia potrafią takie cos stworzyć w swiecie astralnym a ja nic nie wiem o tym.
Stworzyłem myslokształty ktore realizowały moje marzenie w swiecie astralnym. Wierzyłem, że są tylko moimi wyobrazeniami ktore powstają tylko na czas rozmyslania a potem rozsypują sie i koniec.
A tu lipa. Tutaj zadziało prawo rezonansu. Mysli i uczucia były zgodne a do tego nie rozmyslałem nad tym zbyt dlugo tylko co jakis czas a potem zapominałem o tym.
To uczucie jakie wywołują te moje wyobrazenia motywują do działania w swiecie fizycznym.
Ale zdrugiej strony to swiat fizyczny stworzył to marzenie w swiecie astralnym. A nie odwrotnie.
A motorem powstania tego pragnienia była moja osobowość.
Ktora jak nie patrzać jest sumą minionego życia.
Wyobrazałem sobie leząc jak ma byc robione.
MIałem kilka wersji.
POwtarzałęm sobie to w umysle co jakis czas mozna powiedzieć 8 razy w ciagu roku.
A trwa to juz 3 lata.
Nigdy nie miałem snu że projekt został wykonany albo rozpoczęty.
Snię mentalnie objawia sie to tym, że ostrosć obrazu jest plytka, A co mysle odrazu ma swoje odbicie w formie obrazu i kształu.
PLanuję szablon jak ma byc kopana.
Potem ten szablon staje sie kolejn a sceną jak kopie . Wyobrazenie staje sie faktem- mam cialo astralno-mentalne. Jest dziwna anomalia objawiająca się tym, że siedze juz w wykopie ktory ogolnie jest gotowy.
Jest tunel ale waski o dlugosci 5 metrow gdzie na koncu jest piwnica w kształcie okrągłego sklepiska.
Siedzać na kucaka, skrabię sciany bo w niektorych miejscach przy wejsciu jest wasko. KOrzenie jakie wystawały nie pozwalały wchodzic przodem tylko bokiem. Obcinam. KIedy popatrzyłem w gląb korytarza.
Cos mi tu sie nie podobało.... Mentalnie chciałem jakby zaprzeczyc istnieniu piwnicy, że jak niby powstała. Mentalnie rozszerzam się, jakby szukając zaprzeczenia jej istnienia.
Ale znalazłem myslokształty ktore nalezały do mnie. Potwierdziły a raczej wmowiły mi że to moja robota. Bo faktycznie to ja kopałem, ale poza moim swiadomym umysłem zarowno sennym jak i fizycznym umysłem.
Pomysleć, że moje mysli i uczucia potrafią takie cos stworzyć w swiecie astralnym a ja nic nie wiem o tym.
Stworzyłem myslokształty ktore realizowały moje marzenie w swiecie astralnym. Wierzyłem, że są tylko moimi wyobrazeniami ktore powstają tylko na czas rozmyslania a potem rozsypują sie i koniec.
A tu lipa. Tutaj zadziało prawo rezonansu. Mysli i uczucia były zgodne a do tego nie rozmyslałem nad tym zbyt dlugo tylko co jakis czas a potem zapominałem o tym.
To uczucie jakie wywołują te moje wyobrazenia motywują do działania w swiecie fizycznym.
Ale zdrugiej strony to swiat fizyczny stworzył to marzenie w swiecie astralnym. A nie odwrotnie.
A motorem powstania tego pragnienia była moja osobowość.
Ktora jak nie patrzać jest sumą minionego życia.





