19-03-2025, 17:28
Działo się to w sklepie elektrycznym. Pan sprzedawca pokazywał mi różne rzeczy. Pamiętam małe figurki jak koraliki w kabelkach. Jak się dotykało takiej figurki, ta wydawała dźwięk, który układał się w jakąś muzyczkę. Były chyba trzy kabelki takich figurek. Leżały na ladzie obok czegoś. W drugiej części elektrycznego sklepu była biblioteka. Pamiętam, że czytałem jakąś grubą ciekawą książkę. Miała chyba niebieską okładkę. Po jakimś czasie przerwałem czytanie, bo coś mi się nie zgadzało. Spytałem się kolegi czy nie chce poczytać. Powiedział, że nie. Powiedziałem mu jeszcze, że we śnie to się ciągle coś zmienia i nie da się tego czytać. Zaśmiałem się. Odłożyłem książkę na miejsce. Wyszedłem wtedy na zewnątrz. Stałem jeszcze przed sklepem. Ktoś tam przyszedł. Pan sprzedawca wystawał z małego okienka i udawał kobietę. Powiedział "Bóg istnieje". Widziałem nazwę tego sklepu, ale nie pamiętam. Potem chyba poszedłem do sklepu spożywczego. Znalazłem się w szkole. Wszystkie lekcje się skończyły, a ponadto był koniec roku szkolnego. Chciałem jednak jeszcze chwilę pozostać w szkole. Miałem dwa lekkie plecaki. Wyciągnąłem notesik z planem lekcji. Były tam jego różne wersje. Wszyscy już wychodzili ze szkoły. Kolega powiedział, abym się nie wciągnął i nie poszedł za nimi. Niby pan z elektrycznego mówił wcześniej, że możemy przyjść na wycieczkę do jego sklepu. Wszyscy tam właśnie poszli. Ja wiedziałem, że da się przejść do tego sklepu bezpośrednio ze szkoły i przeszedłem przez jakieś drzwi i znalazłem się w poczekalni czy czymś takim. Inni już przychodzili przez drugie drzwi. Ktoś mnie zapytał kim jestem. Powiedziałem, że jestem ze szkoły tak jak on. Weszliśmy do sklepu elektrycznego. Nie było pana sprzedawcy. Koledzy pytali się o hasło do komputerów. Powiedziałem, że chyba nie potrzeba. I grali już w jakąś grę. Poszedłem zobaczyć książkę, którą wcześniej czytałem, ale jej tam nie było. Chyba została wypożyczona. Ktoś poprawiał książki na półkach. Przechodziłem między dwoma regałami. Było tam bardzo wąsko i zrzuciłem trochę książek.





