09-03-2025, 16:33
Dwa koty przepłynęły staw w linii prostej. Jeden sobie, gdzieś poszedł, a drugi wrócił do wody i płynął po okręgu za dwoma dziewczynami. To była kotka. Po jakiejś chwili się zatrzymała w wodzie i zaczęła śpiewać tak jakby była człowiekiem. Coraz bardziej przypominała małą dziewczynkę. Miała coś z kłami. Były zaczerwienione i zapewne bolące. Pomyślałem, że teraz będzie można z tą kotką rozmawiać. Znaleźliśmy się w mieszkaniu tych dziewczyn. Kotka dziewczynka wyszła i miała pójść do swojego domu. Zostałem ja i te dwie dziewczyny. Dopiero teraz mnie zauważyły. Podszedłem do drewnianych drzwi, gdy się zamykały i przez nie przeszedłem. Na dworze było już ciemno. Tamte dwie dziewczyny mówiły coś o żabie i rzuciły czymś we mnie, chyba właśnie żabą. Poszedłem przed mój blok i szybko szedłem po śniegu do domu.





