22-02-2025, 12:30
Czy świat fizyczny jest wytworem ludzkiego umysłu?
Nie, bo będzie istniał nawet jak wszyscy umrzemy.
Jakby nie patrzeć, nasze sny powstają z przebywania i doswiadczenia zycia fizycznego, ktore powoduja, że jaźń zostaje wyrywana z glebokiekiego snu czas kiedy nie mamy snow.
Co powoduje że wyrywa ją z tego glebokiego snu?
Karma- czyli rego umysł. To nasze myslokształty czesci osobosci ktore mają tą wlasciowsci że ograniczają nas wmawiając Jażni, że jest czyms odrebnym i posiadającą wlasne uczucia oraz myslenie.
Fakt, że jaźń nie odróżnia, czym jest naprawdę to utrzymuje swoja obecnoscią przy zyciu aspekty nasze.
Są jak wrzody na tylku, dopoki nie rozpozna że nie są jej a tylko produktem skutekiem jakieś przyczyny, to bedzie dalej krecić w kołko.
Rozśiewamy w astralu z poczucia wiary jednostki osobowej. Duplikaty zawierające rozne zachowania z uczuciami ktore za zycia pielegnowalismy. Po smierci one dalej żyją, gdyz tworca ktory je stworzył nie uswiadomił ich prawdziewj natury. One same przez wlasne pregnienia lub identyfikacje powoduja gromadzenie energii wokoł siebie aby ulec samospelnieniu. Powoduje to, że umysł staje się coraz bardziej napedzany przez przyciaganie ciał niefizycznych aż w koncu londuje w ciel fizycznym.
I tak kolo się zamyka z inkarnacjami.
Prwie każdy sen, ma w sobie taki zarodek, szczególnie te nacechowane ze wspomnieniami z dziedcinstwa i mechanizmy jakie kształutują obecie nasze życie.
Umieramy, po smierci wraca Jażń do żrodła ale pozbawiona towaru co niektórego co wytworzyła zażycia. Przez to bedzie musiała wracać spowrotem i szukać je.
Te nasze pozostałości pozstałosci aspektow z nas w snach, żyją bez nadzoru i zostają zauważone przez inne byty i maipuluja nimi aby potem na nich żerować. Sporowadzają je na ziemie, specjalni eaby dalej inkarnowały ale też są bytry ktore je odprowadzają do żrodła.
Nie, bo będzie istniał nawet jak wszyscy umrzemy.
Jakby nie patrzeć, nasze sny powstają z przebywania i doswiadczenia zycia fizycznego, ktore powoduja, że jaźń zostaje wyrywana z glebokiekiego snu czas kiedy nie mamy snow.
Co powoduje że wyrywa ją z tego glebokiego snu?
Karma- czyli rego umysł. To nasze myslokształty czesci osobosci ktore mają tą wlasciowsci że ograniczają nas wmawiając Jażni, że jest czyms odrebnym i posiadającą wlasne uczucia oraz myslenie.
Fakt, że jaźń nie odróżnia, czym jest naprawdę to utrzymuje swoja obecnoscią przy zyciu aspekty nasze.
Są jak wrzody na tylku, dopoki nie rozpozna że nie są jej a tylko produktem skutekiem jakieś przyczyny, to bedzie dalej krecić w kołko.
Rozśiewamy w astralu z poczucia wiary jednostki osobowej. Duplikaty zawierające rozne zachowania z uczuciami ktore za zycia pielegnowalismy. Po smierci one dalej żyją, gdyz tworca ktory je stworzył nie uswiadomił ich prawdziewj natury. One same przez wlasne pregnienia lub identyfikacje powoduja gromadzenie energii wokoł siebie aby ulec samospelnieniu. Powoduje to, że umysł staje się coraz bardziej napedzany przez przyciaganie ciał niefizycznych aż w koncu londuje w ciel fizycznym.
I tak kolo się zamyka z inkarnacjami.
Prwie każdy sen, ma w sobie taki zarodek, szczególnie te nacechowane ze wspomnieniami z dziedcinstwa i mechanizmy jakie kształutują obecie nasze życie.
Umieramy, po smierci wraca Jażń do żrodła ale pozbawiona towaru co niektórego co wytworzyła zażycia. Przez to bedzie musiała wracać spowrotem i szukać je.
Te nasze pozostałości pozstałosci aspektow z nas w snach, żyją bez nadzoru i zostają zauważone przez inne byty i maipuluja nimi aby potem na nich żerować. Sporowadzają je na ziemie, specjalni eaby dalej inkarnowały ale też są bytry ktore je odprowadzają do żrodła.





