10-02-2025, 10:40
Patrząc z dystansu pierwsza polowa snow, skladała się z sen ktore odbywały sie w tym samym miejscu-afryka?
Wibracja tego miejsca była pozytywna.
Było jasno, Jakby lato, ludzie byli serdeczni, życzliwi. Pomimo, że nie byłi tak rozwninieci technologicznie jak my europa to poziom goscinosci był duży. Mieli swoje wierzenia, rytuały i bogow.
Było ognisko odbywał sie jakiś rytuał, dziwnie tanczyli, JJa byłem jako gość, turysta? Miałem opory aby dołaczyć do tancu bo nie umię tak. Ale jakoś dolączyłem. Po mimo że kaleczyłem swoim nie rozumieniem rytmu to nikt nie zwroicił mi uwagi. W tym momencie zrobiłem dystans od ciałą astralnego i mentalnie zacząłem analizwować dlaczego tak jest?
W innym snie rzucalismy sie sniegiem, Dziewczyna dostała galką w szyje , snieg wpadł pod bluzkę. Mentalnie powiedziałem sobie, że jakie konsekwencje moga być, moze się rozchorowac. Przeprosiłem, nie zdawałem sobie z tego sprawy czym to grozi. Dziewczyna, nie obraziła się ani focha strzeliła, ale z uprzejmoscią pusciała w niepamieć i dalej kontynuwalismy zabawy.
Mentalnie doszedłęm do wniosku, że stoją wysoko swiadomoscią, Obrzedy są tylko tylko symbolem pewnych wartosci ktore reprezentują, One są ważniejsze niz symbole. Mają polaczenie z wyzszymi planami swiadomosci, nie patrzą na zycie z pozycji ego umyslu.
Druga polowa snu jest przeciwieństwem. Sceneria miejscami była ostra jak żyleta. Kolory glownie czarno białe, Jedynie przy skupieniu uwagi na jakies drobiazgi to miały inne odcienie. Albo jak znajdowałem w innym miejscu to rownowaga ulegała zmianie.
Wibracyjnie, to miejsce posiadało, strach, smutek, cierpienie, kombinować aby dobrze ustawić, dominacja, egoizm, dostosywanie się do warunków.
Wyobrazicie sobie ulicę zamknietą w kwadrat.
Kawalek ulicy reprezentuje jakis aspekt spoleczenstwa.
Rodzina, wiezienie, szpitał, poczekalnia publiczna? gangi
To trochę wyglada jak kompresja miasta w kilka glownych warstw w male sceny.
Nad tym wszystkim, czuwa reżim. Ktory stymuluje ich umysły a potem sami juz nakrecają i powielają te zachowania podając dalej i kolo się zamyka. Ale jest w nich jakaś cząstka ktora chcialaby inaczej zyc, ale ale strach i nawyki są tak silne , że szybko zapominają albo specjanlnie je wykorzystują aby o tym nie pamietąc. Swiadomość zamknieta w ego umysle.
Jak się tu znalazłem nie wiem. Umysłem nie moge tego ogarnąc. Skanując siebie, raz to czuje się jak, turysta albo imigrant, innym razem jakbym sie podczepił pod kogoś, a czasem jak osoba towarzyszą ca sam sobie? W tym sensie, ż ecialo astralne bierze udział a ja z tylu niego z ciekawoscią mentalna obserwuje jak jakis film, czasem z nim scalając.
Dom rodzinny, wąskie pomieszczenia. Rodzina czarnoskora, Ojciec rzadzi twardą reką, Ogolnie bieda.
Maja wiarę w jakies przesady do przesady. Kot jest zawieszony na scianie jest czujnikiem do ostrzegania.
Brak ogolnie milosci szacunku. Są bezduszni. Jak zwierzeta, mają swoje potrzeby i nic poza tym.
Ja siedzę pod scianą jako kto?? Czlonek rodziny, znajomy albo obca osoba sciagnieta z zewnatrz. Wszytko jest prawdą ale cos mi tu nie gra. Na logikę to bym powiedział. Mam w swiadomosci kilka osobowosci ktore są oddzielne ale tez naleza do jednej swiadomosci.
Ktos mnie wola. Przypominam sobie że czekam w kolejce bede skazany. Co ciekawe mam wrazenie, że jakas cześc mnie dalej stoi tam w kolejce. Ja tylko lacze się ze sobą albo z tym gosciem.
Mam dziwne mysli, kazdy boi sie pojsć dlugo siedzieć. Niby dostałem 3 miesiace ale potem okazuje sie że 5 lat.
Na poczatku czuje jakies obawy, że pojde siedzieć, a potem jak dowiaduję się że 5 lat to wzruszam ramionami i smieje się z tego. Metalnie cos mi tu nie pasowało, taka rozbierzność w uczuciach i mysleniu.
POrzuciłem myslenie, gdyz naracja snu nie pozwalała na spokojne rozmyslanie.
Jestem w szpitalu albo punkcie podobnym do szpitała.
Czarno biale barwy i zaciemnienie w pomieszczeniu nie pozwala odkadnąć konkretnie.
Stoję przed biurkiem. Jest po prawej mojej stronie.
Za nim jest kobieta, ale wyroznia sie jest miła , przyjemna. Ale też ma obawy, nie moze być autetyczna bo moze ktos popierniczyć.
POdaje moj pesel pyta się czy sie zgadza. Potwierdzam.
Jestem czerwony na twarzy, Pyta się czy mam problemy z cisnieniem, mowię, że nie. Powiedziałem, że to przez opaske na dloni ona blokuje przeplyw krwi.
Sciagam ja. Moją uwagę przykula dlon, Fakt że znam swoje dlonie z innych snow, to tya mi nie podobała się dokonca.
Moja niby nie moja. Po przebudzeniu, stwierdziłęm, że byłem z kims sparowany, ona pyta jego a ja mysle że to mnie pyta. Mowiła NIBY PO POLSKU A POTEM PO ARABSU? Mowię niech Pani zapisze na kartcę bo nic nie rozumię i nie zapamietam. Daje po kryjomu na stół i mi zapisuje, ucieszony jestem, bo tamta rodzina ma te skladniki?? Chciala cos aby jej załątwić, zapisała na kartce nastepnej. Mocno uwazalismy aby nikt nie zobaczył czegos.
Wyszła z pomieszczenia. Towarzyszyłem jej ale jako kto? To nie wiem. Ale Ale powodem, że szedłem za nią b←ło jakieś zaufanie. Szedłem za nią. MOją uwage przykuwały wszystkie twarze na ulicy. Robiłem, Jak kamera ze sztuczną inteligencją. Skanowałem ich twarze aby zobaczyć ich osobowość lub charakter.
Byli chlodni, zamknieci w sobie, obojetni na siebie, ale to tylko iluzja, oni tak naprawdę skanują otoczenie i ludzi ale w taki sposob, że dla postronego czlowieka wydaje sie inaczej.
Wyniku takiego skanu, moją uwagę przykuł facet należący do jakiegos gangu. Stanał w zakamarku ulicy, gdzie nikt go ogolnie nie widział z ulicy. Jakas wneka w scianie pod schodami?
OParł glowe o sciane i targały nim jakies silne emocje, juz nie pametam jakie ale siedziały w nim gleboko. Zażył jakieś proch aby mogł wrocić do stanu normalnosci. Ale to jest zjebane ! Z jedenj strony walczy wewnątrz siebie a z drugiej strony aby brac udział w tym cyrku też musi brać inaczej nie wytrzymałby na trzeźwo.
POwrociłem do kobiety ona dochodzi do biura po prawej stronie.
Ona wchodzi do biura, Ja zagladam mimo chodem, i patrzę sie na na osoby na ich twarze. Są turkami chyba. BYli Były jak troche niemieckie pielegniarki z wojny. Szorstkie. Dla nich ta lekarka była czyms wyjatkowym troche, przez co miała wieksze bezpieczenstwo. BYła bardziej otwarta i mila. A to niespotykane było tutaj.
Nastepnie byłem w jakies poczekalni dla imigrantow??
Byłem jednym z nich ? Przysluchiwałem się rozmowom oraz zachowaniom. Wszystko na pokaz było.
Z jednej strony wiadomo, jest to miejsce publiczne, wiec ludzie chcąc nie chcąc nawizuja luzne rozmowy.
Ale to co kryło wewnatrz ich umyslach to straszne, Fakt, że było ciasno czlowiek przy czlowieku.
Szambo mentalne jakie generowali było ohydne. Najlagodniejsi byli alkoholicy i prostaki. Zyją bo zyją wodka jest to wystarczy. Gorzej z ludzmi ktorym, zniszczono zycie, przez wojny albo surowy system. Oni to maja przerozne plany w glowie. Są zdolni do wszystkiego.
Jakbym miał to wszystko zamknąc w jednym zdaniu
Karma wraca do europy.
Czy cialo fizyczne brało udział w tych snach?
Czy widziałem obrazy dzieki soczewce z ciala fizcznego?
Czy ja sniac w tamtym czasie zdawałem sobie sprawę w tym samym momencie, cialo fizyczne lezy w lozku w swiecie fizycznym?
Czy cialo mialo jaką kolwiek wiedzę, co sie działo tej nocy?
Czy osoba sniąca wierzyła że to jest swiat fizyczny podczas snienia?
Czemu jak się budze to moj umysł mowi, że to tylko sen był, teraz jestes w swiecie fizycznym. A wczasie snu nie powie tego samego tylko na opak?
Wibracja tego miejsca była pozytywna.
Było jasno, Jakby lato, ludzie byli serdeczni, życzliwi. Pomimo, że nie byłi tak rozwninieci technologicznie jak my europa to poziom goscinosci był duży. Mieli swoje wierzenia, rytuały i bogow.
Było ognisko odbywał sie jakiś rytuał, dziwnie tanczyli, JJa byłem jako gość, turysta? Miałem opory aby dołaczyć do tancu bo nie umię tak. Ale jakoś dolączyłem. Po mimo że kaleczyłem swoim nie rozumieniem rytmu to nikt nie zwroicił mi uwagi. W tym momencie zrobiłem dystans od ciałą astralnego i mentalnie zacząłem analizwować dlaczego tak jest?
W innym snie rzucalismy sie sniegiem, Dziewczyna dostała galką w szyje , snieg wpadł pod bluzkę. Mentalnie powiedziałem sobie, że jakie konsekwencje moga być, moze się rozchorowac. Przeprosiłem, nie zdawałem sobie z tego sprawy czym to grozi. Dziewczyna, nie obraziła się ani focha strzeliła, ale z uprzejmoscią pusciała w niepamieć i dalej kontynuwalismy zabawy.
Mentalnie doszedłęm do wniosku, że stoją wysoko swiadomoscią, Obrzedy są tylko tylko symbolem pewnych wartosci ktore reprezentują, One są ważniejsze niz symbole. Mają polaczenie z wyzszymi planami swiadomosci, nie patrzą na zycie z pozycji ego umyslu.
Druga polowa snu jest przeciwieństwem. Sceneria miejscami była ostra jak żyleta. Kolory glownie czarno białe, Jedynie przy skupieniu uwagi na jakies drobiazgi to miały inne odcienie. Albo jak znajdowałem w innym miejscu to rownowaga ulegała zmianie.
Wibracyjnie, to miejsce posiadało, strach, smutek, cierpienie, kombinować aby dobrze ustawić, dominacja, egoizm, dostosywanie się do warunków.
Wyobrazicie sobie ulicę zamknietą w kwadrat.
Kawalek ulicy reprezentuje jakis aspekt spoleczenstwa.
Rodzina, wiezienie, szpitał, poczekalnia publiczna? gangi
To trochę wyglada jak kompresja miasta w kilka glownych warstw w male sceny.
Nad tym wszystkim, czuwa reżim. Ktory stymuluje ich umysły a potem sami juz nakrecają i powielają te zachowania podając dalej i kolo się zamyka. Ale jest w nich jakaś cząstka ktora chcialaby inaczej zyc, ale ale strach i nawyki są tak silne , że szybko zapominają albo specjanlnie je wykorzystują aby o tym nie pamietąc. Swiadomość zamknieta w ego umysle.
Jak się tu znalazłem nie wiem. Umysłem nie moge tego ogarnąc. Skanując siebie, raz to czuje się jak, turysta albo imigrant, innym razem jakbym sie podczepił pod kogoś, a czasem jak osoba towarzyszą ca sam sobie? W tym sensie, ż ecialo astralne bierze udział a ja z tylu niego z ciekawoscią mentalna obserwuje jak jakis film, czasem z nim scalając.
Dom rodzinny, wąskie pomieszczenia. Rodzina czarnoskora, Ojciec rzadzi twardą reką, Ogolnie bieda.
Maja wiarę w jakies przesady do przesady. Kot jest zawieszony na scianie jest czujnikiem do ostrzegania.
Brak ogolnie milosci szacunku. Są bezduszni. Jak zwierzeta, mają swoje potrzeby i nic poza tym.
Ja siedzę pod scianą jako kto?? Czlonek rodziny, znajomy albo obca osoba sciagnieta z zewnatrz. Wszytko jest prawdą ale cos mi tu nie gra. Na logikę to bym powiedział. Mam w swiadomosci kilka osobowosci ktore są oddzielne ale tez naleza do jednej swiadomosci.
Ktos mnie wola. Przypominam sobie że czekam w kolejce bede skazany. Co ciekawe mam wrazenie, że jakas cześc mnie dalej stoi tam w kolejce. Ja tylko lacze się ze sobą albo z tym gosciem.
Mam dziwne mysli, kazdy boi sie pojsć dlugo siedzieć. Niby dostałem 3 miesiace ale potem okazuje sie że 5 lat.
Na poczatku czuje jakies obawy, że pojde siedzieć, a potem jak dowiaduję się że 5 lat to wzruszam ramionami i smieje się z tego. Metalnie cos mi tu nie pasowało, taka rozbierzność w uczuciach i mysleniu.
POrzuciłem myslenie, gdyz naracja snu nie pozwalała na spokojne rozmyslanie.
Jestem w szpitalu albo punkcie podobnym do szpitała.
Czarno biale barwy i zaciemnienie w pomieszczeniu nie pozwala odkadnąć konkretnie.
Stoję przed biurkiem. Jest po prawej mojej stronie.
Za nim jest kobieta, ale wyroznia sie jest miła , przyjemna. Ale też ma obawy, nie moze być autetyczna bo moze ktos popierniczyć.
POdaje moj pesel pyta się czy sie zgadza. Potwierdzam.
Jestem czerwony na twarzy, Pyta się czy mam problemy z cisnieniem, mowię, że nie. Powiedziałem, że to przez opaske na dloni ona blokuje przeplyw krwi.
Sciagam ja. Moją uwagę przykula dlon, Fakt że znam swoje dlonie z innych snow, to tya mi nie podobała się dokonca.
Moja niby nie moja. Po przebudzeniu, stwierdziłęm, że byłem z kims sparowany, ona pyta jego a ja mysle że to mnie pyta. Mowiła NIBY PO POLSKU A POTEM PO ARABSU? Mowię niech Pani zapisze na kartcę bo nic nie rozumię i nie zapamietam. Daje po kryjomu na stół i mi zapisuje, ucieszony jestem, bo tamta rodzina ma te skladniki?? Chciala cos aby jej załątwić, zapisała na kartce nastepnej. Mocno uwazalismy aby nikt nie zobaczył czegos.
Wyszła z pomieszczenia. Towarzyszyłem jej ale jako kto? To nie wiem. Ale Ale powodem, że szedłem za nią b←ło jakieś zaufanie. Szedłem za nią. MOją uwage przykuwały wszystkie twarze na ulicy. Robiłem, Jak kamera ze sztuczną inteligencją. Skanowałem ich twarze aby zobaczyć ich osobowość lub charakter.
Byli chlodni, zamknieci w sobie, obojetni na siebie, ale to tylko iluzja, oni tak naprawdę skanują otoczenie i ludzi ale w taki sposob, że dla postronego czlowieka wydaje sie inaczej.
Wyniku takiego skanu, moją uwagę przykuł facet należący do jakiegos gangu. Stanał w zakamarku ulicy, gdzie nikt go ogolnie nie widział z ulicy. Jakas wneka w scianie pod schodami?
OParł glowe o sciane i targały nim jakies silne emocje, juz nie pametam jakie ale siedziały w nim gleboko. Zażył jakieś proch aby mogł wrocić do stanu normalnosci. Ale to jest zjebane ! Z jedenj strony walczy wewnątrz siebie a z drugiej strony aby brac udział w tym cyrku też musi brać inaczej nie wytrzymałby na trzeźwo.
POwrociłem do kobiety ona dochodzi do biura po prawej stronie.
Ona wchodzi do biura, Ja zagladam mimo chodem, i patrzę sie na na osoby na ich twarze. Są turkami chyba. BYli Były jak troche niemieckie pielegniarki z wojny. Szorstkie. Dla nich ta lekarka była czyms wyjatkowym troche, przez co miała wieksze bezpieczenstwo. BYła bardziej otwarta i mila. A to niespotykane było tutaj.
Nastepnie byłem w jakies poczekalni dla imigrantow??
Byłem jednym z nich ? Przysluchiwałem się rozmowom oraz zachowaniom. Wszystko na pokaz było.
Z jednej strony wiadomo, jest to miejsce publiczne, wiec ludzie chcąc nie chcąc nawizuja luzne rozmowy.
Ale to co kryło wewnatrz ich umyslach to straszne, Fakt, że było ciasno czlowiek przy czlowieku.
Szambo mentalne jakie generowali było ohydne. Najlagodniejsi byli alkoholicy i prostaki. Zyją bo zyją wodka jest to wystarczy. Gorzej z ludzmi ktorym, zniszczono zycie, przez wojny albo surowy system. Oni to maja przerozne plany w glowie. Są zdolni do wszystkiego.
Jakbym miał to wszystko zamknąc w jednym zdaniu
Karma wraca do europy.
Czy cialo fizyczne brało udział w tych snach?
Czy widziałem obrazy dzieki soczewce z ciala fizcznego?
Czy ja sniac w tamtym czasie zdawałem sobie sprawę w tym samym momencie, cialo fizyczne lezy w lozku w swiecie fizycznym?
Czy cialo mialo jaką kolwiek wiedzę, co sie działo tej nocy?
Czy osoba sniąca wierzyła że to jest swiat fizyczny podczas snienia?
Czemu jak się budze to moj umysł mowi, że to tylko sen był, teraz jestes w swiecie fizycznym. A wczasie snu nie powie tego samego tylko na opak?





