04-02-2025, 17:31
Byłem, gdzieś gdzie było błoto i woda. Naokoło chodziły koty. Jeden z nich, czarny, wspinał mi się po lewej nodze. Widziałem jak wbijał mi pazury. Odczepiłem go i uciekłem z tamtego miejsca. Podczas, gdy biegłem zauważyłem kota, który leżał u nogi kogoś. Noga była zakrwawiona. Był jeszcze inny, większy kot, który powoli sobie szedł. Dalej spotkałem rodziców, którzy byli młodsi niż w rzeczywistości. Otworzyli mi drzwi do domu. Jakoś trzeba się było tam przecisnąć, aby wejść i się szybko obudziłem.
Weszliśmy do klasy. Już kilka osób siedziało w ławkach. Miała to być lekcja informatyki. Trochę się dziwiłem, że jestem następny rok w szkole. Było za mało krzeseł i musieliśmy poczekać. Nagle jakoś te krzesła się pojawiły i usiedliśmy. Nauczyciel powiedział, że kto ma czapkę niech trzyma ją na ławce z tyłu. Miałem czarną czapkę, która leżała w prawym górnym rogu mojej ławki. Położyłem ją na ławkę z tyłu mnie. Kolega wziął moją czapkę i rzucił ją kilka ławek do przodu. Złapał ją drugi kolega i założył na głowie. Wstałem z ławki. Przeszedłem obok jakiejś dziewczyny i podszedłem do tego kolegi. Powiedziałem, że to nie twoja czapka i wziąłem ją. Obróciłem ją na drugą stronę i założyłem ją. Była teraz beżowa, a nie czarna. Pani nauczycielka coś mówiła.
Weszliśmy do klasy. Już kilka osób siedziało w ławkach. Miała to być lekcja informatyki. Trochę się dziwiłem, że jestem następny rok w szkole. Było za mało krzeseł i musieliśmy poczekać. Nagle jakoś te krzesła się pojawiły i usiedliśmy. Nauczyciel powiedział, że kto ma czapkę niech trzyma ją na ławce z tyłu. Miałem czarną czapkę, która leżała w prawym górnym rogu mojej ławki. Położyłem ją na ławkę z tyłu mnie. Kolega wziął moją czapkę i rzucił ją kilka ławek do przodu. Złapał ją drugi kolega i założył na głowie. Wstałem z ławki. Przeszedłem obok jakiejś dziewczyny i podszedłem do tego kolegi. Powiedziałem, że to nie twoja czapka i wziąłem ją. Obróciłem ją na drugą stronę i założyłem ją. Była teraz beżowa, a nie czarna. Pani nauczycielka coś mówiła.





