21-01-2025, 11:00
Mysli, emocje, uczucia, doznania, mają skonczoną wibrację-energię, Promieniują na jakaś odległość.
Nie potrafią, poznawąć, mogą tylko odbijać sama od siebie tworząc mocniejszą mysl albo emocje, lub doznanie. Żadna mysl nie moze poznać innej mysli, żadne uczucie czy emocja nie mogą poznawać siebie na wzajem. Fakt, ten prowadzi to tworzenia oddzielenia, i ograniczonego myslenia.
Budzę się, rano, orientuję się, że mam teraz ciało fizyczne, ale niedawno to miałem jeszcze cialo astralno-mentalne. Zaczynam analizować, mentalnie, cialo mentalne działa jak AI penetruje sen z tej nocy i poprzedniej i dorzuca jeszcze z pozycji z ciala fizycznego doswiadczenia. I to co powyzej napisałem na początku jest efektem wniosków, na podstawie roznych porowań. Glowne pytanie, jakie zadaję, to dlaczego, nie orientuję się, że to astral pomimo tylu niezgodnosci.
Ja jako osoba sniąca z poprzedniej nocy nie mogę pamietąć snu z dzisiejszej nocy, ale ja sniacy z dzisiejszej nocy powinnien pamietąć, wczorajszej nocy, gdyz sen odbywał doslownie obok tego miejsca.
Oni razem nic nie wiedzą o istnieniu swiata fizycznego i nawet nie wiedzą, że są tworami sztucznymi wygenerowanymi, przez mysli i uczucia wspomnienia.
Bedąc w cile fizycznym. Zdaje sobie sprawę, że to ja z tego snu i tamto ja z poprzedniego snu, to nie te sama osoba, Ale co je łączy to aktywny obserwator, ktory powoduje rozne iluzje oddzielenia i powstawanie Egrogeru ktory nazywamy to poczucie Ja ego. To poczucie zawsze nam towarzyszy wczasie snu, manifestując w ten sposob, że to mi się przytrafia, to moje zycie. Choć, Mimo , że mamy duzo roznych snow, i calkiem rozna fabuła. To nie widzimyh że cos tu jest nie tak, Bronimy utozsamiamy się, ze scenami jakby to było najważniejsze. Jesli takby bylo, to czemu nie pamietamy w innym, snie tego co robilismy przed chwila w innym, snie? Skoro to nasze inwidualne zycie, nasza esensja?
Przed oborą była KIEDYŚ SCIEZKA KTORA PROWADZIAŁA KIEDY NA SADEK.
Przypuscimy, że idziemy tą scieżką, mijamy po lewej sronie oborę i zatrzymujemy się. Co widzimy?
PO lewej stronie, sen z wczorajszej nocy gdzie merabelka z pozeczką, były posadzone, w niedalekiej odleglosci drzewa co roslo kiedy mnie jeszcze, nie było na swiecie.
Jak popatrzymy w prawo to zobaczymy sen z dzisiejszej nocy.
Ojciec kiedys, przywiozł, płyty stare z blokow, Było to dla nas miejsce zabaw i kopania tuneli pod plytami.
Obecnie po tym juz nie ma sladu. Rosną teraz tujki, trawka, i stoi nowy dom.
We snie w tym gruzie nie było jakblonki, co rosła w realnym przeszłym realnym życiu.
ale nie daleko rosło 2 metry od tego drzewa jakbybyło lipa mloda, przy ktorym rósł winogron ktory uczepił się, lipy czesciowo zagluszjąc.
Dziwny zbiegi okoliczności.
Patrząc z dystansu, wisząc nad tym snem, zauwazam, że sen jest otoczony ciemnoscia poza ktorą nic nie ma.
Ale są luki gdzie są inne sceny potecjonalnie. Tylko muszą pojawić się odpowienie mysli i emocje abym mogł do nich dolaczyć.
To miejsce jest odbitką że swiata fizycznego, żyje choć, tam nikogo nie ma. Pusto stan, ale energia wciaż dobrze wibruje i utrzymuje wspomnienia przy zyciu. Ja wchodząc w tą lokację, utozsamiam się, z tym miejscem, Myslami, uczuciami, i doswiadczeniami, ktore tak naprawdę są skonczone w swej egzystencji. Tworząc odciente sny.
Ostatnio, mam sny o byciu w kosciele na pogrzebie.
To juz 3 sny. Takie to trochę dziwne. za często... Trzeba bedzie temu blizej przyjżeć.
Dzisiejszy był bardzo nie standardowy wywołal mocne uczucia i wywalając ze snu.
Nie potrafią, poznawąć, mogą tylko odbijać sama od siebie tworząc mocniejszą mysl albo emocje, lub doznanie. Żadna mysl nie moze poznać innej mysli, żadne uczucie czy emocja nie mogą poznawać siebie na wzajem. Fakt, ten prowadzi to tworzenia oddzielenia, i ograniczonego myslenia.
Budzę się, rano, orientuję się, że mam teraz ciało fizyczne, ale niedawno to miałem jeszcze cialo astralno-mentalne. Zaczynam analizować, mentalnie, cialo mentalne działa jak AI penetruje sen z tej nocy i poprzedniej i dorzuca jeszcze z pozycji z ciala fizycznego doswiadczenia. I to co powyzej napisałem na początku jest efektem wniosków, na podstawie roznych porowań. Glowne pytanie, jakie zadaję, to dlaczego, nie orientuję się, że to astral pomimo tylu niezgodnosci.
Ja jako osoba sniąca z poprzedniej nocy nie mogę pamietąć snu z dzisiejszej nocy, ale ja sniacy z dzisiejszej nocy powinnien pamietąć, wczorajszej nocy, gdyz sen odbywał doslownie obok tego miejsca.
Oni razem nic nie wiedzą o istnieniu swiata fizycznego i nawet nie wiedzą, że są tworami sztucznymi wygenerowanymi, przez mysli i uczucia wspomnienia.
Bedąc w cile fizycznym. Zdaje sobie sprawę, że to ja z tego snu i tamto ja z poprzedniego snu, to nie te sama osoba, Ale co je łączy to aktywny obserwator, ktory powoduje rozne iluzje oddzielenia i powstawanie Egrogeru ktory nazywamy to poczucie Ja ego. To poczucie zawsze nam towarzyszy wczasie snu, manifestując w ten sposob, że to mi się przytrafia, to moje zycie. Choć, Mimo , że mamy duzo roznych snow, i calkiem rozna fabuła. To nie widzimyh że cos tu jest nie tak, Bronimy utozsamiamy się, ze scenami jakby to było najważniejsze. Jesli takby bylo, to czemu nie pamietamy w innym, snie tego co robilismy przed chwila w innym, snie? Skoro to nasze inwidualne zycie, nasza esensja?
Przed oborą była KIEDYŚ SCIEZKA KTORA PROWADZIAŁA KIEDY NA SADEK.
Przypuscimy, że idziemy tą scieżką, mijamy po lewej sronie oborę i zatrzymujemy się. Co widzimy?
PO lewej stronie, sen z wczorajszej nocy gdzie merabelka z pozeczką, były posadzone, w niedalekiej odleglosci drzewa co roslo kiedy mnie jeszcze, nie było na swiecie.
Jak popatrzymy w prawo to zobaczymy sen z dzisiejszej nocy.
Ojciec kiedys, przywiozł, płyty stare z blokow, Było to dla nas miejsce zabaw i kopania tuneli pod plytami.
Obecnie po tym juz nie ma sladu. Rosną teraz tujki, trawka, i stoi nowy dom.
We snie w tym gruzie nie było jakblonki, co rosła w realnym przeszłym realnym życiu.
ale nie daleko rosło 2 metry od tego drzewa jakbybyło lipa mloda, przy ktorym rósł winogron ktory uczepił się, lipy czesciowo zagluszjąc.
Dziwny zbiegi okoliczności.
Patrząc z dystansu, wisząc nad tym snem, zauwazam, że sen jest otoczony ciemnoscia poza ktorą nic nie ma.
Ale są luki gdzie są inne sceny potecjonalnie. Tylko muszą pojawić się odpowienie mysli i emocje abym mogł do nich dolaczyć.
To miejsce jest odbitką że swiata fizycznego, żyje choć, tam nikogo nie ma. Pusto stan, ale energia wciaż dobrze wibruje i utrzymuje wspomnienia przy zyciu. Ja wchodząc w tą lokację, utozsamiam się, z tym miejscem, Myslami, uczuciami, i doswiadczeniami, ktore tak naprawdę są skonczone w swej egzystencji. Tworząc odciente sny.
Ostatnio, mam sny o byciu w kosciele na pogrzebie.
To juz 3 sny. Takie to trochę dziwne. za często... Trzeba bedzie temu blizej przyjżeć.
Dzisiejszy był bardzo nie standardowy wywołal mocne uczucia i wywalając ze snu.





