11-01-2025, 09:39
Wczorajszy sen.
Irytacja wczoraj się wlaczyła i nie chcialo mi się zapisywac snow.
Ta irytacja wynika chyba zbyt duzo snow.
Tu scena tam scena, kiedy to zapisać i skad tyle czasu i cierpliwości.
Wczorajszy sen dzis mogę zapisać ale dzisiejszy nie.
Dziwne podejscie umysłu.. Niby mam wolną wolę a nie mogę robić jak powinno być.
Od 3 nocy mam speceficzny rodzaj snow, jestem we snie i uczestniczę jako widz, glos mi wmawia że to film teraz ogladam, abym nie wzbudził podejrzeń kiedy dzieją się dziwne rzeczy ktore w normalnym swiecie nie są mozliwe. Na początku bagatelizowałam ten rodzaj snow.
Myslac jeden raz to nic nie znaczy, drugi raz to że to przypadek, ale dzisiaj znowu to juz cos musi znaczyć.
A że siedzą w pamięci do tej pory mimo, że nie poświęcam im uwagi za dnia to cos musi to znaczyć.
Choc nie rozmumie tego na razie ale pewnie z czasem się dowiem.
To juz 4 noc z rzędu kiedy sni mi dom drewniany choc tym razem nic konkretnego z nim zwiazanego.
Sen zaczął się od ciemnosci. Nie potrfilbym siebie zlokalizować ani okreslić.
Byłem czyms co się wybudza z pustki?Powodem wybudzenia nie wiem co moglobyć.
Slyszę glos jakies mysli rozmowy. Zaczałemskupić swoją uwagę, rozbudzająć się mentalnie.
Z uplywem czasu pojawiły się obrazy. Zobaczyłem białą brzozę.
Aspekt jakiś mnie uaktywnił i skojarzył to z czyms z przeszłosci.
Aspekt wrzucił mnie do snu do mojej posesj w miejsce gdzie rosła u stryja biala brzoza a teraz rosnie po mojej stronie.
Obcinam galezie w polowie wszystkie. Z innej perspektywy to obcinam pien na samym dole.
Drzewo leci na ziemię. Sen się rozświetla jakby ktos podkrecił sloncie na duzę obroty.
Lokacja się rozwietliła dająć ostrość i wyrazistość obiektom.
Patrzę na dach z eternitu, normalnie z tej pozycji w swiecie fizycznym nie jest mozliwe zobaczenie , gdyz swierk zaslania dach.
Tu gdzie rosnie topola w rzeczywistosci rosną tuje.
Jestem przy plocie gdzie galezie zwisają na nim. Są z lipy a nie brzozy ale nie wzbudza to we mnie podejrzliwosci.
Probuję z lekkim strachem usunąc gałezie bo obawiam że ktos pod pierniczy.
Moja uwaga kieruje sie na piłę spalinową. Jest dziwna, mała prowadnica i taka jakby zabawkowa. Umysł mi podopwiada że to mini taka jak krzysiek ma elektryczną w rzeczywistosci.
W tym czasie moja uwagę przykuwa ojciec co stoi przy ganku od strony wejscia.
Kurdę nie pamietam co mowił...
Ale po tej scenie sen się skonczył.
Aspekt senny zanim pojawił się we snie. Nie wiem czym byłem ale byłem. Był budzony do snu.
Można to porownać do budzenia kogos delikatnie ze snu aby zaczał funkcjonować w tym swiecie.
Aspekt seny ktory ciał drzewo był zbiorem roznych doswiadczen, kltore zostały zapisane w aspekty.
Wymieniały się sobą w ciele sennym, pod wpływem wspomnien związanych wczesniej wykonywanych robot.
Aspekt głowny pochodził z dzieciństwa, ktory dobrze pamieta to drzewo. A i seneria duzo nawiazywało do tych czasów. Brak tujek na całęj lokacji.
Czy aspekt senny wiedział że to sen?
Czy aspekt zdawał sobie sprawę że brzoza juz nie istnieje?
Czy aspekt zdawał sobie sprawę, że w tym samym czasie ciało fizyczne spi w lozku?
Czy aspekt zdawał sobie, że nie jest osobą fizyczna tylko czym podobnym do istoty fizycznej?
Czy aspekt sniacy, zdziwilby się tym jakby się dowiedział , że to tylko swiat astralny?Nie
Czy cialo fizyczne zdawało sobie sprawę, że w tym samym czasie jestem poza nim?
Czy cialo fizyczne, uzyczyło mi wzroku, myslenia , oraz doznan w czasie snu? Nie.
Czy cialo fizyczne, zdaje sobie sprawę, że to juz 4 sen zwiazany z domem drewnianym? Nie
Irytacja wczoraj się wlaczyła i nie chcialo mi się zapisywac snow.
Ta irytacja wynika chyba zbyt duzo snow.
Tu scena tam scena, kiedy to zapisać i skad tyle czasu i cierpliwości.
Wczorajszy sen dzis mogę zapisać ale dzisiejszy nie.
Dziwne podejscie umysłu.. Niby mam wolną wolę a nie mogę robić jak powinno być.
Od 3 nocy mam speceficzny rodzaj snow, jestem we snie i uczestniczę jako widz, glos mi wmawia że to film teraz ogladam, abym nie wzbudził podejrzeń kiedy dzieją się dziwne rzeczy ktore w normalnym swiecie nie są mozliwe. Na początku bagatelizowałam ten rodzaj snow.
Myslac jeden raz to nic nie znaczy, drugi raz to że to przypadek, ale dzisiaj znowu to juz cos musi znaczyć.
A że siedzą w pamięci do tej pory mimo, że nie poświęcam im uwagi za dnia to cos musi to znaczyć.
Choc nie rozmumie tego na razie ale pewnie z czasem się dowiem.
To juz 4 noc z rzędu kiedy sni mi dom drewniany choc tym razem nic konkretnego z nim zwiazanego.
Sen zaczął się od ciemnosci. Nie potrfilbym siebie zlokalizować ani okreslić.
Byłem czyms co się wybudza z pustki?Powodem wybudzenia nie wiem co moglobyć.
Slyszę glos jakies mysli rozmowy. Zaczałemskupić swoją uwagę, rozbudzająć się mentalnie.
Z uplywem czasu pojawiły się obrazy. Zobaczyłem białą brzozę.
Aspekt jakiś mnie uaktywnił i skojarzył to z czyms z przeszłosci.
Aspekt wrzucił mnie do snu do mojej posesj w miejsce gdzie rosła u stryja biala brzoza a teraz rosnie po mojej stronie.
Obcinam galezie w polowie wszystkie. Z innej perspektywy to obcinam pien na samym dole.
Drzewo leci na ziemię. Sen się rozświetla jakby ktos podkrecił sloncie na duzę obroty.
Lokacja się rozwietliła dająć ostrość i wyrazistość obiektom.
Patrzę na dach z eternitu, normalnie z tej pozycji w swiecie fizycznym nie jest mozliwe zobaczenie , gdyz swierk zaslania dach.
Tu gdzie rosnie topola w rzeczywistosci rosną tuje.
Jestem przy plocie gdzie galezie zwisają na nim. Są z lipy a nie brzozy ale nie wzbudza to we mnie podejrzliwosci.
Probuję z lekkim strachem usunąc gałezie bo obawiam że ktos pod pierniczy.
Moja uwaga kieruje sie na piłę spalinową. Jest dziwna, mała prowadnica i taka jakby zabawkowa. Umysł mi podopwiada że to mini taka jak krzysiek ma elektryczną w rzeczywistosci.
W tym czasie moja uwagę przykuwa ojciec co stoi przy ganku od strony wejscia.
Kurdę nie pamietam co mowił...
Ale po tej scenie sen się skonczył.
Aspekt senny zanim pojawił się we snie. Nie wiem czym byłem ale byłem. Był budzony do snu.
Można to porownać do budzenia kogos delikatnie ze snu aby zaczał funkcjonować w tym swiecie.
Aspekt seny ktory ciał drzewo był zbiorem roznych doswiadczen, kltore zostały zapisane w aspekty.
Wymieniały się sobą w ciele sennym, pod wpływem wspomnien związanych wczesniej wykonywanych robot.
Aspekt głowny pochodził z dzieciństwa, ktory dobrze pamieta to drzewo. A i seneria duzo nawiazywało do tych czasów. Brak tujek na całęj lokacji.
Czy aspekt senny wiedział że to sen?
Czy aspekt zdawał sobie sprawę że brzoza juz nie istnieje?
Czy aspekt zdawał sobie sprawę, że w tym samym czasie ciało fizyczne spi w lozku?
Czy aspekt zdawał sobie, że nie jest osobą fizyczna tylko czym podobnym do istoty fizycznej?
Czy aspekt sniacy, zdziwilby się tym jakby się dowiedział , że to tylko swiat astralny?Nie
Czy cialo fizyczne zdawało sobie sprawę, że w tym samym czasie jestem poza nim?
Czy cialo fizyczne, uzyczyło mi wzroku, myslenia , oraz doznan w czasie snu? Nie.
Czy cialo fizyczne, zdaje sobie sprawę, że to juz 4 sen zwiazany z domem drewnianym? Nie





