29-12-2024, 22:07
Ostanio nic nie pisalem, ale to dlatego że nie miałem weny.
Nad swiadomoscia dalej pracuje, ale poki co nie odrozniam swiata astralnego od swiata fizycznego.
Mialem sen o starym domu ktory remontuje.
We snie drzwi były zamontowane i wiater otworzył je.
W pierwszej uwadze, juz nie ma drzwi.
Zostały sciagniete a sciana wypelniona desami.
Stojac twarza do drzwi po mojej prawej stronie, patrzę, że belek debowy zgnił trochę.
W pierwszej uwadze to nie mozliwe jest zdrowy a dotego na nim postawiona jest sciana drewniana.
Osoba sniaca była calkowicie zangazowana w to co się dzieje.
Czyli gniciem podwaliny demobowej oraz otwartymi drzwami przez wiater i nadchodzacym deszczem i odsunietą blachą.
Ja utozsamiając z aspektem czyli myslokształem zbudowanym z mysli i pragnien posiadający szczotkową swiadomość powstaje maly kolon astralno- mentalny.
Ta istota jest klonem kopią ciala wlasciwego astralnego.
Mozna to porownac do ciasta z ktorego lepimy koli aby zrobić odzielny pierog.
To by mialo sens dlaczego nic nie pamieta o zyciu fizycznym.
Nawet nie wie jaki jest dzien tygodnia. Jaki rok? Nie wie że teraz cialo fizyczne spi w tym samym czasie w lozku w swiecie fizycznym.
Jego wiedza zaweza się tylko do budowania tego domu i nic poza tym. Nawet nie wie że ma rodzinę!
Jakis czas temu zauwzyłem że mimo glebokiej realnosci snu, dotykajac cos lub trzymając w dloni po przebudzeniu moglem opisac przedmiot i wykonywana nia czynosć ale reki nie widzialem nie moglem p[owiedzieć zę trzymalem taka reką samą jak w fizyku.
Dzis w koncu po przebudzeniu udało mi się zobaczyć jak wyglada jak cos trzymam.
Nie było luki w pamieci.
Brat na sadku reperował nie wiem co ale pororzucał bity torxy w trawie.
Zbierałem je i wkladałem do skrzynki pastikowej czarnej.
MIalem jeszcze sen o motycze ktorą plewilem chwasty oraz nosilem kamienie na ogrod gdzie lezała folia ktora przykrywała rosliny przed mrozem.
Moje rece były w tych przypadkach przezroczyste!
To cos pieknego że wiem jak to dziala.
Mogę teraz opowiedziec sen i opisac nie tylko sceny ale tez czym trzymalem dana rzecz.
Jest przezroczysta ale ma takie same wlasciowosci jak fizyczna.
W koncu wiem że reka astralna moze tez byc przezroczysta kiedy cos wykonujemy tak realnie jak w fizyku.
Od dawna nie moglem rozwiklac tej zagadki jak to mozliwe że doznania mam takie same jak w realu a nie mogę opisać wlasnej reki ktora to robi a przedmiot mogę.
Czy cialo fizyczne było swiadome doswiadczen jakie doznawałem w astralu?
Czy dzieki cialu fizycznemu widzialem i dotykalem i myslalem w czasie snu?
Czy dzieki cialu fizycznemu mogę istniec we snie?
Czy cialo fizyczne jest swiadme samo siebie?
Czy mysl moze być swiadoma tego że sni ?
Czy uczucia i emocje i doznania sa swiadome?
Nie!!!
Nad swiadomoscia dalej pracuje, ale poki co nie odrozniam swiata astralnego od swiata fizycznego.
Mialem sen o starym domu ktory remontuje.
We snie drzwi były zamontowane i wiater otworzył je.
W pierwszej uwadze, juz nie ma drzwi.
Zostały sciagniete a sciana wypelniona desami.
Stojac twarza do drzwi po mojej prawej stronie, patrzę, że belek debowy zgnił trochę.
W pierwszej uwadze to nie mozliwe jest zdrowy a dotego na nim postawiona jest sciana drewniana.
Osoba sniaca była calkowicie zangazowana w to co się dzieje.
Czyli gniciem podwaliny demobowej oraz otwartymi drzwami przez wiater i nadchodzacym deszczem i odsunietą blachą.
Ja utozsamiając z aspektem czyli myslokształem zbudowanym z mysli i pragnien posiadający szczotkową swiadomość powstaje maly kolon astralno- mentalny.
Ta istota jest klonem kopią ciala wlasciwego astralnego.
Mozna to porownac do ciasta z ktorego lepimy koli aby zrobić odzielny pierog.
To by mialo sens dlaczego nic nie pamieta o zyciu fizycznym.
Nawet nie wie jaki jest dzien tygodnia. Jaki rok? Nie wie że teraz cialo fizyczne spi w tym samym czasie w lozku w swiecie fizycznym.
Jego wiedza zaweza się tylko do budowania tego domu i nic poza tym. Nawet nie wie że ma rodzinę!
Jakis czas temu zauwzyłem że mimo glebokiej realnosci snu, dotykajac cos lub trzymając w dloni po przebudzeniu moglem opisac przedmiot i wykonywana nia czynosć ale reki nie widzialem nie moglem p[owiedzieć zę trzymalem taka reką samą jak w fizyku.
Dzis w koncu po przebudzeniu udało mi się zobaczyć jak wyglada jak cos trzymam.
Nie było luki w pamieci.
Brat na sadku reperował nie wiem co ale pororzucał bity torxy w trawie.
Zbierałem je i wkladałem do skrzynki pastikowej czarnej.
MIalem jeszcze sen o motycze ktorą plewilem chwasty oraz nosilem kamienie na ogrod gdzie lezała folia ktora przykrywała rosliny przed mrozem.
Moje rece były w tych przypadkach przezroczyste!
To cos pieknego że wiem jak to dziala.
Mogę teraz opowiedziec sen i opisac nie tylko sceny ale tez czym trzymalem dana rzecz.
Jest przezroczysta ale ma takie same wlasciowosci jak fizyczna.
W koncu wiem że reka astralna moze tez byc przezroczysta kiedy cos wykonujemy tak realnie jak w fizyku.
Od dawna nie moglem rozwiklac tej zagadki jak to mozliwe że doznania mam takie same jak w realu a nie mogę opisać wlasnej reki ktora to robi a przedmiot mogę.
Czy cialo fizyczne było swiadome doswiadczen jakie doznawałem w astralu?
Czy dzieki cialu fizycznemu widzialem i dotykalem i myslalem w czasie snu?
Czy dzieki cialu fizycznemu mogę istniec we snie?
Czy cialo fizyczne jest swiadme samo siebie?
Czy mysl moze być swiadoma tego że sni ?
Czy uczucia i emocje i doznania sa swiadome?
Nie!!!





