18-11-2024, 09:27
Wczoraj wieczorem o 21 wlaczylem rozmowy poza cialem i sluchalem do 03 w nocy.
Obudzilem sie ponieważ mialem falszywe przebudzenie.
Leżę w lozku nie zdajać sobie sprawy że to astral.
Glosnosć odtwarzania była duza, słyszę że ktos chodzi po domu.
Chcialem sciszyć. Proby na nic nie dawały telefon odmawiał posłuszeństwa.
W koncu postanawiam wstać i budzę sie.
Snilo mi się, że byłem w kosciele na pogrzebie, rano pomyslalem sobie ciekawe czy ktos umrze.
Wieczorem mama mowi, że wujek umarł.
Ponad rok temu tez mialem sen żę byłem w kosciele na pogrzebie, i tego dnia lub nastepnego umarł znajomy.
Teraz nagrałem znajomej to wydarzenie, żeby potem miec dowod, że nie wymyslam.
Ktos, mi powie, że ktos umarł , a ja powiem, wiesz dzis snil mi się pogrzeb w koscile. Malo to prawdziwie by wygladało. A tak mam zapisane i nagrane. Takze nikt nie podwarzy wtedy.
Oprocz tego snu bylo duzo, ale ciezkie do ogarniecia.
Bo rozmowy mieszały się ze snami tworząć dziwactwa.
Bo sceny były tworzone na podstawie rozmow z audiobukow. Bralem udzial we snie ale jednoczesnie sluchalem rozmow poza cialem. Uwaga była raz tu kierowana raz tam. Po przebudzeniu, patrzać na sceny przedmioty, rzeczy nie mogłem zrozumieć snow. Przyczna ich powstania lezała poza miom umysłem, choc moj umysł to stworzył.
18list.
Dzis po 21 tez właczyłem rozmowy poza cialem sluchalem az do 03/45.
MIalem obe hehe.
Noc jak slucham te audiobuki wyglada tak. Budze się zasypiam budze się i zasypiam.
Co jakis czas skupiam uwagę na ciekawych fragmentach a potem zasypiam choc nie wiem kiedy.
Słuchając nagle poczulem wibracje, Unioslem sie do gory. Wstaslem.
Wibracje zbudzily dawny nawk, aby wykonać TR z zatkanym nosem.
BYlem zdezorientowany. Czy wyszedłem na pewno, ale TR potwierdził, że tak.
Ale i tak mialem wątpliwość czy to obe. MOj stan umysłu był taki sam jak wrealu.
Ostanio w swiecie fizycznym robię cos takiego. Zuwazyłem, że jak kieruję uwagę na cos to tak naprawdę to uwaga porusza się w czyms wiekszym to widzi zarowno wszystko i jak poprzez tylko skupioną uwagę.
W obe to samo zrobilem. CHCĄC ZOBACZYĆ CZY tak samo bedzie. Normalnie tak samo.
Podszedłem pod okno, chcąc zobaczyć co jest za oknem widzialem jakies swiatlo.
Nie wiem, czy to wplyneło ale potem TR juz nie dzialał. POtwierdzał że to swiat fizyczny.
Obe było w starym domu, w duzym pokoju, gdzie byli brat i siostra. Probowałem sciszyć, aby im nie zaklucać snu, choic nie spali. Sytuację uratował szwagier ktory przyjechał w nocy ze siostrą z niemiec.
W calym tym wydarzeniu w tle slyszałem audio buk.
Jak się obudziłem myslalem że to polnoc ale była 3;45.
Jak się zbudziłem to wylaczyłem odrazu i poszedłem spać.
POprzedniej nocy tak samo zrobilem.
Jednak jest lepiej zerwac noc na poczatku niz w drugiej polowie nocy.
Zmeczenie jest duzo mniejsze i lepiej sie pamieta sny.
Obudzilem sie ponieważ mialem falszywe przebudzenie.
Leżę w lozku nie zdajać sobie sprawy że to astral.
Glosnosć odtwarzania była duza, słyszę że ktos chodzi po domu.
Chcialem sciszyć. Proby na nic nie dawały telefon odmawiał posłuszeństwa.
W koncu postanawiam wstać i budzę sie.
Snilo mi się, że byłem w kosciele na pogrzebie, rano pomyslalem sobie ciekawe czy ktos umrze.
Wieczorem mama mowi, że wujek umarł.
Ponad rok temu tez mialem sen żę byłem w kosciele na pogrzebie, i tego dnia lub nastepnego umarł znajomy.
Teraz nagrałem znajomej to wydarzenie, żeby potem miec dowod, że nie wymyslam.
Ktos, mi powie, że ktos umarł , a ja powiem, wiesz dzis snil mi się pogrzeb w koscile. Malo to prawdziwie by wygladało. A tak mam zapisane i nagrane. Takze nikt nie podwarzy wtedy.
Oprocz tego snu bylo duzo, ale ciezkie do ogarniecia.
Bo rozmowy mieszały się ze snami tworząć dziwactwa.
Bo sceny były tworzone na podstawie rozmow z audiobukow. Bralem udzial we snie ale jednoczesnie sluchalem rozmow poza cialem. Uwaga była raz tu kierowana raz tam. Po przebudzeniu, patrzać na sceny przedmioty, rzeczy nie mogłem zrozumieć snow. Przyczna ich powstania lezała poza miom umysłem, choc moj umysł to stworzył.
18list.
Dzis po 21 tez właczyłem rozmowy poza cialem sluchalem az do 03/45.
MIalem obe hehe.
Noc jak slucham te audiobuki wyglada tak. Budze się zasypiam budze się i zasypiam.
Co jakis czas skupiam uwagę na ciekawych fragmentach a potem zasypiam choc nie wiem kiedy.
Słuchając nagle poczulem wibracje, Unioslem sie do gory. Wstaslem.
Wibracje zbudzily dawny nawk, aby wykonać TR z zatkanym nosem.
BYlem zdezorientowany. Czy wyszedłem na pewno, ale TR potwierdził, że tak.
Ale i tak mialem wątpliwość czy to obe. MOj stan umysłu był taki sam jak wrealu.
Ostanio w swiecie fizycznym robię cos takiego. Zuwazyłem, że jak kieruję uwagę na cos to tak naprawdę to uwaga porusza się w czyms wiekszym to widzi zarowno wszystko i jak poprzez tylko skupioną uwagę.
W obe to samo zrobilem. CHCĄC ZOBACZYĆ CZY tak samo bedzie. Normalnie tak samo.
Podszedłem pod okno, chcąc zobaczyć co jest za oknem widzialem jakies swiatlo.
Nie wiem, czy to wplyneło ale potem TR juz nie dzialał. POtwierdzał że to swiat fizyczny.
Obe było w starym domu, w duzym pokoju, gdzie byli brat i siostra. Probowałem sciszyć, aby im nie zaklucać snu, choic nie spali. Sytuację uratował szwagier ktory przyjechał w nocy ze siostrą z niemiec.
W calym tym wydarzeniu w tle slyszałem audio buk.
Jak się obudziłem myslalem że to polnoc ale była 3;45.
Jak się zbudziłem to wylaczyłem odrazu i poszedłem spać.
POprzedniej nocy tak samo zrobilem.
Jednak jest lepiej zerwac noc na poczatku niz w drugiej polowie nocy.
Zmeczenie jest duzo mniejsze i lepiej sie pamieta sny.





