05-10-2024, 12:26
Wyjrzałem przez okno mojego pokoju. Zobaczyłem wielką czarną chmurę przemieszczającą się nad dachami. To były tysiące wron. Nagle okno jakby wyszło na przód. W ogóle cały pokój zaczął się unosić i poleciałem za tymi wronami. Zrobiłem kółko nad blokami. Wrony znikły. Pojawiło się tylko kilka ptaków podobnych do mew. W moją stronę leciał czarny samolot i coś jeszcze, jakieś UFO.
Ludzie polecieli na jakąś daleką planetę. Obcy jeszcze z innej planety przylecieli i ich zaatakowali. Była mowa o tym, że do czegoś na tej planecie potrzebny jest jakiś twardy materiał. Ktoś zaproponował drewno. Ktoś inny powiedział, że lepiej diamenty. Jakiś naukowiec powiedział, że będziemy wydobywać je ze smartfonów, bo diamenty są stosowane w kolorowych ekranach smartfonów. Za oknem pokazano dzieci z telefonami. Ekrany wyświetlały teraz tylko w odcieniach szarości.
Ludzie polecieli na jakąś daleką planetę. Obcy jeszcze z innej planety przylecieli i ich zaatakowali. Była mowa o tym, że do czegoś na tej planecie potrzebny jest jakiś twardy materiał. Ktoś zaproponował drewno. Ktoś inny powiedział, że lepiej diamenty. Jakiś naukowiec powiedział, że będziemy wydobywać je ze smartfonów, bo diamenty są stosowane w kolorowych ekranach smartfonów. Za oknem pokazano dzieci z telefonami. Ekrany wyświetlały teraz tylko w odcieniach szarości.






