28-07-2024, 08:08
.Jestem w dawnej oborze, obecnie jest tam garaz taki warsztat do wszystkiego.
Maluję auto. Ale jest ciemno. Jakies elementy kawalki. Pyli sie troche ale umysl mowi że to nie wiele malowania jest. Pistolet nie ma wieczka. Odkladam go na podlodze ale mam problemy jego polozeniem przeraca sie na boki i nie chcę aby wylał lakier. Biorę telefon i zapalam latarkę. mYSL MOWI, ŻE TAMATEN telefon ma lepsze swiatło. Otwieram drzwi od strony wschodu a potem od strony zachodu. Na przestrzał. Kiedy otworzyłem drzwi wejsciowe duzę, STOJĄC W WEJSCIU światło telefonu ukazlo pyl latajacy w powietrzu a do tego przeciag wiatru spowodował unoszenie zanieczyszczen zalegałych na drzwiach . Widzę jak latajace paprochy i mgla z malowania opuszcza pomieszczenie.
2.Na polu za stodolą jest opgnisko. NA POLU po lewej mojej stronie hen w oddali stoi urzaczenie rolnicze. Nie znane mi. Ma kabine. Jest to brata. W oddali po prawej stronie są ludzie rolnikcy cos uprawiaja .
Ja bede palil ognisko. Maruchowi mowię idziemy po galezie. Są za obora i dalej. On poszedł po te dalej. Ja pod oborę tam gdzie kiedys gnuj był wyrzucany. Jego galezie proste były szarawe. Moje były zwiniete w jak kluski widelcem zwija w takie kregi. Jakciagnałem to ssię rozsypywały . Zdziwilo mnie to. Umysł wytlumaczył że to są iglky z swierkow.
3.POznałem dziewczyne. Była rudawa trochę . Szczupła. BYła miedzy nami uczucie. Nie interosowało nas sex czy takie namietnosci slowne. Sam fakt bycia razem sprawialo nam duzo radosci że mozemy byc ogolnie razem.
4.BYłem w jakims miescie. Przeksztalcone w pewien sposob w turystyczne.
Zwidzam miejsce zwiazanew z koscil=olem.
Schodzę z gorki jakis las ale ten las jest jakby w duzym pomieszczeniu. Na dole jest krzyż.
MIalem buty sliskie co powodowały że ciezko było utrzymac przyczepnosc.
Robilo się stromo i nagły pion że nie mozna bylo zejsc pochylo. Byly pnacza jedne usechniete a drugie zywe. Nie bylo czasu na zastanowianie sie bo zaraz spadnę.
5.By łem z kims w lokalu gdzie mozna cos zjesc.
Byla kuchnia. W prawym kacie przedemną. Kuchnia nie była oddzielona od gosci.
Kuchnia była tak zrobiona że kucharze stali plecami do nich.
Ja po obserwacji jak smażą nalesniki.
Sam z kolezanką zaczynamy smazyć.
NIe wiem ale pierwszy udał się, ale drugi juz smazył się leniwie jakby gaz zimny był.
KOlezanka mowi że ona nie lubi smazyc bo słaba jest.
Przychodzi kobieta kucharz cos mowi.
Ja meczać się z nalesnikiem, chwilami uwagękieruję na tlum gosci w lokalu, ale nie odwracam się.
Po chwili dodaje do odpowiedzi kolezanki odchodząc od miejsca smazenia ustepując kierownice.
Odsunałem się na bok w lewą stronę. Stojąc przy stole a po mojej lewej stronie było jasne okno.
Mowię z entuzjazmem,, Nauczysz sie i tego,,
6.Jestrem, u brx
Jest tam przyczepa ktora nalezy do wujka kolegi. MIeszkaja obok siebie.
Jego wujek zaproponował że moze mi sprzedać. WIec poszedłem ogladać.
Tak się zlozyło że był kolega, pytam sie czy warto kupić?
Bo nie mam zielonego pojecia.
On jest ze swoim kolega. TO jest model w11 jakis czechoslowacki??
Technologia w niej zastosowana jest dziwna przez co droga jest w naprawie.
Powiedział, że w cenie zlomu mozna kupić.
Wyrywa wentyl z kola!
Wyniku czego zaczyna się konflikt.
Ogolnie te rodziny mają konflikt ale nie jawny.
Ja się nie chcialem w to mieszac ani stawac po zadnej ze stron.
Ukradkiem wycofalem się. Oni rzucali sie grypsem wysyp[anym na drodze.
Po opuszeniu z bryx tego miejsca.
Bylem na krzyzówce. Gdzie spotkalem roberta.
Mowię o przyczepie. ALE NMIE PAMIETA Ktora?
NO ta co kiedys sciagalismy z niej kosiarkę do koszenia trawy.
Wtedy przypomniał sobie
Maluję auto. Ale jest ciemno. Jakies elementy kawalki. Pyli sie troche ale umysl mowi że to nie wiele malowania jest. Pistolet nie ma wieczka. Odkladam go na podlodze ale mam problemy jego polozeniem przeraca sie na boki i nie chcę aby wylał lakier. Biorę telefon i zapalam latarkę. mYSL MOWI, ŻE TAMATEN telefon ma lepsze swiatło. Otwieram drzwi od strony wschodu a potem od strony zachodu. Na przestrzał. Kiedy otworzyłem drzwi wejsciowe duzę, STOJĄC W WEJSCIU światło telefonu ukazlo pyl latajacy w powietrzu a do tego przeciag wiatru spowodował unoszenie zanieczyszczen zalegałych na drzwiach . Widzę jak latajace paprochy i mgla z malowania opuszcza pomieszczenie.
2.Na polu za stodolą jest opgnisko. NA POLU po lewej mojej stronie hen w oddali stoi urzaczenie rolnicze. Nie znane mi. Ma kabine. Jest to brata. W oddali po prawej stronie są ludzie rolnikcy cos uprawiaja .
Ja bede palil ognisko. Maruchowi mowię idziemy po galezie. Są za obora i dalej. On poszedł po te dalej. Ja pod oborę tam gdzie kiedys gnuj był wyrzucany. Jego galezie proste były szarawe. Moje były zwiniete w jak kluski widelcem zwija w takie kregi. Jakciagnałem to ssię rozsypywały . Zdziwilo mnie to. Umysł wytlumaczył że to są iglky z swierkow.
3.POznałem dziewczyne. Była rudawa trochę . Szczupła. BYła miedzy nami uczucie. Nie interosowało nas sex czy takie namietnosci slowne. Sam fakt bycia razem sprawialo nam duzo radosci że mozemy byc ogolnie razem.
4.BYłem w jakims miescie. Przeksztalcone w pewien sposob w turystyczne.
Zwidzam miejsce zwiazanew z koscil=olem.
Schodzę z gorki jakis las ale ten las jest jakby w duzym pomieszczeniu. Na dole jest krzyż.
MIalem buty sliskie co powodowały że ciezko było utrzymac przyczepnosc.
Robilo się stromo i nagły pion że nie mozna bylo zejsc pochylo. Byly pnacza jedne usechniete a drugie zywe. Nie bylo czasu na zastanowianie sie bo zaraz spadnę.
5.By łem z kims w lokalu gdzie mozna cos zjesc.
Byla kuchnia. W prawym kacie przedemną. Kuchnia nie była oddzielona od gosci.
Kuchnia była tak zrobiona że kucharze stali plecami do nich.
Ja po obserwacji jak smażą nalesniki.
Sam z kolezanką zaczynamy smazyć.
NIe wiem ale pierwszy udał się, ale drugi juz smazył się leniwie jakby gaz zimny był.
KOlezanka mowi że ona nie lubi smazyc bo słaba jest.
Przychodzi kobieta kucharz cos mowi.
Ja meczać się z nalesnikiem, chwilami uwagękieruję na tlum gosci w lokalu, ale nie odwracam się.
Po chwili dodaje do odpowiedzi kolezanki odchodząc od miejsca smazenia ustepując kierownice.
Odsunałem się na bok w lewą stronę. Stojąc przy stole a po mojej lewej stronie było jasne okno.
Mowię z entuzjazmem,, Nauczysz sie i tego,,
6.Jestrem, u brx
Jest tam przyczepa ktora nalezy do wujka kolegi. MIeszkaja obok siebie.
Jego wujek zaproponował że moze mi sprzedać. WIec poszedłem ogladać.
Tak się zlozyło że był kolega, pytam sie czy warto kupić?
Bo nie mam zielonego pojecia.
On jest ze swoim kolega. TO jest model w11 jakis czechoslowacki??
Technologia w niej zastosowana jest dziwna przez co droga jest w naprawie.
Powiedział, że w cenie zlomu mozna kupić.
Wyrywa wentyl z kola!
Wyniku czego zaczyna się konflikt.
Ogolnie te rodziny mają konflikt ale nie jawny.
Ja się nie chcialem w to mieszac ani stawac po zadnej ze stron.
Ukradkiem wycofalem się. Oni rzucali sie grypsem wysyp[anym na drodze.
Po opuszeniu z bryx tego miejsca.
Bylem na krzyzówce. Gdzie spotkalem roberta.
Mowię o przyczepie. ALE NMIE PAMIETA Ktora?
NO ta co kiedys sciagalismy z niej kosiarkę do koszenia trawy.
Wtedy przypomniał sobie





