21-07-2024, 19:03
Sny Isabeli z lipca
Codziennie budzę się o szóstej, ale przez ostatnie 2 dni czyniłam determinację (adhitthāna), żeby usnąć ponownie i pospać do ósmej. Połowa z tych snów miała miejsce właśnie wtedy.
1) Udałam się do fryzjera, aby obciął mi włosy tak, żeby nadawały się do praktyki zen. Był życzliwą postacią. Ściął mi grzywkę, którą zapuszczałam kilka lat, to był trudny moment. Byłam w ciąży, ale nie wiedziałam, z kim, to był bardzo wczesny etap, jeszcze nie było widać. Zaczęłam krwawić przez jasnoniebieskie dżinsy. Zastanawiałam się, czy są jakiekolwiek szanse na utrzymanie ciąży pomimo tego krwawienia.
2) W kolejnym śnie z innego dnia mistrzyni dharmy miała sztuczną nogę i przez to nie mogła biegać. Po przebudzeniu stwierdziłam, że przecież są biegacze olimpijscy z protezami, ale tutaj chodziło o coś innego - ci sportowcy otwarcie przyznają się do swoich sztucznych kończyn, a postać ze snu próbowała to ukryć przed światem. W momencie, gdy zaczęłaby biec, prawda wyszłaby na jaw.
3) Widziałam mlecznobiałe galaretki przypominające z wyglądu jaja sadzone z różnokolorowymi "żółtkami". Zielone było ciekawe.
4) Wsiadłam do krótkiego i przyjemnie niebieskiego pociągu SKM, który następnie przemienił się w komunikację zastępczą - samochód. Pod siedzeniem znalazłam dwie pasty do zębów: jedną "dla dzieci", a drugą "odwapniającą szyszynkę"
. Pojazd kierował się w stronę stacji PKP Warszawa Prywatna. Udało mi się wysiąść w okolicach mojego liceum.
5) Spotkałam nieżyjącego kolegę z klasy. Prosił, abym kontynuowała swoją książkę. Był milszy niż zwykle, zaskoczyło mnie to. Na czas snu zapomniałam, że nie żyje.
6) Weszłam do windy, owinęłam palec chusteczką higieniczną i wsadziłam do odbytu. W momencie, gdy wygrzebałam kawałek kupy, kolejna osoba chciała się dosiąść na wyższym piętrze, ale zrezygnowała na ten widok. Byłam zadowolona, że uniknęłam niepożądanego towarzystwa w ciasnej przestrzeni. Wyszłam na korytarz. Przechodziłam koło ludzi, ktoś zareagował, że "śmierdzi bąkiem". Kiepski sposób na utrzymanie dystansu.
Codziennie budzę się o szóstej, ale przez ostatnie 2 dni czyniłam determinację (adhitthāna), żeby usnąć ponownie i pospać do ósmej. Połowa z tych snów miała miejsce właśnie wtedy.
1) Udałam się do fryzjera, aby obciął mi włosy tak, żeby nadawały się do praktyki zen. Był życzliwą postacią. Ściął mi grzywkę, którą zapuszczałam kilka lat, to był trudny moment. Byłam w ciąży, ale nie wiedziałam, z kim, to był bardzo wczesny etap, jeszcze nie było widać. Zaczęłam krwawić przez jasnoniebieskie dżinsy. Zastanawiałam się, czy są jakiekolwiek szanse na utrzymanie ciąży pomimo tego krwawienia.
2) W kolejnym śnie z innego dnia mistrzyni dharmy miała sztuczną nogę i przez to nie mogła biegać. Po przebudzeniu stwierdziłam, że przecież są biegacze olimpijscy z protezami, ale tutaj chodziło o coś innego - ci sportowcy otwarcie przyznają się do swoich sztucznych kończyn, a postać ze snu próbowała to ukryć przed światem. W momencie, gdy zaczęłaby biec, prawda wyszłaby na jaw.
3) Widziałam mlecznobiałe galaretki przypominające z wyglądu jaja sadzone z różnokolorowymi "żółtkami". Zielone było ciekawe.
4) Wsiadłam do krótkiego i przyjemnie niebieskiego pociągu SKM, który następnie przemienił się w komunikację zastępczą - samochód. Pod siedzeniem znalazłam dwie pasty do zębów: jedną "dla dzieci", a drugą "odwapniającą szyszynkę"
. Pojazd kierował się w stronę stacji PKP Warszawa Prywatna. Udało mi się wysiąść w okolicach mojego liceum.5) Spotkałam nieżyjącego kolegę z klasy. Prosił, abym kontynuowała swoją książkę. Był milszy niż zwykle, zaskoczyło mnie to. Na czas snu zapomniałam, że nie żyje.
6) Weszłam do windy, owinęłam palec chusteczką higieniczną i wsadziłam do odbytu. W momencie, gdy wygrzebałam kawałek kupy, kolejna osoba chciała się dosiąść na wyższym piętrze, ale zrezygnowała na ten widok. Byłam zadowolona, że uniknęłam niepożądanego towarzystwa w ciasnej przestrzeni. Wyszłam na korytarz. Przechodziłam koło ludzi, ktoś zareagował, że "śmierdzi bąkiem". Kiepski sposób na utrzymanie dystansu.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





