25-05-2024, 08:28
Wrocilem. Bylem za granicą A nie mialem hasla to nic nie pisalem.
Ogolnie to duzo sie dzieje. Postepy są Co widac po opisanym snie.
Na ekranie śnienia widzę z perspektywy lotu ptaka albo drona. Faceta przed osiedlem. Skupilem na nim uwagę. Mentalnie dostałem informację w postaci wizji snu jego historię. Był to typ osobowości psychicznie chory ale za to mądry i lubial kobiety na tle seksualnym. Miał sprawę w sądzie ale wygrał. Osoby które przeciwko niemu zeznawały teraz same mają problemy. Wystarczy że zgłosi, że go nękają dostaną sporą grzywnę. Sądy są jakby komunistyczne bardziej wygra sprawę oszust niż normalny pokrzywdzony. Układy wpływy to jest najważniejsze. Zbliżyłem się do niego ale nie zdawał sobie sprawy że go widzę. Przyglądam się jak jest przy nim kobieta z jego bloku. Wypowiadał jakieś zdania które dawały jej do zrozumienia ze jak będzie stawiać to oskarży znowu. Na koniec jego ręka zatrzymala na pępku kobiety i pomasowsl. I pozwolił jej odejść. Emocjonalnie pławił się w tym a kobieta odczuwała wewnętrzne ostre cierpienie I niemoc przeciwstawienia. Rozeszli się. On kieruje się na ławkę przy bloku. W tym momencie wyczułem dziewczynę za pleców. Byla wystraszona. Byly slupy betonowe które zasłaniały w jakiś sposób jej widoczność. Ale było ryzyko jej zobaczenia wtedy kiedy by popatrzył się w jej stronę. Wiedząc kiedy można iść doradzałem jej jako wewnętrzny głos. Udało się jej. Uciszylem się. Po chwili miałem myśl trzeba zdobyć dowody i go załatwić. Pomyślałem o emocjach kobiet. Wkurzyłem się tak. Że świadomość przelałem w Ciało astralne doznajC przypływu chęci zemsty tak bez pośrednio ale Po chwili metalne mówi udaj pijaka że szukasz kotka rudego. Wychodzę za słupów i bujam się na boku. Wrażenie chwiejnego kroku był prawie taki sam jk naprawdę w ciele fizycznym. Podszedłem pod gościa nie czułem pewnie bo to obcy teren. Podszedłem pod jego naburmuszony. Miałem chęć przyjebać ale glos rozwagi mówi musisz zdobyć dowody. Opanowuje się. Wymieniamy parę zdań do ocenienia siebie. Był kolega jego jeszcze. Po chwili łapią się na chaczyk z kotkiem. Toczą się dialogi które powodowały że coraz rzadziej pamiętałem po co tu jestem. Rozmowy z nimi wbijały mnie jakis letarg kompulsywno myślowy. To wyglądało tak jakby szukali w moim ciele astralnym punktów zapalnych które by mną owładnęły i poddał się im. Można to porównać do kogoś kto nie chce pić ale koledzy go namawiają podświadomie i świadomie wypij jednego nikt nie musi wiedzieć. Na koniec zaproponował mi jak chcę to mogę w tym uczestniczyć. Odpowiedziałem z pewną pożądliwością że tak. W tym momencie kobieta mówi wiedziałem że jesteś taki sam jak on. Blyskawicznie odpowiadam, że szukam kotka. Nagle koniec. Odrazu zdziwienie. Co jest grane. Tak sny się nie kończą normalnie!?? W którym śnie widzę dwa ciała leżą przy krawężniku mają obcięte głowy. Umysł ego intrepetuje stwarza historyjki. Może to gdzieś na wojnie kraje islamskie? Ale to ohydne, JK na filmach może ktoś się inspirował? Nagle zmiana perspektywy. Coś mi kazało zamknąć dialogi wewnętrzne intrepetacje abym spojrzał trzeźwe na to co widzę. Wyrzuca mnie z astralnego I w chodzę bez ruch. Uwaga skierowana na ciała lecz tylko samym patrzeniem. Nagle ciała zamieniają się w worki białe wypełnione szmatami. Zrozumiałem że mój umysł zniekształca, nie pokazuje pewnych rzeczy sytuacji jakie są przez nawyki i uwarunkowania. To zdziwienie że sen tak nagle zostal urwany wynikało z tego że straciłem kontrolę nad umysłem. Cel jaki miałem nie był możliwy już do osiągnięcia. Kobieta która powiedziała że jestes taki sam jak on była kims zewnątrz widzia że zaracam się w iluzji innych a do tego najechała na pewne aspekty mnie które popsuły to wszystko.
Ogolnie to duzo sie dzieje. Postepy są Co widac po opisanym snie.
Na ekranie śnienia widzę z perspektywy lotu ptaka albo drona. Faceta przed osiedlem. Skupilem na nim uwagę. Mentalnie dostałem informację w postaci wizji snu jego historię. Był to typ osobowości psychicznie chory ale za to mądry i lubial kobiety na tle seksualnym. Miał sprawę w sądzie ale wygrał. Osoby które przeciwko niemu zeznawały teraz same mają problemy. Wystarczy że zgłosi, że go nękają dostaną sporą grzywnę. Sądy są jakby komunistyczne bardziej wygra sprawę oszust niż normalny pokrzywdzony. Układy wpływy to jest najważniejsze. Zbliżyłem się do niego ale nie zdawał sobie sprawy że go widzę. Przyglądam się jak jest przy nim kobieta z jego bloku. Wypowiadał jakieś zdania które dawały jej do zrozumienia ze jak będzie stawiać to oskarży znowu. Na koniec jego ręka zatrzymala na pępku kobiety i pomasowsl. I pozwolił jej odejść. Emocjonalnie pławił się w tym a kobieta odczuwała wewnętrzne ostre cierpienie I niemoc przeciwstawienia. Rozeszli się. On kieruje się na ławkę przy bloku. W tym momencie wyczułem dziewczynę za pleców. Byla wystraszona. Byly slupy betonowe które zasłaniały w jakiś sposób jej widoczność. Ale było ryzyko jej zobaczenia wtedy kiedy by popatrzył się w jej stronę. Wiedząc kiedy można iść doradzałem jej jako wewnętrzny głos. Udało się jej. Uciszylem się. Po chwili miałem myśl trzeba zdobyć dowody i go załatwić. Pomyślałem o emocjach kobiet. Wkurzyłem się tak. Że świadomość przelałem w Ciało astralne doznajC przypływu chęci zemsty tak bez pośrednio ale Po chwili metalne mówi udaj pijaka że szukasz kotka rudego. Wychodzę za słupów i bujam się na boku. Wrażenie chwiejnego kroku był prawie taki sam jk naprawdę w ciele fizycznym. Podszedłem pod gościa nie czułem pewnie bo to obcy teren. Podszedłem pod jego naburmuszony. Miałem chęć przyjebać ale glos rozwagi mówi musisz zdobyć dowody. Opanowuje się. Wymieniamy parę zdań do ocenienia siebie. Był kolega jego jeszcze. Po chwili łapią się na chaczyk z kotkiem. Toczą się dialogi które powodowały że coraz rzadziej pamiętałem po co tu jestem. Rozmowy z nimi wbijały mnie jakis letarg kompulsywno myślowy. To wyglądało tak jakby szukali w moim ciele astralnym punktów zapalnych które by mną owładnęły i poddał się im. Można to porównać do kogoś kto nie chce pić ale koledzy go namawiają podświadomie i świadomie wypij jednego nikt nie musi wiedzieć. Na koniec zaproponował mi jak chcę to mogę w tym uczestniczyć. Odpowiedziałem z pewną pożądliwością że tak. W tym momencie kobieta mówi wiedziałem że jesteś taki sam jak on. Blyskawicznie odpowiadam, że szukam kotka. Nagle koniec. Odrazu zdziwienie. Co jest grane. Tak sny się nie kończą normalnie!?? W którym śnie widzę dwa ciała leżą przy krawężniku mają obcięte głowy. Umysł ego intrepetuje stwarza historyjki. Może to gdzieś na wojnie kraje islamskie? Ale to ohydne, JK na filmach może ktoś się inspirował? Nagle zmiana perspektywy. Coś mi kazało zamknąć dialogi wewnętrzne intrepetacje abym spojrzał trzeźwe na to co widzę. Wyrzuca mnie z astralnego I w chodzę bez ruch. Uwaga skierowana na ciała lecz tylko samym patrzeniem. Nagle ciała zamieniają się w worki białe wypełnione szmatami. Zrozumiałem że mój umysł zniekształca, nie pokazuje pewnych rzeczy sytuacji jakie są przez nawyki i uwarunkowania. To zdziwienie że sen tak nagle zostal urwany wynikało z tego że straciłem kontrolę nad umysłem. Cel jaki miałem nie był możliwy już do osiągnięcia. Kobieta która powiedziała że jestes taki sam jak on była kims zewnątrz widzia że zaracam się w iluzji innych a do tego najechała na pewne aspekty mnie które popsuły to wszystko.





