07-05-2024, 18:55
Ćwiczenie 4. (10 minut)
Praktyka ruchowo-oddechowa
Połóż się komfortowo w ubraniu nie krępującym ruchów. Oddychaj powoli i głęboko, skupiając się w brzuchu. Wdech-wydech. Powtórz 5 razy i skieruj uwagę na swoje stopy. Nie zrywając zakotwiczenia w brzuchu wykonuj stopami bardzo drobne ruchy, tak wolno, jak tylko się da. Obserwuj je swoją uwagą. Wdech-wydech, powtórz 5 razy.
Przenieś uwagę na kolana. Nie odrywając łydek od podłoża ruszaj nimi tak wolno, jak tylko to możliwe, nadal czepiając się oddechu w twoim rozluźnionym przepastnym brzuchu. Wdech-wydech, 5 powtórzeń. W podobnym stylu wejdź świadomością w swoje biodra, a następnie w ramiona, łokcie i dłonie. Po czym przestań się ruszać i tak jak na początku przez 5 wdechów i wydechów bądź wyłącznie obecny w brzuchu.
Technikę można modyfikować tak, aby dostosować ją do swoich aktualnych potrzeb. Liczbę oddechów można odmierzać za pomocą palców dłoni.
TYLKO DOTYK I RUCH - ŻADNEGO PATOLOGICZNEGO SPINANIA!!!
Stworzyłam tę technikę, gdyż tradycyjne relaksacje oparte na napinaniu i rozluźnianiu mięśni nie przynoszą u mnie pożądanych efektów. Owszem, potrafię z całych sił napiąć swe mięśnie, aż do bólu, ale nie potrafię tego napięcia od razu puścić na czyjąś komendę, gdyż oznacza to utratę kontaktu z ciałem, a to budzi we mnie lęk. Może dlatego, że nie wiem, jak pozostawić optymalną ilość napięcia mięśniowego, tak aby pozostać w kontakcie z otoczeniem. Jak pozbyć się jedynie tego "nadmiarowego".
Pracuję z całym ciężarem ciała, nie spinając go. Nauczyłam się rozumieć jego język i dawać mu to, czego naprawdę potrzebuje, a nie to, co sugerują terapeuci.
Tylko bardzo delikatny i płynny ruch połączony z całopowierzchniowym kontaktem z podłożem uspokaja mnie, dając należyte bezbolesne osadzenie w ciele. Gdy zaprzestanę ruszania się, jeszcze przez 10-15 min w układzie nerwowym utrzymuje się wspomnienie schematu fizycznego ciała. To zazwyczaj wystarcza, aby spokojnie usnąć, nie lękając się nagłej przemiany w "bezforemną świadomość doświadczającą niczego".
Zgodnie z ideologią neuroróżnorodności nie ma tak, że "one size fits all". Układy nerwowe reagują naprawdę różnie i mają prawo do indywidualnego podejścia, a nie wmawiania na siłę skuteczności danej metody, która pomogła 10.000 ludzi.
Praktyka ruchowo-oddechowa
Połóż się komfortowo w ubraniu nie krępującym ruchów. Oddychaj powoli i głęboko, skupiając się w brzuchu. Wdech-wydech. Powtórz 5 razy i skieruj uwagę na swoje stopy. Nie zrywając zakotwiczenia w brzuchu wykonuj stopami bardzo drobne ruchy, tak wolno, jak tylko się da. Obserwuj je swoją uwagą. Wdech-wydech, powtórz 5 razy.
Przenieś uwagę na kolana. Nie odrywając łydek od podłoża ruszaj nimi tak wolno, jak tylko to możliwe, nadal czepiając się oddechu w twoim rozluźnionym przepastnym brzuchu. Wdech-wydech, 5 powtórzeń. W podobnym stylu wejdź świadomością w swoje biodra, a następnie w ramiona, łokcie i dłonie. Po czym przestań się ruszać i tak jak na początku przez 5 wdechów i wydechów bądź wyłącznie obecny w brzuchu.
Technikę można modyfikować tak, aby dostosować ją do swoich aktualnych potrzeb. Liczbę oddechów można odmierzać za pomocą palców dłoni.
TYLKO DOTYK I RUCH - ŻADNEGO PATOLOGICZNEGO SPINANIA!!!
Stworzyłam tę technikę, gdyż tradycyjne relaksacje oparte na napinaniu i rozluźnianiu mięśni nie przynoszą u mnie pożądanych efektów. Owszem, potrafię z całych sił napiąć swe mięśnie, aż do bólu, ale nie potrafię tego napięcia od razu puścić na czyjąś komendę, gdyż oznacza to utratę kontaktu z ciałem, a to budzi we mnie lęk. Może dlatego, że nie wiem, jak pozostawić optymalną ilość napięcia mięśniowego, tak aby pozostać w kontakcie z otoczeniem. Jak pozbyć się jedynie tego "nadmiarowego".
Pracuję z całym ciężarem ciała, nie spinając go. Nauczyłam się rozumieć jego język i dawać mu to, czego naprawdę potrzebuje, a nie to, co sugerują terapeuci.
Tylko bardzo delikatny i płynny ruch połączony z całopowierzchniowym kontaktem z podłożem uspokaja mnie, dając należyte bezbolesne osadzenie w ciele. Gdy zaprzestanę ruszania się, jeszcze przez 10-15 min w układzie nerwowym utrzymuje się wspomnienie schematu fizycznego ciała. To zazwyczaj wystarcza, aby spokojnie usnąć, nie lękając się nagłej przemiany w "bezforemną świadomość doświadczającą niczego".
Zgodnie z ideologią neuroróżnorodności nie ma tak, że "one size fits all". Układy nerwowe reagują naprawdę różnie i mają prawo do indywidualnego podejścia, a nie wmawiania na siłę skuteczności danej metody, która pomogła 10.000 ludzi.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





