02-05-2024, 21:14
Pojechałam na zieloną szkołę z moją klasą z SP. Koleżanka M. była wyjątkowo miła, dzięki czemu łatwiej mi było znieść pobyt poza domem.
Kilka dziewczyn (6 lub 7) siedziało obok siebie, ja pierwsza z prawej i kiwałam się przód-tył, by poradzić sobie z napięciem emocjonalnym spowodowanym pobytem w obcym miejscu. Cieszyłam się, że mogę to robić przy nich bez skrępowania, akceptowały mnie.
Udaliśmy się na stołówkę. Na osobę przysługiwały dwie kromki chleba z masłem. Na całą grupę był jeden nóż, który wycierano w ręcznik po każdym użyciu.
Spanie było wspólne, mnóstwo łóżek w jednej dużej sali. Pościel była żółta lub różowa w komiksowe myszki. M. konstruowała z desek i jakichś sznurków albo kabli urządzenie umożliwiające gaszenie światła bez podchodzenia do włącznika.
Wydostałam się przez okno. Za pomocą skupionej uwagi wytworzyłam silne pole antygrawitacyjne chroniące mnie przed swobodnym spadaniem. Umożliwiało przemieszczanie się w powietrzu.
Przyglądałam się z uwagą detalom snu, jednak nic nie zapamiętałam.
Czekałam potem na pociąg do Łodzi. W kieszeni walizki miałam wypełnione wnioski o paszport.
Byłam zapisana do lekarza na 19.00, jednak wyszłam z domu dopiero za dwadzieścia ósma.
Kilka dziewczyn (6 lub 7) siedziało obok siebie, ja pierwsza z prawej i kiwałam się przód-tył, by poradzić sobie z napięciem emocjonalnym spowodowanym pobytem w obcym miejscu. Cieszyłam się, że mogę to robić przy nich bez skrępowania, akceptowały mnie.
Udaliśmy się na stołówkę. Na osobę przysługiwały dwie kromki chleba z masłem. Na całą grupę był jeden nóż, który wycierano w ręcznik po każdym użyciu.
Spanie było wspólne, mnóstwo łóżek w jednej dużej sali. Pościel była żółta lub różowa w komiksowe myszki. M. konstruowała z desek i jakichś sznurków albo kabli urządzenie umożliwiające gaszenie światła bez podchodzenia do włącznika.
Wydostałam się przez okno. Za pomocą skupionej uwagi wytworzyłam silne pole antygrawitacyjne chroniące mnie przed swobodnym spadaniem. Umożliwiało przemieszczanie się w powietrzu.
Przyglądałam się z uwagą detalom snu, jednak nic nie zapamiętałam.
Czekałam potem na pociąg do Łodzi. W kieszeni walizki miałam wypełnione wnioski o paszport.
Byłam zapisana do lekarza na 19.00, jednak wyszłam z domu dopiero za dwadzieścia ósma.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





