30-03-2024, 12:46
27.03.2024
20 września zaczęłam nową szkołę. Na chybił trafił szukałam ósmej klasy, ale po wejściu do sali okazało się, że to szósta. Źle oceniłam wiek po twarzach. W końcu odnalazłam właściwą. Trzy pierwsze ławki środkowego rzędu były wolne, usiadłam w trzeciej.
Na korytarzu widziałam, jak Paulina z podstawówki zadawała się z Wojtkiem z liceum. Udałam się do jakiegoś okienka, by nabyć szkolną kurtkę w ciemnoczerwonym kolorze. Powiedziałam 6 po polsku, zamiast po angielsku.
30.03.2024
Na terapii grupowej autystki stały w kółku. Nie trzymały się za ręce, lecz uchwyciły się sznura do bielizny, który zapewniał łączność bez tak trudnego dla nich kontaktu dotykowego. Na brzuchach miały kartki, na których było coś napisane.
Nie wiedziałam, jak włączyć się do grupowej aktywności. Długo i namiętnie bujałam się tył-przód, a potem urwał mi się film i jakiś czas tkwiłam w jasnej, pustej nicości, która była prawdopodobnie światłem poranka przenikającym przez powieki.
Kontynuowałam sen. Praktykowałam akrobacje sennym ciałem na oczach dziewczyn.
Próbowałam dokończyć karmę z małej miseczki, której nie dojadł pies. Nie chciałam, żeby się zmarnowała. Nie smakowała mi. Pomyślałam, że wolałabym dojeść po kocie, ponieważ one "są czystsze".
Dostałam jakiś papier. Psychiatra wysłał mnie na 3 miesiące do Konstancina z powodu fobii społecznej.
20 września zaczęłam nową szkołę. Na chybił trafił szukałam ósmej klasy, ale po wejściu do sali okazało się, że to szósta. Źle oceniłam wiek po twarzach. W końcu odnalazłam właściwą. Trzy pierwsze ławki środkowego rzędu były wolne, usiadłam w trzeciej.
Na korytarzu widziałam, jak Paulina z podstawówki zadawała się z Wojtkiem z liceum. Udałam się do jakiegoś okienka, by nabyć szkolną kurtkę w ciemnoczerwonym kolorze. Powiedziałam 6 po polsku, zamiast po angielsku.
30.03.2024
Na terapii grupowej autystki stały w kółku. Nie trzymały się za ręce, lecz uchwyciły się sznura do bielizny, który zapewniał łączność bez tak trudnego dla nich kontaktu dotykowego. Na brzuchach miały kartki, na których było coś napisane.
Nie wiedziałam, jak włączyć się do grupowej aktywności. Długo i namiętnie bujałam się tył-przód, a potem urwał mi się film i jakiś czas tkwiłam w jasnej, pustej nicości, która była prawdopodobnie światłem poranka przenikającym przez powieki.
Kontynuowałam sen. Praktykowałam akrobacje sennym ciałem na oczach dziewczyn.
Próbowałam dokończyć karmę z małej miseczki, której nie dojadł pies. Nie chciałam, żeby się zmarnowała. Nie smakowała mi. Pomyślałam, że wolałabym dojeść po kocie, ponieważ one "są czystsze".
Dostałam jakiś papier. Psychiatra wysłał mnie na 3 miesiące do Konstancina z powodu fobii społecznej.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





