10-03-2024, 16:51
Szedłem po szkolnym korytarzu. Wchodziłem po schodach. Wchodziło mi się nawet łatwo. Byłem przy drzwiach sali jakichś dzieci z podstawówki. Potem schodziłem schodami w lewo. Inni też schodzili. Adaś i jego kolega, pocałowali się w usta. Trzeci z nich złapał mnie dwoma rękoma za pupę. W tym momencie postanowiłem się od nich odłączyć. Zatrzymałem się przy ścianie pod oknem. Oni poszli dalej schodami na lewo, a ja szedłem na prawo za trzema dziewczynami. Powiedziałem do kolegów, że wolę dziewczyny. Te trzy dziewczyny usiadły pod ścianą, a ja poszedłem dalej korytarzem. Zatrzymałem się na końcu korytarza i się wróciłem do połowy. Usiadłem na ławeczce obok jakiejś dziewczyny i położyłem głowę na jej kolanach.





