14-02-2024, 07:30
Dzisiaj rozmowy poza cialem ciag dalszy. 21 wlaczylem ale ile sluchalem to nie wiem bo bateria padla. Zbudzilem sie 01 w nocy.
Ale dziwactwa mialem cos pieknego.
Jeszcze takich snow nie mialem.
Stara kobieta wrosla w lozko ? 250lat zyla byla dowodem naukowym na istnienie zycia niefizycznego?
Z drugiej strony to moze oznaczac że mozemy byc tak pogrązeni we snie ze po smierci nie rozpoznajemy tego i zyjemy nie zdajac sobie z tego sprawy, az ktos przyjdzie i pomoze nam z tego wyjsc.
Winnym snie. Byl kon ktory zdechl albo byl chory.
Ktos Dostroil sie do niefizycznego swiata i znalazl przycznę. Bylo wiadro w ktorym byly chipsy i jakies inne produkty ktore nie sluzyly zwierzeciu.
Potem ktos calą zawartosc wylal na lozko aby pokazac do czego doprowadzil albo uswiadomic przyczyne
Bylem w kosciele Byly jakies egzorcyzmy.
Przed oltarzem. Zostal jakby zdmuchniety lub zniszczony falszywy duchowny?
Ja unosilem się jak Jezus na krzyzu ale bez krzyza. Przy scianie.
Nie wiem czemu ale opadlem po krotkim czasie.
Po chwili zrozumialem że zwatpilem dalem uniesc niskim emocjom.
Tak patrzac w glab kosciola Wzbudzilem sobie jakies emocje opieki? Pomocy?
I dostalem przyplyw energii i wznioslem się wysoko i widzieli tro parafianie.
Tutaj bylo zajebiscie Bilem się o wlasne cialo.
To cos chcialo wejsc w moje cialo a ja mialem nosa i wracać chcialem.
Mocowalismy się Jak dwa magnesy o tych samych kierunkach.
Przpychanki byly. W koncu udalo się i obudzilem się.
Mialem ubaw jak się obudzilem z tego. Ale po chwili analizy stwierdzam że mialem wibracjei prawdopodobnie takie cyrki mialem.
W innych snach Zbyszek rozmawial z kobieta ale nie wiem Jak się nazywa.
Byli wy moim snie i rozmawiali a ja przygladalem sie rozmowie. Piekne doswiadczenie.
Cdn
Ale dziwactwa mialem cos pieknego.
Jeszcze takich snow nie mialem.
Stara kobieta wrosla w lozko ? 250lat zyla byla dowodem naukowym na istnienie zycia niefizycznego?
Z drugiej strony to moze oznaczac że mozemy byc tak pogrązeni we snie ze po smierci nie rozpoznajemy tego i zyjemy nie zdajac sobie z tego sprawy, az ktos przyjdzie i pomoze nam z tego wyjsc.
Winnym snie. Byl kon ktory zdechl albo byl chory.
Ktos Dostroil sie do niefizycznego swiata i znalazl przycznę. Bylo wiadro w ktorym byly chipsy i jakies inne produkty ktore nie sluzyly zwierzeciu.
Potem ktos calą zawartosc wylal na lozko aby pokazac do czego doprowadzil albo uswiadomic przyczyne
Bylem w kosciele Byly jakies egzorcyzmy.
Przed oltarzem. Zostal jakby zdmuchniety lub zniszczony falszywy duchowny?
Ja unosilem się jak Jezus na krzyzu ale bez krzyza. Przy scianie.
Nie wiem czemu ale opadlem po krotkim czasie.
Po chwili zrozumialem że zwatpilem dalem uniesc niskim emocjom.
Tak patrzac w glab kosciola Wzbudzilem sobie jakies emocje opieki? Pomocy?
I dostalem przyplyw energii i wznioslem się wysoko i widzieli tro parafianie.
Tutaj bylo zajebiscie Bilem się o wlasne cialo.
To cos chcialo wejsc w moje cialo a ja mialem nosa i wracać chcialem.
Mocowalismy się Jak dwa magnesy o tych samych kierunkach.
Przpychanki byly. W koncu udalo się i obudzilem się.
Mialem ubaw jak się obudzilem z tego. Ale po chwili analizy stwierdzam że mialem wibracjei prawdopodobnie takie cyrki mialem.
W innych snach Zbyszek rozmawial z kobieta ale nie wiem Jak się nazywa.
Byli wy moim snie i rozmawiali a ja przygladalem sie rozmowie. Piekne doswiadczenie.
Cdn





