13-02-2024, 21:10
13 lutego
Weszłam do sali, w której znajdowało się już sporo ludzi. Długie ławy ułożono w kształt ramki, wewnątrz której stało kilka krzeseł jedno za drugim. Pierwsze z nich było wolne, więc usiadłam na nim. Okazało się, że to miejsce dla mistrza zen, ale nikt mnie stamtąd nie przeganiał. Poszukiwałam wzrokiem nauczycielki dharmy, ale nie znalazłam jej.
W sali do praktyki zen trzeba było zdjąć buty. Zginęły mi potem markowe białe adidasy. Snułam się po mieście, próbując je odnaleźć. Chodziłam jakimiś podziemnymi przejściami, widziałam wejście do metra. W jakimś pomieszczeniu ujrzałam śpiącego psa, nakrytego legowiskiem.
Na ulicznym straganie widziałam nożyczki do paznokci. Chciałam mieć nowe, kusiło mnie, żeby je ukraść, wystarczyło je po prostu sobie wziąć. Znajdowały się na nich naklejki ze sporymi rabatami (-40%), ale ja chciałam je mieć za darmo.
Na ulicy znalazłam starą temperówkę z dzieciństwa, której na jawie nadal używam.
Cuchnący alkoholem mężczyzna prowadzący lokal, w którym sprzedawano alkohol prosił mnie, bym poprowadziła mu książkę przychodów i rozchodów. Zastanawiałam się, czy jest to opłacalne. Czy chce przyjąć mnie do pracy, czy też wykorzystać w inny sposób.
Weszłam do sali, w której znajdowało się już sporo ludzi. Długie ławy ułożono w kształt ramki, wewnątrz której stało kilka krzeseł jedno za drugim. Pierwsze z nich było wolne, więc usiadłam na nim. Okazało się, że to miejsce dla mistrza zen, ale nikt mnie stamtąd nie przeganiał. Poszukiwałam wzrokiem nauczycielki dharmy, ale nie znalazłam jej.
W sali do praktyki zen trzeba było zdjąć buty. Zginęły mi potem markowe białe adidasy. Snułam się po mieście, próbując je odnaleźć. Chodziłam jakimiś podziemnymi przejściami, widziałam wejście do metra. W jakimś pomieszczeniu ujrzałam śpiącego psa, nakrytego legowiskiem.
Na ulicznym straganie widziałam nożyczki do paznokci. Chciałam mieć nowe, kusiło mnie, żeby je ukraść, wystarczyło je po prostu sobie wziąć. Znajdowały się na nich naklejki ze sporymi rabatami (-40%), ale ja chciałam je mieć za darmo.
Na ulicy znalazłam starą temperówkę z dzieciństwa, której na jawie nadal używam.
Cuchnący alkoholem mężczyzna prowadzący lokal, w którym sprzedawano alkohol prosił mnie, bym poprowadziła mu książkę przychodów i rozchodów. Zastanawiałam się, czy jest to opłacalne. Czy chce przyjąć mnie do pracy, czy też wykorzystać w inny sposób.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





