06-02-2024, 00:36
Dziś miałem LD... no prawie. W sumie to nie wiem jak to zakwalifikować. Bo świadomość miałem jak najbardziej, ale myślałem, że dalej jestem na etapie hipnagogów. Dopiero po pobudce zdałem sobie sprawę, że wszedłem już w sen.
Pewnie się zastanawiacie jak to możliwe, że nieodróżniam snu o hipnagogów (bo dosyć często takie sytuacje mam). Mianowicie dominującymi moimi hipnagogami są hipnagogi kinetyczne, a nie wzrokowe. Mniej lub bardziej z tego tytułu moje sny uzyskane drogą WILDa są ślepe - częściowo lub całkowicie, więc przynajmniej na początku snu, przed "włączeniem grafiki" operuję zmysłem dotyku i równowagi. Drugim fun factem jest to, że ja swoimi hipnagogami kinetycznymi potrafię sterować już na samym początku. Potrafię zmieniać pozycję swojego ciała, kontrolować pojedyncze kończyny, a nawet potrafię zwinąć swoje ciało w kulkę. Nie potrzebuję być we śnie by częściowo zachowywać się jakbym w tym śnie był, tak więc początek snu od hipnagogów różni się bardziej zaawansowaną i płynniejszą kontrolą. Muszę zauważyć, że to co robię ze swoim ciałem jest już na tyle płynne i swobodne, że mogę uznać, że to sen.
Po za powyższym, wczoraj miałem sen o LD. W żadnym wypadku świadomy nie byłem, ale w głowie miałem myśli o tym że śnię. Co ciekawe, sen ten kwalifikuje się do bardzo detalicznych, tym bardziej że angażował on zmysły które na codzień w moich snach nie występują (smak, węch, dotyk). Niestety ze względu na tematykę pozwolę sobie nieopisywać tego snu.
Jako substytut poniżej zamieszczam sen z dnia 20 marca 2023:
Jako bonus dodam, że podkoniec stycznia (nie pamiętam który dokładnie dzień, coś pomiędzy 28 a 30) miałem krótki świadomy sen. Generalnie nic się tam nie działo, po za tym, że modelowałem swoją twarz w lustrze xD Styczeń zamknąłem z 3 LD'kami na koncie
Pewnie się zastanawiacie jak to możliwe, że nieodróżniam snu o hipnagogów (bo dosyć często takie sytuacje mam). Mianowicie dominującymi moimi hipnagogami są hipnagogi kinetyczne, a nie wzrokowe. Mniej lub bardziej z tego tytułu moje sny uzyskane drogą WILDa są ślepe - częściowo lub całkowicie, więc przynajmniej na początku snu, przed "włączeniem grafiki" operuję zmysłem dotyku i równowagi. Drugim fun factem jest to, że ja swoimi hipnagogami kinetycznymi potrafię sterować już na samym początku. Potrafię zmieniać pozycję swojego ciała, kontrolować pojedyncze kończyny, a nawet potrafię zwinąć swoje ciało w kulkę. Nie potrzebuję być we śnie by częściowo zachowywać się jakbym w tym śnie był, tak więc początek snu od hipnagogów różni się bardziej zaawansowaną i płynniejszą kontrolą. Muszę zauważyć, że to co robię ze swoim ciałem jest już na tyle płynne i swobodne, że mogę uznać, że to sen.
Po za powyższym, wczoraj miałem sen o LD. W żadnym wypadku świadomy nie byłem, ale w głowie miałem myśli o tym że śnię. Co ciekawe, sen ten kwalifikuje się do bardzo detalicznych, tym bardziej że angażował on zmysły które na codzień w moich snach nie występują (smak, węch, dotyk). Niestety ze względu na tematykę pozwolę sobie nieopisywać tego snu.
Jako substytut poniżej zamieszczam sen z dnia 20 marca 2023:
Cytat:Nie pamiętam początku swojego snu. Spacerowałem sobie w środku nocy, w nieokreślonym mieście. Towarzyszyła mi piękna kobieta, która fabularnie była moją serdeczną przyjaciółką, jednak w rzeczywistości kompletnie jej nie znam. Wybiegła przede mnie, na odległość około 20-30 metrów.
-Hej! Zaczekaj na mnie - zawołałem.
Towarzyszka odwróciła się i serdecznie się uśmiechnęła. Podszedłem do niej.
-Wiesz... Bardzo Cię lubię - powiedziała nieśmiało mając ręce za plecami.
-Czuję to samo do Ciebie. Jesteś dla mnie specjalna.
-Na prawdę?!
-Oczywiście!
Spojrzałem na jej promieniejącą twarz i położyłem dłonie na jej barkach. Miała długie, jasno brązowe włosy i gęste rzęsy. Światła latarni ulicznych odbijały się w jej niebieskich oczach.
-Co powiesz na to byśmy jutro się spotkali? - Zaproponowałem.
-Brzmi wspaniale!
Zacząłem czuć bardzo silne, dziwne lecz jednocześnie miłe uczucie. Moje serce kołatało.
-Łał. To chyba musi być miłość. Nigdy wcześniej się tak nie czułem - pomyślałem.
Moja przyjaciółka, a bardziej już dziewczyna, chwyciła za moją dłoń i razem wspieliśmy się na pobliskie wzniesienie. Do końca snu siedzieliśmy razem na trawie. Ona podziwiała gwieździste niebo ja z kolei bacznie obserwowałem zupełnie obce dla mnie uczucie, niemalże medytując nad tym.
Jako bonus dodam, że podkoniec stycznia (nie pamiętam który dokładnie dzień, coś pomiędzy 28 a 30) miałem krótki świadomy sen. Generalnie nic się tam nie działo, po za tym, że modelowałem swoją twarz w lustrze xD Styczeń zamknąłem z 3 LD'kami na koncie






