22-01-2024, 18:14
Wycentrowane serce
Spróbuj proszę spojrzeć na swoje lęki, wątpliwości, awersje i wysiłek jak na subtelne ubieganie się o coś. O coś ważnego dla Ciebie. Może to być szczęście, miłość, akceptacja, może poczucie rozumienia. Subtelny odruch w pewnym sensie emocjonalnego zaangażowania. Niemal niewinny. Logiczny i często o dobrych intencjach. Znajdź w sobie jednak odwagę, żeby na chwilę nie iść za tymi impulsami. Spróbuj zobaczyć w tym odruchu poczucie i przekonanie, że inaczej to czego pragniesz, do Ciebie nie przyjdzie.
Wierzę, że odnajdziesz w pewnym momencie centrum swojego serca. Stan, w którym Twoje serce pozostaje otwarte i gotowe na odpowiedź. Pozwalasz sobie na bycie wrażliwym. Jednocześnie nie ubiegasz się o nic. Gdy odnajdziesz to centrum, z początku doświadczanie go może być niekomfortowe, a nawet wywołać głęboki ból. Dlatego prosiłem Cię o odwagę. Z czasem pozostanie w tym centrum stanie się łatwiejsze.
To jak miłość z ukochaną, bądź ukochanym. Rozkwita najbardziej gdy ufasz sobie, ale ufasz też partnerowi. Nie wątpisz w jej miłość i że potrzebujesz się o nią ubiegać. Nie oznacza to braku zaangażowania. Obojętności. Powstaje ono naturalnie, bo kochasz. Choć napisałem o uciekaniu od swojego centrum jako wynikłym ze zbytniego zaangażowania, wycentrowane serce wykracza poza dualizm zaangażowania i obojętności.
Chcę, żebyś wzięła pod uwagę możliwość, że ciągle jesteś w relacji. W relacji ze swoim życiem. Ta relacja może przejść w miłość i stawać się coraz bardziej dojrzała.
Wycentrowane serce jest tym samym co "odpuszczenie" jest to jednak według mnie dalece bardziej abstrakcyjna i nieporęczna koncepcja. Nie chcę też żebyś to co wyciągnęła głównie z tego tekstu to myśl, że wszechświat Cię kocha i czeka aż w to uwierzysz, a Ty schowasz tą myśl w głowie i będzie to Twoim ciągłym punktem odniesienia w kroczeniu przez życie. Nie, bo to wciąż ta sama gra. Chcę żebyś dokładnie przyjrzała się dynamice swojego serca. Z chwili na chwilę. Niech zrozumienie naturalnie się klaruje. Bez prób wyciągnięcia z tego ostatecznych "odpowiedzi" czy "prawd".
Spróbuj proszę spojrzeć na swoje lęki, wątpliwości, awersje i wysiłek jak na subtelne ubieganie się o coś. O coś ważnego dla Ciebie. Może to być szczęście, miłość, akceptacja, może poczucie rozumienia. Subtelny odruch w pewnym sensie emocjonalnego zaangażowania. Niemal niewinny. Logiczny i często o dobrych intencjach. Znajdź w sobie jednak odwagę, żeby na chwilę nie iść za tymi impulsami. Spróbuj zobaczyć w tym odruchu poczucie i przekonanie, że inaczej to czego pragniesz, do Ciebie nie przyjdzie.
Wierzę, że odnajdziesz w pewnym momencie centrum swojego serca. Stan, w którym Twoje serce pozostaje otwarte i gotowe na odpowiedź. Pozwalasz sobie na bycie wrażliwym. Jednocześnie nie ubiegasz się o nic. Gdy odnajdziesz to centrum, z początku doświadczanie go może być niekomfortowe, a nawet wywołać głęboki ból. Dlatego prosiłem Cię o odwagę. Z czasem pozostanie w tym centrum stanie się łatwiejsze.
To jak miłość z ukochaną, bądź ukochanym. Rozkwita najbardziej gdy ufasz sobie, ale ufasz też partnerowi. Nie wątpisz w jej miłość i że potrzebujesz się o nią ubiegać. Nie oznacza to braku zaangażowania. Obojętności. Powstaje ono naturalnie, bo kochasz. Choć napisałem o uciekaniu od swojego centrum jako wynikłym ze zbytniego zaangażowania, wycentrowane serce wykracza poza dualizm zaangażowania i obojętności.
Chcę, żebyś wzięła pod uwagę możliwość, że ciągle jesteś w relacji. W relacji ze swoim życiem. Ta relacja może przejść w miłość i stawać się coraz bardziej dojrzała.
Wycentrowane serce jest tym samym co "odpuszczenie" jest to jednak według mnie dalece bardziej abstrakcyjna i nieporęczna koncepcja. Nie chcę też żebyś to co wyciągnęła głównie z tego tekstu to myśl, że wszechświat Cię kocha i czeka aż w to uwierzysz, a Ty schowasz tą myśl w głowie i będzie to Twoim ciągłym punktem odniesienia w kroczeniu przez życie. Nie, bo to wciąż ta sama gra. Chcę żebyś dokładnie przyjrzała się dynamice swojego serca. Z chwili na chwilę. Niech zrozumienie naturalnie się klaruje. Bez prób wyciągnięcia z tego ostatecznych "odpowiedzi" czy "prawd".
let's worship cats





