14-01-2024, 18:06
Obudziłem się i chciałem zapalić lampę, ale się nie dało. Wstałem więc. Ze ściany wystawała ręka. Chciała mnie zatrzymać, ale odepchnąłem ją. Wyszedłem z pokoju i poszedłem do pokoju siostry. Chciałem ją obudzić i zacząłem krzyczeć. Siostry nie było, były tylko koty, jeden przy ścianie, a drugi na łóżku (chyba). Ten przy ścianie wyszedł z pokoju. Też wyszedłem. Poszedłem do pokoju rodziców i też chciałem ich obudzić. Mama wyszła z pokoju i coś powiedziała. Słyszałem też jak siostra coś mówiła. Wyszedłem na klatkę schodową i zadzwoniłem pod trójkę. Mama mówiła, żebym za bardzo tak nie stukał. Otworzyła jakaś dziewczyna. Powiedziałem cześć, a ona odpowiedziała mi tym samym. Opowiedziałem jej co się stało w moim pokoju, że jakaś ręka wystawała ze ściany. Wtedy dziewczyna wskazała mi białe łóżko i się obudziłem.






