11-01-2024, 21:55
Cześć. Nie praktykuję już ADA. To znaczy można powiedzieć, że praktykuję bo buddyzmem interesuję się nadal (chociaż miałem kilku miesięczną przerwę), a co za tym idzie łatwo mi utrzymać uwagę i raczej rzadko się zamyślam, a jeśli już to na krótko i "płytko". Nie udało mi się drugi raz osiągnąć takiego stanu jaki opisałem w tym wątku wcześniej. Przez ostatnie doświadczenia z medytacją (to znaczy przez różne złudzenia w trakcie medytacji) skłaniam się bardziej ku temu, że ten stan tak naprawdę nie zaistniał. Wydaje mi się, że bardzo słabo utrzymywałem uwagę, a przez tak dziwne poczucie czasu, jakie temu stanowi towarzyszyło, uznałem, że udało mi się wejść w stan o którym dowiedziałem się niedawno. Moje wspomnienia z tamtych chwil są takie jak opisałem kiedyś, ale wydaje mi się, że mój mózg trochę w nich namieszał.
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
LD-1
FA-4
SNY O LD-4





