24-12-2023, 12:19
KIlka snow.
1.Jestem w laziece Jest problem z sploczka. Nie chce zamknać zawor przez co woda zaczyna przelewac przez wierzch naciskam czasem spust aby nie przelewal się. Nagle spostrzegam ze nie ma zaworu co zamyka wodę byla dziura. Woda splywala do kratki studzienkowej ktora byla przez sedesem. W koncu udaje mi się zamknać kran w scianie ciezko szedl ale udalo się.
Sen powsal na wskutek silnych emocji wieczorem przed snem.
Mialem awarię ze sploczką i o maly wlos lazienka zostala by zalana gdyz zawor przy scianie zardzewial i nie mozliwosci zakrecenia. Musialem czasem naciskac guzik aby woda nie przelala. Palcami pociagnałem za sztyce i zablokowala przeplyw wody. PO tym zajsciu mentalnie troche nad tym rozmyslalem ze trzeba bedzie w koncu zrobic porzadek. Kratka kanalizacyjna nie istnieje w rzeczywistosci nie uswiadomilem sobie tego bo niby jak w emocjach. Emocje powodowaly że dzialalem impulsywnie.
Ten sen mial smak cechy dostrojenia do falszywego przebudzenia sen we snie, oraz mozliwosc przejscia w stan ld lub obe ale zmeczenie po ostatnim wyjsciu a do tego sprawy przed swiateczne i stres i brak czasu na medytacje i czakry swoje zrobilo.
A do tego wogle zignorowalem 3 symole TR ktore sluzą do przypomnienia czy oby to nie astral.
2.Jestem kolo drewnianego domu w ktorym kiedys mieszkalem.
Sciana zachodnia jak skrzynka z pradem. W tym miejscu fundament cos bylo nie tak ale nie wiem co chyba woda po nim się lala. Na winklu gdzie sciana zachodnia laczy się ze sciana polodniową.
Przy samym fudamencie na szerokosci 50cm byla brazowa glina taka sciezka.
Od zachoniej sciany stal plot w odleglosci 6metrow a za nim rosly drzewa jedno bylo wyraziste.
Wisnia stara miala jedna odnogę po prawej stronie reszta pnia gola a do tego juz uchylala ze starosci.
Sen byl szybki raz moja uwaga skupiala sie na astralnym raz na metalnym ciele. Przez co obrazy zaciemnialy i rozjasnialy. Bylem przy domie potem cos pomyslalem sciemnialo się potem znowu skupilem uwagę na glinie odplywajac w mysli potem znowu scena.
Bylem tak wcianiety w senne mysli i emocje ze nie bylo refleksji do zadania pytania i sprawdzenia czy TR jest na miejscu.
Snieg jest przeciez mowilem sobie przed snem ze jak sniegu nie bedzie to zorientuje ze to sen ale nic z tego.
Do tego okna nie bylo na zachodniej scianie. A gliny przy fundamencie nie ma Jest tam wylane odwodnienie.
Plot taki jaki byl to nie byl ten sam do tego Nie bylo plotu od strony polnocnej na ktorym jest symbol TR
I nie bylo audi i wogle. Ten sen nalezy do snow ktore zyja wlasnym zyciem. Polega to na tym ze stworzylem sobowtora ktory dziala w moim imieniu lecz poza mna czasemlaczę się z nim w czasie snu. Skad ja to wiem? Bo remotuje dom. Wyobrazam sobie pewne sceny remotu i puszacz je pozwalam im zyc wlasnym zyciem.
1.Jestem w laziece Jest problem z sploczka. Nie chce zamknać zawor przez co woda zaczyna przelewac przez wierzch naciskam czasem spust aby nie przelewal się. Nagle spostrzegam ze nie ma zaworu co zamyka wodę byla dziura. Woda splywala do kratki studzienkowej ktora byla przez sedesem. W koncu udaje mi się zamknać kran w scianie ciezko szedl ale udalo się.
Sen powsal na wskutek silnych emocji wieczorem przed snem.
Mialem awarię ze sploczką i o maly wlos lazienka zostala by zalana gdyz zawor przy scianie zardzewial i nie mozliwosci zakrecenia. Musialem czasem naciskac guzik aby woda nie przelala. Palcami pociagnałem za sztyce i zablokowala przeplyw wody. PO tym zajsciu mentalnie troche nad tym rozmyslalem ze trzeba bedzie w koncu zrobic porzadek. Kratka kanalizacyjna nie istnieje w rzeczywistosci nie uswiadomilem sobie tego bo niby jak w emocjach. Emocje powodowaly że dzialalem impulsywnie.
Ten sen mial smak cechy dostrojenia do falszywego przebudzenia sen we snie, oraz mozliwosc przejscia w stan ld lub obe ale zmeczenie po ostatnim wyjsciu a do tego sprawy przed swiateczne i stres i brak czasu na medytacje i czakry swoje zrobilo.
A do tego wogle zignorowalem 3 symole TR ktore sluzą do przypomnienia czy oby to nie astral.
2.Jestem kolo drewnianego domu w ktorym kiedys mieszkalem.
Sciana zachodnia jak skrzynka z pradem. W tym miejscu fundament cos bylo nie tak ale nie wiem co chyba woda po nim się lala. Na winklu gdzie sciana zachodnia laczy się ze sciana polodniową.
Przy samym fudamencie na szerokosci 50cm byla brazowa glina taka sciezka.
Od zachoniej sciany stal plot w odleglosci 6metrow a za nim rosly drzewa jedno bylo wyraziste.
Wisnia stara miala jedna odnogę po prawej stronie reszta pnia gola a do tego juz uchylala ze starosci.
Sen byl szybki raz moja uwaga skupiala sie na astralnym raz na metalnym ciele. Przez co obrazy zaciemnialy i rozjasnialy. Bylem przy domie potem cos pomyslalem sciemnialo się potem znowu skupilem uwagę na glinie odplywajac w mysli potem znowu scena.
Bylem tak wcianiety w senne mysli i emocje ze nie bylo refleksji do zadania pytania i sprawdzenia czy TR jest na miejscu.
Snieg jest przeciez mowilem sobie przed snem ze jak sniegu nie bedzie to zorientuje ze to sen ale nic z tego.
Do tego okna nie bylo na zachodniej scianie. A gliny przy fundamencie nie ma Jest tam wylane odwodnienie.
Plot taki jaki byl to nie byl ten sam do tego Nie bylo plotu od strony polnocnej na ktorym jest symbol TR
I nie bylo audi i wogle. Ten sen nalezy do snow ktore zyja wlasnym zyciem. Polega to na tym ze stworzylem sobowtora ktory dziala w moim imieniu lecz poza mna czasemlaczę się z nim w czasie snu. Skad ja to wiem? Bo remotuje dom. Wyobrazam sobie pewne sceny remotu i puszacz je pozwalam im zyc wlasnym zyciem.





